adwokat Bartosz Gajek

⛑️ główny ratownik

Jako adwokat pomagam kreatywnym rozwiązać problemy z jakimi borykają się ich agencje marketingowe. Przeczytasz tutaj jak uniknąć błędów popełnianych w Twojej branży – tych najczęstszych i… tych najbardziej kosztowych. Podpowiem Ci jak umowy mogą chronić efekty Twojej pracy i jak zadbać o to, żeby zawsze działały na Twoją korzyść. Wreszcie poradzę Ci jak porozumieć się z trudnym klientem (TYM który spędza Ci sen z powiek), a gdy wszystko inne zawiedzie – jak skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem...
[Więcej >>>]

Umów bezpłatną konsultację

Sklep z umowami

milczenie klienta przy poprawkachW mojej skrzynce wylądował już drugi e-mail z pytaniem od czytelnika więc dzisiaj na tapetę biorę: milczenie klienta przy poprawkach.

„(…) Dla mnie jako copywritera odbiór tekstów to droga przez mękę. Jak trzeba napisać coś to ma być szybko, tanio i wysokiej jakości. Potrafię dosłownie iść do kuchni po herbatę i jak wracam to mam pięć połączeń nieodebranych od klienta. Natomiast jak już teksty wyślę to nagle klient traci zainteresowanie. Odpisze mi tylko, że otrzymał i sprawdzi, ale na tym koniec. Czekam wtedy nawet i kilka tygodni. Na Pana blogu czytałam o niekończących się poprawkach, ale mój problem jest nieco inny. Klient się nie odzywa, odrzuca połączenia i tylko wysyła smsy „Pani Asiu pod koniec tygodnia znajdę chwilkę to siądę do tego”. Co w takiej sytuacji?„.

Faktycznie problem jest trochę z „innej beczki”, ale rozwiązanie jest bardzo podobne.

Jaki jest termin na wniesienie poprawek?

Skoro wysyłasz klientowi zamówione przez niego teksty to powinien on je zatwierdzić, albo zgłosić do nich zastrzeżenia. To nie jest jego dobra wola, ale obowiązek wynikający z samej istotny łączącej was umowy.

Jeżeli nie określiliście wcześniej w jakim terminie należy wnieść zastrzeżenia to powinien być on odpowiedni.

Termin odpowiedni to inaczej termin rozsądny.

A termin rozsądny to taki, który każdy by dotrzymał, gdyby tylko zachował minimum staranności.

To niestety jest bardzo ocenne, a w przypadku sporu od tego jest sąd, aby go rozstrzygnąć.

Jak taki termin oszacuje sędzia? Z pomocą doświadczenia życiowego.

Zapoznanie się ze stroną prostego tekstu reklamowego to góra godzina pracy.

Może nawet 3 dni robocze (jak ktoś wolno czyta 😅).

Jeżeli więc po tygodniu u klienta nadal cisza to można śmiało stwierdzić, że przekroczył on wspomniany „rozsądny termin”.

Nie mogę Ci obiecać, że sędzia również tak uzna, ale wydaje mi się to bardzo, ale to bardzo prawdopodobne.

Skoro już wiemy, że termin klient „zawalił” to co możesz z tym fantem zrobić?

Milczenie klienta przy poprawkach a współdziałanie

Podobnie jak w przypadku niekończących się poprawek (i poprawek do poprawek 🙄) milczenie klienta można uznać za brak współdziałania. W takim przypadku możesz wyznaczyć klientowi nieprzekraczalny termin na uwagi, a po jego bezskutecznym upływie od umowy odstąpić.

Nie jest to jednak rozwiązanie optymalne, gdyż odstąpienie od umowy powoduje obowiązek zwrócenia przez Ciebie zaliczki/wynagrodzenia (zachowujesz jednak prawo do swoich tekstów).

Milczenie klienta przy poprawkach czasem oznacza akceptację

Zdziwiłbyś się jak często nasze prawo uważa milczenie za zgodę. To taka zgoda bierna 😅.

Milcząc można przedłużyć umowę najmu

Milcząc można przyjąć ofertę.

I wiele innych.

Właściwie to nawet jest specjalny przepis w kodeksie cywilnym który pozwana zakwalifikować różne zachowania jako „czynność prawną”. Taka czynnością prawną jest z pewnością wniesienie zastrzeżeń do tekstów (żądanie poprawek) lub akceptacja tekstów (przyjęcie bez zastrzeżeń). I tutaj nie jest potrzebny e-mail czy oficjalne pismo klienta, bo wystarczy, że jego zachowanie niejako pokazuje jakie są jego intencje.

Art. 60. [Oświadczenie woli]
Z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde zachowanie się tej osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny, w tym również przez ujawnienie tej woli w postaci elektronicznej (oświadczenie woli).

Czas na przykład:

Jeżeli prześlesz teksty, a klient je umieści w swoim sklepie internetowym to jego działanie pokazało, że je zaakceptował.

Albo jeżeli prześlesz teksty, a potem fakturę, a klient jej nie zwróci (nawet lepiej: zaksięguje ją!).

Obiecanki klienta a zasady współżycia społecznego

Możesz również trafić na klienta, który obiecuje.

Oj, obiecuje!

Często, szczerze i wylewnie.

Że uwagi będą. Zaraz. Już jutro. Albo niezwłocznie po świętach.

Taki jegomość nie przyjmie niczego milcząco. Właściwie to jego zachowanie jest przeciwieństwem milczenia.

W takim przypadku może być zastosowany sławetny art. 5 kc.

Dlaczego sławetny? Bo przepis-wytrych co TEORETYCZNIE może być zastosowany do każdej sprawy.

Taka prawnicza karta „wychodzisz z więzienia” jak w EUROBIZNESIE.

I właśnie dlatego jest przez wszystkich nadużywany.

Bo jak się nie ma argumentów to każde zachowanie drugiej strony jest „sprzeczne z zasadami współżycia społecznego” albo jest „nadużyciem prawa”.

Ale jak już sąd uzna, ze ten przepis art. 5 kc ma zastosowanie to druga strona najczęściej traci swój najmocniejszy oręż.

Zatem jak to ma się do klienta, który obiecuje zgłosić poprawki, ale ciągle odkłada je w czasie?

Takie milczenie klienta przy poprawkach na podstawie tego art. 5 kodeksu cywilnego może być uznane za „nadużycie prawa”.

Bo Klient ma prawo do poprawek.

Ale nadużywa tego prawa w sposób nie fair.

Dokonując takich ustaleń sąd może zasądzić na Twoją rzecz należne Ci wynagrodzenie przyjmując, że klient albo nie miał żadnych poprawek, albo wręcz nie był zainteresowany ukończeniem umowy i umyślnie ją „torpedował”.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Umowa na obsługę kampanii Facebook Ads

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

  • Gdy klient uniemożliwia Ci wykonywanie umowy – gdy klient uniemożliwia wykonanie umowy agencji marketingowej jest Game Over? Niezupełnie. Wystarczy spełnić trzy proste warunki żeby otrzymać zapłatę.
  • Niekończące się poprawki -Jeżeli trafiłeś tutaj googlując „niekończące się poprawki” to znaczy, że naprawdę jesteś w opałach.Spokojnie, jest na to rada i to nawet bez pisemnej umowy.

Podziękowania dla:

Podziękowania dla:

  • Photo by Joao Tzanno on Unsplash

niekończące się poprawkiJeżeli trafiłeś tutaj googlując „niekończące się poprawki” to znaczy, że naprawdę jesteś w opałach 😄.

Na początek zdefiniujmy co to są „niekończące się poprawki”.

Same poprawki wpisane są w Twoje usługi.

Nie dlatego, że się nie przykładasz, albo robisz coś z wadami.

Właśnie DLATEGO, że się przykładasz chcesz żeby klient był zadowolony.

NAPRAWDĘ ZADOWOLONY.

A każdy projekt jest inny, każdy ma inną wrażliwość i poczucie estetyki.

I dlatego wsłuchujesz się w uwagi klienta i chętnie je wdrażasz. Czasem wystarczy kilka kliknięć w photoshopie, a czasem będzie to zarwana nocka.

Na koniec największą nagrodą jest kiedy klient przyklaśnie 👏🏻 i powie:

O! To jest to!

Niekończące się poprawki zaczynają się tam gdzie kończą się „rozsądne oczekiwania”.

Kojarzysz ten moment kiedy z ciężkim sercem piszesz kolejnego e-maila, załączasz zmiany i modlisz się żeby tym razem było ok?

I nigdy nie jest, bo za 15 minut masz odpowiedź.

Ponoć znowu zawaliłeś 🙄.

Umowa określa ilość poprawek

Oczywiście najlepiej jest wszystko opisać w umowie.

Przykładowo w moim wzorze umowy określiłem, że klient może zgłosić „poprawki” i „zastrzeżenia” które dotyczą wad.

Wady usunąć trzeba bez gadania. Chyba wyjaśniać nie muszę.

Poprawki są jednokrotne, a jeżeli klient chce dalej „majstrować” przy projekcie (poprawiać estetykę, wprowadzać nowe elementy etc.) to może to zlecić jako prace dodatkowe.

1. KLIENT może zgłosić AGENCJI poprawki lub zastrzeżenia do prac objętych każdym z Etapów w terminie ____ dni od dnia udostępnienia tych prac przez AGENCJĘ.
2. AGENCJA zawiadomi KLIENTA o wprowadzeniu poprawek lub usunięciu wad wskazanych w zastrzeżeniach i umożliwi zapoznanie się z pracami naprawczymi.
3. KLIENT może ponownie zgłosić AGENCJI zastrzeżenia do prac naprawczych, ale dalsze poprawki nie mające na celu usunięcia wad mogą być wykonane tylko jako prace dodatkowe.

Oczywiście to jest tylko przykład. Możesz uznać, że projekt wymaga np: dwukrotnych poprawek.

No, ale nie 30, 40 czy 100.

Niekończące się poprawki bez umowy

Warto wpisać różne postanowienia do umowy 😃.

To jest rada na wagę złota. Takich jest pełno na internetach.

Tyle, że najpewniej czytasz to, bo masz problem z klientem, a wasza umowa jest skromna.

Lub nawet nie ma jej na piśmie.

Więc to jest jakbyś usychał z pragnienia i googlował „jak zdobyć wodę na pustyni”.

A jedyne artykuły jakie znalazłeś to elaboraty o tym jak ważne są zapasy wody przed udaniem się na pustynię.

Otóż dobra wiadomość jest taka, że kodeks cywilny zawiera przepisy, które można zastosować w takiej sytuacji.

Zła wiadomość jest taka, że to czy „niekończące się poprawki” klienta były zasadne czy też nie na sam koniec być może będzie musiał ocenić sąd.

Niekończące się poprawki podstawą do odstąpienia

Pierwszy przepis jaki przyjdzie Ci na ratunek jest art. 640 kc:

Jeżeli do wykonania dzieła potrzebne jest współdziałanie zamawiającego, a tego współdziałania brak, przyjmujący zamówienie może wyznaczyć zamawiającemu odpowiedni termin z zagrożeniem, iż po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu będzie uprawniony do odstąpienia od umowy.

Są takie projekty, których nie warto „ciągnąć” i lepiej je szybko zakończyć.

Co jeżeli już na samym początku umowy problemy się „piętrzą” i do dosłownie podstawowych kwestii klient zgłasza gigantyczną ilość poprawek?

Otóż im dalej w las, tym więcej drzew.

Niezliczone, często zbędne poprawki są dla Ciebie przeszkodą żeby terminowo ukończyć projekt ….

Pamiętaj, że korzystając z odstąpienia sprawisz, że umowa będzie uważana za niezawartą. W takim przypadku musisz zwrócić drugiej stronie zaliczkę (jeżeli ją otrzymałeś).

Niekończące się poprawki przeszkodą do wykonania umowy

Źródłem alternatywnego rozwiązania jest art. 639 kc, o którym niedawno pisałem.

Zgłaszanie przez Twojego klienta niekończących się poprawek w pewnym momencie może być uznane za zawinioną przez niego przeszkodę do wykonania umowy.

W waszym projekcie pojawi się bowiem ten krytyczny moment kiedy Ty naprawdę już zrobiłeś już wszytko co się dało.

A klient zwyczajnie się czepia.

Kto miałby ocenić kiedy ów „krytyczny moment” nastąpił?

Sąd.

Najpierw, tak jak przypadku omówionego już odstąpienia, powinieneś jednak wysłać odpowiednie pismo.

Koniecznie listem poleconym.

*****

Chciałbyś może otrzymać wzory takich pism do klienta w pliku pdf?
Jutro prześlę je czytelnikom mojego newslettera.

Aby go otrzymać wystarczy jeden *klik*.

Przegapiłeś tego newslettera a po prostu „musiszgomieć” ?
Daj mi znać w komentarzu, a wyślę go ponownie specjalnie dla Ciebie 😎.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Google Ads

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

  • Gdy klientowi nie podoba się Twoja praca – Estetyka strony internetowej jest ocenna. Jeżeli jednak spod Twojej igły (i klawiatury) wyszła spełniająca wszelkie standardy witryna to klient musi zapłacić.
  • Klient deklaruje że zapłaci – Warto aby agencja marketingowa upomniała się niezapłaconą fakturę.Deklaracja zapłaty przez klienta stanowi uznanie roszczenia, a to ma liczne zalety.

Podziękowania dla:

Podziękowania dla:

  • Photo by Ellyot on Unsplash

Klient uniemożliwia wykonanie umowyZdarza się, że największym wrogiem projektu jest sam klient jeżeli ów klient uniemożliwia wykonanie umowy.

Sposobów na uprzykrzenie Ci życia jest zapewne multum, ale chciałbym skupić się na bardzo konkretnym przykładzie.

Zarządzasz dla klienta kilkoma kontami na mediach społecznościowych.

Aktualizujesz fanpage’a, przygotowujesz atrakcyjne grafiki, wrzucasz zdjęcia na instagrama i generalnie stajesz na głowie żeby profil zwiększył zasięg, a klient pozyskał aktywnych i zainteresowanych fanów.

Pewnego ranka, wyciskając z siebie siódme poty nad kolejnym postem sprzedażowym z najwyższej półki, od niechcenia sprawdzasz rachunek bank.

I co?

A no Twoja ostatnia faktura dla TEGO klienta (tego dla którego owe siódme poty..) jest nie zapłacona.

Kilka klików dalej i okazuje się, że… również i poprzednia TAK JAKBY nie została zapłacona.

Wzbijając się na wyżyny dyplomacji, kultury, ogłady i ogólnie pojętej kurtuazji biznesowej smarujesz do klienta e-maila.

Że dzień dobry, witam, fanpage osiągnął kolejny milestone, gratuluję, tak trzymać i że „nie wiem czy dotarła faktura więc załączam jeszcze raz”.

I co?

I cisza.

Tydzień później piszesz już bardziej stanowczego e-maila „proszę zapłacić, bo będę musiał wstrzymać się z prowadzeniem kont”.

Tym razem odpowiedź jest błyskawiczna, ale nie taka jakiej byś się spodziewał.

Klient zmienia wszystkie hasła do kont na social media i przestaje odbierać telefony.

Game Over?

Niezupełnie.

Kiedy klient uniemożliwia wykonanie umowy

W jednym z moich najbardziej popularnych postów przekonywałem już Cię, że umowy z tobą nie da się tak po prostu „zerwać”.

Jest jednak taki przebiegły gatunek lisów biznesowych, które uważają, że jeżeli nie masz możliwości dla nich dalej pracować to nic Ci się nie należy 😆.

Nic bardziej mylnego.

Artykuł 639 kc stanowi, że “Zamawiający nie może odmówić zapłaty wynagrodzenia mimo niewykonania dzieła, jeżeli przyjmujący zamówienie był gotów je wykonać, lecz doznał przeszkody z przyczyn dotyczących zamawiającego”.

Kiedy więc doznasz przeszkody ze strony klienta?

Jeżeli Twoim zadaniem, maksymalnie upraszczając sprawę, jest wrzucanie kontentu na fejsa to zabranie Ci dostępu do profilu trzeba ocenić jednoznacznie:

Klient uniemożliwia wykonanie umowy.

Wynagrodzenie dla tych co gotowi

Pewna marka piwa jest dla tych co się znają, a wynagrodzenie jest dla tych co są gotowi.

Do czego? Do dalszego wykonywania umowy.

Wspomniany przepis wymaga bowiem od Ciebie wykazania, że naprawdę bardzo chciałeś wykonać umowę do końca.

Dajmy na to, że klient zamówił u ciebie pakiet 100 postów, ale hasła pozbawił Cię już po 50-ciu.

W takim przypadku kluczowym jest, abyś napisał do klienta i jasno wskazał, że:

  • potrzebujesz hasła do konta
  • brak hasła uniemożliwia Ci wykonanie umowy
  • chcesz napisać o opublikować pozostałe 50 postów

Całość powinieneś okrasić rozsądnym terminiem w jakim klient powinien Ci owo hasło zapewnić.

Oboje wiemy, że przywrócenie hasła to 10 sekund, ale daj klientowi zwyczajowe 7 dni 😄.

Jeżeli nic się nie zmieni to pozostaje Ci skorzystać z windykacji „miękkiej” i „twardej„, aby odzyskać należne Ci wynagrodzenie.

*****

Chciałbyś może otrzymać wzorek takiego pisma do klienta do klienta w pliku pdf?

Jutro prześlę go czytelnikom mojego newslettera.

Aby go otrzymać wystarczy jeden *klik*.

Przegapiłeś tego newslettera a po prostu „musiszgomieć” ?

Daj mi znać w komentarzu, a wyślę go ponownie specjalnie dla Ciebie 😎.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

umowa o obsługę social media

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

  • Niekończące się poprawki -Jeżeli trafiłeś tutaj googlując „niekończące się poprawki” to znaczy, że naprawdę jesteś w opałach.Spokojnie, jest na to rada i to nawet bez pisemnej umowy.
  • Długie milczenie klienta przy poprawkach – Milczenie klienta przy poprawkach? Sprawdź co zrobić z klientem, który obiecuje zgłosić zastrzeżenia, ale ciągle odkłada je w czasie.

Podziękowania dla:

  • Photo by NordWood Themes on Unsplash

nabywa autorskie prawa majątkoweW życiu każdego właściciela agencji reklamowej prędzej czy później pojawi się pytanie w jaki sposób się nabywa autorskie prawa majątkowe.

A pytanie to staje się tym bardziej palące im bardziej powiększa się agencja.

Oczywiście jest możliwym, że jesteś wszechstronnie uzdolnionym freelancerem który koduje, projektuje, robi grafikę i pisze copy. Bardziej prawdopodobnym jest jednak, że przy wykonaniu projektów wspomaga Cię liczne grono innych kreatywnych specjalistów.

I tutaj nie raz przekonałem się, że „od kuchni” funkcjonuje to w następujący sposób:

Przychodzi do Ciebie klient z fajnym zleceniem „na już”. Wtedy szybko starasz się „dopiąć” negocjacje i równocześnie już zbierasz ekipę, która ten projekt pomoże zrealizować.

Kolejnym etapem jest (oczywiście) twórczy chaos popełniany przy akompaniamencie dziesiątek e-maili i telefonów.

A sam koniec wszyscy liczą, że klient będzie zadowolony, faktury opłacone.

Czyli biznesowy happy end 😃.

A któż by go nie chciał?

Prawa autorskie wtedy jawią się jako mało istotny szczegół w zestawieniu z wyzwaniami jakie stawiał projekt.

Tymczasem…

Nie możesz przenieść więcej niż sam posiadasz

Biblijne mądrości uczą nas, że z pustego i Salomon nie naleje.

I to oczywiście jest prawda.

Możesz się w umowie zobowiązać, że przeniesiesz na klienta WSZYSTKIE prawa autorskie do projektu.

A dla pewności podpisać się pod taką umową obiema rękoma.

Nie ma jednak takiej możliwości, abyś przeniósł na klienta więcej praw niż sam posiadasz.

Nawet jeżeli w umowie stoi napisane, że przenosisz WSZYSTKIE prawa to projektu to w rzeczywistości przenosisz wszystkie jakie faktycznie posiadasz.

Dajmy na to, że teksty na zakodowaną przez Ciebie na stronę internetową przygotował Ci zewnętrzny copywriter.

Jeżeli nie podpisałeś z nim umowy o przeniesienie autorskich praw majątkowych do tekstów to praw tych nie nabyłeś.

I to nawet jeżeli sumiennie opłaciłeś fakturę za copy!

W takim przypadku Twój klient nabywa autorskie prawa majątkowe, ale tylko te które Ty posiadałeś oddając stronę.

A część tekstowa strony? Cóż w tym zakresie umowa jest „bezskuteczna”.

Znaczy się nie odnosi żadnego skutku prawnego. Prawa nie przechodzą.

W przeważającej większości przypadków nie jest to jednak problem.

Dlaczego?

Bo zwyczajnie „sprawa” nigdy nie wychodzi na jaw 😃.

Klient uważa, że nabył całe prawa. Copywriter jest zadowolony, bo otrzymał całe wynagrodzenie.

A ty masz zamknięty kolejny projekt i możesz tego wieczoru zasnąć snem sprawiedliwego.

Ale gdyby wspomniany „biznesowy happy end” nie nadszedł warto zadbać, aby móc rozliczyć się ze wszystkich przenoszonych praw.

Autor automatycznie nabywa autorskie prawa majątkowe

Jeżeli to Ty jesteś Twórcą to prawa autorskie od razu przysługują Tobie.

Nie, nie musisz zawierać umowy sam ze sobą 😃.

Ani pisać żadnych oświadczeń.

Żeby nie było żadnych wątpliwości to nawet w prawie autorskim znalazło się takie, nie pozostawiające żadnych złudzeń, postanowienie:

„Ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności

Umowa o przeniesienie praw autorskich

Jeżeli korzystasz z podwykonawców/freelancerów/kreatywnego outsourcingu, albo nawet pomocy siostry-graficzki to musisz zawrzeć z nimi umowę na przeniesienie autorskich praw majątkowych.

I to koniecznie w formie koniecznie pisemnej!

Nawet Twój wspólnik nie może się od tego wymigać, bo z samego faktu, że prowadzicie wspólnie działalność nie wynika i że prawa są wspólne.

Po po prostu przygotuj jeden szablon takiej umowy i wyrób w sobie nawyk korzystania z niego.

Możesz nawet podpatrzyć postanowienia dotyczące praw autorskich w moim wzorze umowy dla agencji reklamowej.

Umowa o pracę z klauzulą przeniesienia praw autorskich

Jak pisałem już w tym artykule prawo autorskie przewiduje, że pracodawca bez dodatkowych formalności może nabyć prawa do projektu wykonanego przez swojego pracownika.

Art. 12. [Utwory pracownicze]
1. Jeżeli ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej, pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa majątkowe w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron.

Napisałem „bez dodatkowych formalności”, a to jednak nie do końca jest prawda.

Aby formalności stało się zadość musisz zadbać, aby nad projektami pracowali ludzie, którzy faktycznie mają takie obowiązki w umowie o pracę.

Jeżeli grafikę „dopieszcza” osoba zatrudniona do „pracy biurowej” to prosisz się o kłopoty.

Jeżeli nad stroną internetową pracuje u Ciebie ktoś na stanowisku „Web Designer” to wiesz, że to właściwy człowiek na właściwym miejscu 😃.

Wtedy i tylko wtedy masz pewność, że Twoja agencja reklamowa skutecznie nabywa autorskie prawa majątkowe do strony.

Czy to są absolutnie wszystkie przypadki w jakich agencja reklamowa nabywa autorskie prawa majątkowe?

Może 😜.

Jutro opowiem o tym w moim newsletterze.

Aby go otrzymać wystarczy jeden *klik*.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Umowa na obsługę social media

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

Podziękowania dla:

  • Photo by Raj Eiamworakul on Unsplash

Wadliwe wykonywanie dzieła copyOd dawna brałem na tapetę wadliwe wykonywanie dzieła, ale przyznam szczerze: nie miałem pomysłu na dobry przykład 😃.

Internet jednak nie zawiódł i podczas buszowania z popołudniową kawką natrafiłem na idealny stan faktyczny.

Otóż problem tkwił w jakości pracy copywritera. Tekst zawierał liczne błędny stylistyczne, ortograficzne i interpunkcyjne. A zatem copy do poprawy, ale i tutaj konieczne były poprawki do poprawek. Zamawiający uznał, że adekwatnym narzędziem do wyegzekwowania poprawności warsztatowej tekstu będzie kara umowna. Copywriter nie chciał nawet o tym słyszeć.

A co na to kodeks cywilny?

Wadliwe wykonywanie dzieła czyli tekst nieukończony

Otóż jako zamawiający masz dwa rodzaje instrumentów: te z których możesz skorzystać po oddaniu copy, oraz te które Ci przysługują zanim copy zostanie ostatecznie oddane.

Skupmy się na tym drugim narzędziu.

Żeby jednak skutecznie z niego skorzystać musisz w swojej umowie z copywriterem zastrzec dwie kwestie:

  1. do przesłanego ostatecznego copy masz prawo wnieść uwagi i zażądać zmian
  2. copy musi być sporządzony zgodnie z zasadami poprawności językowej 

Odstąpienie od umowy lub potrącenie wynagrodzenia

Z art. 636 kc wynika, że:

Jeżeli przyjmujący zamówienie wykonywa dzieło w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową, zamawiający może wezwać go do zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu zamawiający może od umowy odstąpić albo powierzyć poprawienie lub dalsze wykonanie dzieła innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo przyjmującego zamówienie.

Zatem jeżeli dostaniesz copy z błędami to możesz je zakwalifikować jako wadliwe wykonywanie dzieła przez copywritera.

W takim przypadku powinieneś wezwać wykonawcę do dostarczenia tekstu zgodnego z zasadami poprawności językowej  i wyznaczyć do tego odpowiedni termin np: 1-2 dni (najlepiej to z góry określić w umowie).

Przyjmijmy czarny scenariusz czyli jak tekst wróci do ciebie nieco „oczyszczony”, ale ciągle z błędami.

Masz wtedy do wyboru dwie opcje:

  1. odstąpić od umowy i zakończyć współpracę z tym copywriterem
  2. oddać tekst do korekty i obciążyć copywritera kosztami

Jeżeli zdecydujesz się od umowy odstąpić to przeczytaj tutaj jakie są skutki takiej czynności prawnej.

Natomiast żeby skutecznie obciążyć copywritera fakturą od korektora przeczytaj tutaj o potrąceniu.

Kara umowna od każdego źle postawionego przecinka byłaby niezła (ja bym zbankrutował…), ale jak widzisz i bez tego możesz zadbać o interes swojej agencji.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Umowa o zachowanie poufności przez współpracownika (NDA)

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

Podziękowania dla:

  • Photo by Niklas Hamann on Unsplash