Bartosz Gajek

adwokat

Jako adwokat pomagam kreatywnym rozwiązać problemy z jakimi borykają się ich agencje marketingowe. Przeczytasz tutaj jak uniknąć błędów popełnianych w Twojej branży – tych najczęstszych i… tych najbardziej kosztowych. Podpowiem Ci jak umowy mogą chronić efekty Twojej pracy i jak zadbać o to, żeby zawsze działały na Twoją korzyść. Wreszcie poradzę Ci jak porozumieć się z trudnym klientem (TYM który spędza Ci sen z powiek), a gdy wszystko inne zawiedzie – jak skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem...
[Więcej >>>]

Umów bezpłatną konsultację

Sklep z umowami

Klienci agencji

Kiedy byłem młodym prawnikiem to można powiedzieć, że prawo konsumenckie jeszcze „raczkowało” (o rakach zresztą będzie dzisiaj sporo 😁). Szybko jednak „nabijani w butelkę” klienci zaczęli coraz odważniej sięgać po przepisy ochronne, które wyrastały jak grzyby po deszczu. Tyle, że rewolucje konsumenckie nie imały się agencji reklamowych. W końcu branża kreatywna to w 99,9% relacje […]

Przez lata prowadzenia bloga trafiło do mnie mnóstwo pytań z gatunku: „Panie Bartoszu klient chce od nas XYZ, czy musimy mu to dać?” Gdyby jednak rzetelnie zebrać i usystematyzować te pytania to absolutnym top 1 byłoby pytanie o… Myślę, że nie będzie tutaj niespodzianek, ale… … …jeszcze podbuduję napięcie…

Co bym pomyślał gdybym popatrzył na Twoją klawiaturę i zobaczył na niej przetarty klawisz F5? A no uznałbym, że najpewniej używasz go zbyt często do odświeżenia okienka z Twoją skrzynką pocztową 😁. Nie sądzę żebyś był tak uzależniony od poczty elektronicznej (ja na moim cyfrowym odwyku sprawdzam ją TYLKO trzy razy dziennie). Wątpię również żebyś […]

Nie wiem jak Ty, ale ja najlepsze pomysły miewam pod prysznicem. Wtedy przychodzą mi do głowy trafione zarzuty procesowe i nietuzinkowe klauzule umowne. Ten fenomen tłumaczę sobie tym, że to jedno z niewielu miejsc gdzie zwyczajnie nie da się niczego zapisać. A nieubłagane prawo Murphyiego stanowi, że moment w którym wpadniesz na świetny pomysł jest […]

Każdy kto prowadzi własny biznes prędzej czy później musi zmierzyć się z niezadowolonym klientem. Możesz to nazwać „zgłoszeniem wad” lub „reklamacją”, ale na koniec chodzi o to samo: ktoś ma zastrzeżenia do Twojej pracy. I przysłowiowe „pół biedy” kiedy klient ma rację. Wtedy możesz uderzyć się w pierś, szybko wykonać poprawki i być może jeszcze […]