adwokat Bartosz Gajek

⛑️ główny ratownik

Jako adwokat pomagam kreatywnym rozwiązać problemy z jakimi borykają się ich agencje marketingowe. Przeczytasz tutaj jak uniknąć błędów popełnianych w Twojej branży – tych najczęstszych i… tych najbardziej kosztowych. Podpowiem Ci jak umowy mogą chronić efekty Twojej pracy i jak zadbać o to, żeby zawsze działały na Twoją korzyść. Wreszcie poradzę Ci jak porozumieć się z trudnym klientem (TYM który spędza Ci sen z powiek), a gdy wszystko inne zawiedzie – jak skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem...
[Więcej >>>]

Umów bezpłatną konsultację

Sklep z umowami

zawieszenie wykonywania umowyOd soboty obowiązuje nas już kolejny lock-down, który ponownie zamknął wiele branż.

Trudno teraz oczekiwać, że właściciel hotelu będzie nadal korzystał z Twojej obsługi mediów społecznościowych.

W końcu nawet najlepsze zarządzanie profilem na facebooku nie sprawi, że hotel będzie mógł znowu przyjmować gości.

Zapewne w takiej sytuacji ze zrozumieniem przyjmiesz ewentualne wypowiedzenie umowy o obsługę social mediów.

Nie można przecież oczekiwać, że i tak ledwie zipiący klient będzie płacić za usługę, z której rezultatu de facto nie może korzystać.

Być może do Twojej agencji już trafiło oświadczenie o wypowiedzeniu umowy.

Albo na maila trafiła uprzejma prośba o jej rozwiązanie za porozumieniem stron…

I o ile zapewne wykazujesz się empatią i zrozumieniem dla biznesowych problemów klienta to już dwie kwestie mogą nie dawać Ci spokoju.

Raz, że poświęciłeś mnóstwo czasu i wysiłku na zdobycie tego klienta.

A dwa, że klient niezwiązany już umową wróci na „wolny rynek”, a więc w przyszłości zawalczą o niego także inne agencje.

Czy jest z tej sytuacji jakieś wyjście? Jakiś „złoty środek”, który sprawi, że „wilk będzie syty i owca cała”?

Rozwiązaniem może być..

Zawieszenie wykonywania umowy a prawo

Nie podejrzewam Cię o to, że rzucisz się teraz na kodeks cywilny i zaczniesz szukać gdzie toteż uregulowane jest zawieszenie wykonywania umowy 😃.

ALE gdybyś chciał takich przepisów obsesyjnie poszukiwać to od razu uspokajam: one nie istnieją.

I wiesz co?

Większość klauzul jakie spotkasz w umowach wcale nie ma swojego źródła w jakiejś tam ustawie czy kodeksie cywilnym.

One po prostu zostały wymyślone przez prawników i żyją teraz własnym życiem – pojawiając się w umowach pod różnymi postaciami.

Na taką prawniczą „kreatywność” pozwala tzw. zasada swobody umów czyli sławetny art.3531 kodeksu cywilnego.

Trochę więcej o tym napisałem w moim darmowym ebooku ze wzorem umowy dla agencji reklamowych. Więc ciekawskich odsyłam do tego ebooka .

Tutaj wytłumaczę to krótkich, żołnierskich słowach (a mam ku temu kompetencje jako kapral podchorąży 😁): praktycznie wszystko na co się umówicie w relacjach B2B jest dopuszczalne.

Zawieszenie wykonywania umowy to klauzula, która zdecydowanie jest dopuszczalna i niezwykle przydatna.

Dlaczego?

Bo rozwiązuje jeden, palący problem.

Jak mieć umowę, ale nic za nią nie płacić

Z faktu, że Twoja agencja social media zawarła z klientem umowę wynikają dla stron bardzo konkretne prawa i obowiązki.

Ty masz obowiązek świadczyć swoje usługi, a na kliencie spoczywa konieczność opłacania określonego w umowie abonamentu.

Oczywiście jest możliwe, że klient powie Ci żebyś nie świadczył usług przez 2-3 miesiące, a ty możesz się na to zgodzić.

W końcu nie przyjdzie do was na „sygnale” policja kontraktowa i nie wlepi wam mandatu za to, że macie umowę, a jej nie wykonujecie 😉.

Takie rozwiązanie ma jednak swoje minusy.

Przede wszystkim klient może się obawiać, zresztą całkiem zasadnie, że po jakimś czasie przestoju wystawisz mu fakturę.

Z prawnego punktu widzenia wygląda bowiem to tak, że Ty byłeś gotowy żeby świadczyć usługi, a przestój był z winy klienta.

Dodatkowo w umowach standardem jest klauzula o nieważności zmian umowy dokonanych bez zachowania formy pisemnej.

Zasadniczo więc nie wystarczy, że zgodzisz się na propozycję klienta, bo strony powinny to w jakiś sposób sformalizować.

Dlatego firmy wolą rozwiązać umowę niż siedzieć później na „prawnej beczce prochu”.

Zawieszenie wykonywania umowy to jednak inna prawa kaloszy.

Tutaj strony umawiają się, że przez pewien okres czasu umowa będzie obowiązywać, ale nie będzie wykonywana.

Ważnym jest również wprowadzenie mechanizmu, który sprawi, że po upływie okresu zawieszenia wszystko wróci do normy.

Ale pomówmy o konkretach 😃.

Poniżej mam dla Ciebie gotowe do wykorzystania wzory klauzul.

Jak zawiesić wykonywanie umowy

Podstawowa klauzula powinna brzmieć w następujący sposób:

1. Począwszy od ________ STRONY zawieszają wykonywanie umowy poprzez wstrzymanie się ze spełnianiem wzajemnych świadczeń przez okres ______ miesięcy.

2. Po upływie okresu zawieszenia wykonywania umowy STRONY, bez odrębnych wezwań, przystąpią do spełniania wzajemnych świadczeń.

Jeżeli umowa z Twoją agencją marketingową była zawarta na czas określony to warto jeszcze pokusić się o zapis przedłużający jej obowiązywanie:

3. Okres obowiązywania umowy ulega przedłużeniu o czas na jaki STRONY zawiesiły jej wykonywanie.  

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

umowa o obsługę social media

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

  • Jak negocjować umowy – Jak negocjować umowy? Wyjaśnił mi to pewien mądry i doświadczony przedsiębiorca przy okazji dużego kontraktu. TO ma wiele wspólnego z pływaniem.
  • Wypowiedzenie umowy i jak na nie odpowiedzieć – Wypowiedzenie umowy agencji marketingowej nie zawsze wywoła skutki prawne. Pewne błędy mogą sprawić, że wypowiedzenie będzie bezskuteczne.

Podziękowania dla:

  • Photo by FLY:D on Unsplash

influencerkaRenomowana marka.

Influencerka z rozpoznawalnym nazwiskiem.

… i szczodry budżet reklamowy 😉.

Agencja naprawdę dopięła wszystko na ostatni guzik.

No prawie, bo ostatnim „guzikiem” było sprawdzenie umowy z influencerką.

Moje pochylenie się nad umową to miała być tak naprawdę formalność i to z dwóch, zasadniczych powodów.

Po pierwsze przygotowanie projektu umowy było po stronie doświadczonego agenta i to speca od influencerów!

Założenie więc było „no przecież facet musi wiedzieć co robi w kwestiach umów

A po drugie umowę, owszem miałem sprawdzić, ale tak jakby została ona już z agentem influencerki podpisana i kampania ruszyła…

W sytuacjach gdy sprawdzam umowę, która „tak jakby została już podpisana” zawsze czuję ogromną presję.

Bo bardzo chciałbym powiedzieć klientowi, że z umową wszystko jest super i nie dodawać „ale…”.

Mam więc zasadę: w takich zawartych już umowach szukam tylko naprawdę katastrofalnych błędów i nie czepiam się błahostek.

A ponieważ umowy z agentami kojarzyły mi się z pewnym krytycznym błędem toteż od razu sprawdziłem nagłówek i podpisy na ostatniej stronie.

Niestety. Znów musiałem powiedzieć, że „umowa jest super, ale …”. Déjà vu.

Wszystkiemu winien był jeden, często powielany błąd.

Gdy influencerka udziela pełnomocnictwa

Na blogu omawiałem już kwestie udzielenia komuś pełnomocnictwa.

Przykładowo jeżeli chciałbyś żeby Twój dyrektor kreatywny podpisał za Ciebie umowę to możesz go do tego upoważnić.

Wtedy nagłówek umowy będzie brzmiał tak:

Agencja XYZ sp. z o.o, ul. agencyjna 23, 00-006 Warszawa

reprezentowana przez pełnomocnika Pana Jana Kowalskiego (pełnomocnictwo w załączeniu)

Brzmi jak oczywista oczywistość, prawda?

Jak dobrze się domyślasz określenie strony umowy z influencerką powinno wyglądać podobnie:

Joanna Wpływowa, zam. ul. Kreatywna 12, 50-001 Wrocław

reprezentowana przez agenta Pana Jana Kowalskiego (pełnomocnictwo w załączeniu)

Być może zapytasz: czy naprawdę trzeba opisywać, że agent jest pełnomocnikiem?

W końcu jak wieść gminna niesie „agent to agent i każdy wie co robi i kogo reprezentuje„.

W umowach jednak liczy się precyzja, a nie domysły i branżowe konwenanse 😉.

Niestety już trzykrotnie spotkałem się z sytuacją, że agencja podpisuje umowę bezpośrednio z agentem influencerki, a nie z samą zainteresowaną.

Czym to skutkuje?

Gdy influencerka jest zastępowana przez agenta

Zacznijmy od podstawowej kwestii: nie ma znaczenia w jak głębokiej „komitywie prawnej” jest agent i influencerka.

Być może wiąże ich dwudziestostronnicowa umowa, z której duża część jest poświęcona temu jak i gdzie agent będzie reprezentował influencerkę.

Wszystko to na marne jeżeli przy zawieraniu z Tobą umowy agent wyraźnie nie wskaże, że działa jako pełnomocnik, a nie w imieniu własnym.

Wynika to z tego, że kodeks cywilny nie przewiduje pełnomocnictwa tajnego 😉.

Gdyby agent działał jako pełnomocnik influencerki (tzw. zastępca bezpośredni) to wszystkie zobowiązania wynikające z umowy miałyby skutek w stosunku do influencerki.

Czyli na podstawie umowy podpisanej przez jej agenta będzie ona zobowiązania np: do wykonania materiałów promocyjnych i przeniesienia praw autorskich do nich na agencję.

Sprawy mają się inaczej, gdy agent podpisze umowę imieniem własnym, ale na rzecz influencerki. Wtedy będzie działał jako tzw. zastępca pośredni.

W konsekwencji z Twojej umowy wynikać będzie jedynie, że to agent zobowiązuje się, że influencerka wykona wspomniane materiały i przeniesie do nich prawa.

Taka umowa nie odniesie skutku w stosunku do samej influencerki!

Przy mniejszych projektach taka prawna wpadka pewnie rozejdzie się „po kościach”.

Agent wystawi Ci fakturę, influencerka dowiezie wynik i wszyscy będą zadowoleni.

Ale wyobraź sobie, że właśnie zakontraktowałeś gwiazdę Internetu żeby była twarzą kampanii na najbliższe trzy lata.

Trzy lata to szmat czasu i relacje influencerki z jej agentem mogą ulec znacznemu ochłodzeniu.

Co jeżeli do tej pory nierozłączne duo postanowi, że ich drogi się rozchodzą?

W świetle prawa influencerkę z Twoją agencją nie wiąże żadna umowa. Może ona więc bez sentymentu pożegnać się ze swoim agentem jak również z Twoją agencją.

Ty zaś zostajesz z umową i agentem, który kiedyś zobowiązał się, że influencerka zrobi kampanię, ale tak jakby nie jest już w stanie tej umowy dalej zrealizować.

A ty masz kłopot, i to w samym środku kampanii, która miała być Twoim zawodowym magnum opus

Jak prawnie „naprawić” umowę zawartą tylko z agentem?

Nie zostawię Cię jednak bez rozwiązania 😃.

Jeżeli tylko jest wola to każda umowa jest do naprawienia.

A z doświadczenia wiem, że jeżeli jest jeszcze faktura do opłacenia i druga strona czeka na przelew to i wola się znajdzie 😁.

Oczywiście każda umowa może być trochę inna i mieć swoją specyfikę, ale GENERALNIE wszystko odkręciłbym za pomocą aneksu.

W aneksie wpisałbym taką klauzule:

Ilekroć w umowie mowa jest o AGENCIE należy przez to rozumieć Jana Kowalskiego zawierającego niniejszą umowę w imieniu i na rzecz Joanny Wpływowej (zam. ul. Kreatywna 12, 50-001 Wrocław). Pełnomocnictwo stanowi załącznik nr 1 do umowy„.

Dodatkowo pokusiłbym się, żeby na oryginale umowy i aneksie influencerka złożyła swoją parafkę i dopisała adnotację:

Potwierdzam umowę zawartą moim imieniem przez pełnomocnika Jana Kowalskiego„.

I teraz jest pięknie 😁.

Pozostaje mi Ci życzyć udanej kampanii, fajnych zasięgów, ale jeszcze większych…konwersji.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?Umowa o pozycjonowanie wizytówki goolge moja firma

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

Podziękowania dla:

  • Photo by Dollar Gill on Unsplash

billboard sponsorski

Billboard sponsorski na dobre zagościł już na ekranach naszych odbiorników 😉.

Co rusz miły, lektorski głos informuje mnie, że taka a taka marka była  sponsorem audycji, którą właśnie się raczyłem.

Nie mam przy tym wątpliwości, że audycja wybranego przeze mnie programu i tak by się odbyła.

I to bez wydatnego wsparcia producenta kleju do glazury 😁.

Po prostu tak jak przeważająca większość telewidzów traktuję pojawiający się na ekranie billboard sponsorski jak…zwykłą reklamę.

Tymczasem zgodnie z przepisami przy tworzeniu wskazania sponsorskiego trzeba jak ognia wystrzegać się wszelkich form promocji i zachęt do zakupu.

Billboard sponsorski a prawo

Ustawa z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 805) określa „billboard sponsorski” jako wskazanie sponsora, co może mieć miejsce w sponsorowanej audycji.

Póki co brzmi jak reklama, prawda?

I właśnie w celu uniknięcia takich rozterek (podobnie jak przy sporze czy pomidor jest warzywem) do art. 17 ustawy został dodany ust. 1a, który jednoznacznie przecina wszelkie spekulacje:

„Wskazanie sponsora i żaden element tego wskazania nie może bezpośrednio zachęcać do zakupu lub najmu towarów lub usług, zwłaszcza przez specjalne, promocyjne do nich odniesienie.”

Niby krótki przepis, a ustawodawcy udało się upchnąć w nim „prawne wywijasy” pokroju „specjalne, promocyjne odniesienie„.

Co to do licha znaczy? A nie da się prościej?

Na szczęście z pomocą spieszy nam Sąd Najwyższy, który kładzie przysłowiową „kawę na ławę”:

„podstawową różnicą między sponsorowaniem a reklamą uważa się – w przypadku sponsoringu – brak elementu nacisku na promocję określonych, pochodzących od sponsora towarów czy usług. Reklamę zaś cechuje bezpośredni zamiar promocyjny, ma ona bowiem zmierzać do promocji sprzedaży lub odpłatnego korzystania z towarów lub usług” (zobacz wyrok I NSK 9/19)

Teraz zobaczmy jak to się przekłada na praktykę.

Warstwa tekstowa billboardu sponsorskiego

W warstwie tekstowej właściwe mogą znajdować się jedynie oznaczenie sponsora i odniesienie do jego towaru lub usługi.

Nieprawidłowymi będą te elementy komunikatu sponsorskiego, które bezpośrednio zachęcają do zakupu produktu.

Czyli co się stanie jeżeli billboard sponsorski będzie posługiwał się takimi określeniami produktu jak„wysokiej jakości”, „pyszny” czy „extra premium” ?

Ano zostaną one zakwalifikowane jako „odnoszące się do właściwości produktu”. To z kolei zmieni charakter CAŁEGO materiału ze sponsorskiego na materiał reklamowy.

Za przykład może nam posłużyć decyzja Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji nr 20/2025 w zakresie w jakim dotyczy ona sponsora „producenta leku Gripex”.

We wspomnianej decyzji organ uznał, że warstwa dźwiękowa zawierająca przekaz „Sponsorem programu jest producent leku Gripex, kompleksowej tabletki na objawy przeziębienia i grypy. GRIPEX i wracasz do akcji” ma charakter reklamy.

Organ podkreślił, że odwołanie się do właściwości produktu tj. jego kompleksowości i natychmiastowej skuteczności sprawa, że w komunikacie przeważa zachęta do jego nabycia, a rezultacie dochodzi do naruszenia zakazu wynikającego z art. 17 ustawy.

Warstwa wizualna materiału sponsorskiego

Opisane przeze mnie zasady dotyczące warstwy tekstowej mają zastosowanie także do wszelkich grafik czy krótkich filmów.

Niestety nie ma tutaj opcji, żeby np: na wizualizacji produktu „przemycić” jakieś soczyste hasła reklamowe 😉. Dlatego chciałbym od razu zastrzec: wizualizacja produktu absolutnie nie musi sprowadzać się do jego odwzorowania 1 do 1.

Jeżeli więc na rynku dostępne jest opakowanie, które zawiera oznaczenie „extra luksusowe, przepyszne płatki gryczane” (co i tak nie jest prawdą w przypadku tych płatków 🤣) to w takiej formie nie może ono trafić na billboard sponsorski.

Znowu odwołam się do fajnego wyroku Wojewódzkiego Sąd Administracyjnego (VI SA/Wa 1758/09) w takiej sprawie: pojęcie wizualizacji produktu „należy interpretować jako oznaczające czysto informacyjną prezentację towaru lub usługi, pozbawioną elementów służących perswazji właściwej reklamie”.

Billboard sponsorski tylko po polsku?

Zgodnie z treścią art. 7a ust. 1 ustawy z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1480 z późn. zm.) obowiązek używania języka polskiego w informacjach o właściwościach towarów i usług dotyczy też reklam.

Być może pomyślisz: „zaraz, zaraz, ale przecież materiał sponsorski NIE MOŻE BYĆ reklamą!”.

Ok, materiał sponsorski nie jest reklamą, ale art. 7a ustawy o języku polskim zawiera jedynie przykładowe wyliczenie materiałów, co do których istnieje obowiązek używania języka polskiego. Nie mam wątpliwości, że billboard sponsorski również „podpada” pod tę regulację.

Musisz więc zadbać również o to, żeby w treści materiału sponsorskiego nie pojawiały się wyrazy obcojęzyczne.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Umowa o wykonanie strony internetowej

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

Podziękowania dla:

  • Photo by J.luis Esquivel on Unsplash

konkurs na facebookuW poprzednich wpisach na temat regulaminów opowiadałem Ci o tym jakie przepisy mają do nich zastosowanie.

Odpowiedź jest krótka: prawie żadne 😁.

W regulaminie nie musisz nawet szczególnie zadbać o klauzule chroniące konsumentów.

Czy zatem organizując konkurs na facebooku udajesz się na marketingowy odpowiednik dzikiego zachodu?

Wręcz przeciwnie!

Jak wspomniałem na webinarze o prawie reklamy reklamowi giganci pokroju Googla w sposób drobiazgowy regulują co możesz robić na ich platformach i aplikacjach.

Przykładowo jeżeli chcesz zorganizować konkurs na Youtube to musisz spełnić szereg wymogów określonych w warunkach korzystania z tego portalu.

Konkurs na facebooku rządzi się podobnymi prawami.

Czy konkurs na facebooku jest legalny?

To pytanie wcale nie jest  naiwne.

To, że dana forma promocji jest dopuszczalna przez prawo wcale nie oznacza, że można ją uskuteczniać na facebooku.

Przykładem niech będzie organizacja loterii. Istnieje przecież obszerna ustawa o grach hazardowych która loteriom daje „zielone światło”.

Twoja agencja marketingowa musi oczywiście najpierw spełnić określone w wspomnianym akcie warunki, ale już przeprowadzenie samej loterii jest stosunkowo łatwe.

Co na to regulamin facebooka?

Otóż w „ogólnych zasadach dotyczących stron, grup i wydarzeń” stoi napisane, że:

„Zabronione jest reklamowanie przez strony, grupy i wydarzenia internetowych gier hazardowych i zręcznościowych, w których stawką są prawdziwe pieniądze, oraz loterii internetowych bez naszego pisemnego zezwolenia„.

Czyli urządzanie loterii za pośrednictwem facebooka jest dopuszczalne, ale… musisz „tylko” uzyskać pisemną zgodę portalu.

Powodzenia z uzyskaniem autografu Pana Z 😉.

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że loterie są faktycznie organizowane na tym portalu (tutaj znajdziesz głośny wyrok sądu w takiej sprawie), ale gdyby trzymać się regulaminu to…nie powinny.

Z konkursami jest inaczej.

Promocja czyli konkurs na facebooku

Regulamin FB definiuje konkurs jako „promocję”.

„W przypadku korzystania z serwisu Facebook do przekazywania informacji na temat promocji lub do przeprowadzania promocji (np. konkursów lub loterii) organizator odpowiada za zgodną z prawem obsługę tej promocji”

Żeby Twoja agencja marketingowa mogła przeprowadzić taki konkurs/promocję powinna spełnić trzy, podstawowe warunki:

  • konkurs musi posiadać oficjalny regulamin;
  • regulamin musi posiadać podstawowe klauzule (np. ograniczenia dotyczące wieku i miejsca zamieszkania);
  • konkurs musi być zgodny z prawem zarówno co do warunków jak i oferowanych nagród.

Zacznijmy od pierwszego wymogu.

Chociaż pisałem już na blogu, że nie ma przepisu nakładające na Ciebie obowiązku posiadania regulaminu (bo konkurs to w rzeczywistości przyrzeczenie publiczne) to facebook może postawić Ci taki wymóg.

W końcu rejestrując się na portalu Marka Zuckerberga akceptujesz również ogólne warunki korzystania z tego serwisu.

Zresztą jest to oczekiwanie zupełnie rozsądne.

Drugi wymóg czyli „podstawowe klauzule” jest, delikatnie rzecz ujmując, nieprecyzyjny 😃.

Gdybym miał Ci jednak wyrecytować prawniczy regulaminowy elementarz to za „podstawowe klauzule” uznałbym określenie:

  • organizatora i fundatora nagród
  • czasu trwania konkursu i termin dokonywania zgłoszeń
  • minimalnego wieku uczestników
  • zakresu terytorialnego konkursu
  • zadania konkursowego
  • sposobu wyłonienia jego laureata
  • nagród konkursowych i sposobu ich wydania
  • zasad dotyczących licencji do pracy konkursowej (przeczytaj tutaj o ograniczeniach dotyczących praw autorskich)
  • zasad dotyczących przetwarzania danych osobowych

Do tego litania należy dorzucić jeszcze dwie klauzule wymagane przez warunki korzystania z facebooka:

  • pełne zwolnienie serwisu Facebook z odpowiedzialności przez każdego uczestnika;
  • informację, że promocja nie jest w żaden sposób sponsorowana, popierana ani przeprowadzana przez serwis Facebook ani z nim związana

Trzecim wymogiem jest ogólnikowa „zgodność z prawem”.

Myślę, że chodzi tutaj o konkursy, które mogłyby naruszyć zasadę dobrych obyczajów albo przepisy dotyczące promocji określonych produktów (np: warunki promocji napojów alkoholowych określone w ustawie o wychowaniu w trzeźwości).

Czego w fejsbukowych promocjach robić nie wolno

„Facebook nie pomaga w przeprowadzaniu promocji. Administrator promocji korzysta z serwisu Facebook do administrowania promocją na własną odpowiedzialność”.

Na pomoc i wsparcie ze strony portalu, przynajmniej na ten moment, więc raczej nie możesz liczyć 😉 .

Za to Pan Zuckerberg na do wszyskich opisanych już wymogów dorzuca jeszcze garść zakazów.

Konkurs na facebooku możesz prowadzić na stronach, w grupach, w wydarzeniach lub w aplikacjach, ALE…

Wara od wykorzystywania do tego prywatnych osi czasu lub połączeń ze znajomymi!

W praktyce oznacza to dla Twojej agencji marketingowej zakaz zachęcania użytkowników do działań typu:

  • „udostępnij na swojej osi czasu, aby wziąć udział w promocji”,
  • „udostępnij na osi czasu znajomego, aby uzyskać dodatkowe udziały w promocji”,
  • „oznacz znajomych w tym poście, aby wziąć udział w promocji”.

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

Podziękowania dla:

  • Photo by Chris Murray on Unsplash

konkurs z nagrodamiW ostatnim wpisie chwaliłem się jak to gorliwie czytam wszelakie regulaminy.

Że niby wszystko to w imię dobrze pojętego, zawodowego samorozwoju.

Brzmi to baaaardzo górnolotnie więc zdradzę, że mam mam też drugi, ukryty motyw.

Otóż lubię „humor regulaminowy” 😁.

Czasami w regulaminach trafiam na takie perełki, że nie mogę się nie uśmiechnąć pod nosem.

Zacytuję ulubiony:

„Nabywając bilet uczestnik zwalnia organizatora ze wszelkiej odpowiedzialności i wchodzi na teren obiektu na własną odpowiedzialność oraz bez prawa do roszczeń i pozwania organizatora za jakiekolwiek szkody na osobie i w mieniu”.

To z regulaminu papugarnii. Papugi to w końcu bardzo drapieżne ptaki 😉.

Dzisiaj jednak będzie mało z humoru, bo będę pisał o rzeczach ważnych.

Na co musisz uważać organizując konkurs z nagrodami, żeby ktoś Ci tego dobrego humoru nie popsuł…

Konkurs z nagrodami a klauzule abuzywne (niedozwolone)

Myślę, że już dość powszechną wiedzą jest, że w prawnych relacjach B2C nie wszystkie chwyty są dozwolone.

Właściwie to z konsumentami trzeba postępować jak z jajem.

Praktycznie każdą wątpliwą klauzulę umowną Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wpisał do rejestru klauzul niedozwolonych (zwanych przez prawników elegancko „klauzulami abuzywnymi”).

Biada Ci jeżeli z takiej klauzuli skorzystasz w umowie z konsumentem!

A jak się sprawa ma z regulaminami?

W końcu to zazwyczaj KONSUMENT kupuje produkt, a następnie to KONSUMENT uczestniczy w konkursie.

Załóżmy, że chcesz w regulaminie zastrzec właściwość miejscową sądu.

Po co?

Bo jak komuś nie podobają się wyniki konkursu to może równie dobrze pozwać organizatora.

Ok, byle przed sąd, gdzie Twoja agencja marketingowa ma siedzibę, a nie …. na drugim końcu Polski!

O tym dlaczego wybór sądu jest ważny napisałem tu.

W mojej ocenie ta zupełna „klasyka” postanowień umownych sprawdza się również w regulaminach.

Dlatego być może chciałbyś mieć w swoim regulaminie taką oto klauzulę:

Wszelkie spory będą rozstrzygane przez sąd powszechny właściwy dla siedziby ORGANIZATORA.

Wpisałeś? Dobrze 😃.

No to zobaczmy teraz do Rejestru Klauzul Niedozwolonych:

Numer wpisu: 4149 – Data wpisu: 2012-12-21

Wszelkie spory pomiędzy Organizatorem, a Uczestnikami Konkursu rozpatrywane będą przez sąd właściwy dla siedziby organizatora

A więc jest to klauzula zabroniona!!!

Czyżbym źle Ci doradzał z tą właściwością miejscową?

Czy regulamin konkursu jest wzorcem umownym?

Muszę wyjaśnić jedną rzecz:

UOKiK nie tworzy rejestru klauzul niedozwolonych na podstawie własnego „widzimisię”.

Do bazy abuzywnych postanowień umownych trafiają tylko te klauzule, które Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów za takowe uzna.

Czyli przykładowo agencja marketingowa zostaje pozwana przez organizację konsumencką i Sąd bada czy w umowie było naruszenie praw konsumentów.

Tylko czy regulamin konkursu z nagrodami jest rodzajem (wzorcem) umowy?

W końcu w tym poście rozpisywałem się jak to regulamin jest częścią tzw. „przyrzeczenia publicznego”.

I tak przykładowo w wyroku VI ACa 291/11 Sąd uznał, że „regulamin konkursu „Jazda próbna po nagrodę” stanowi wzorzec umowy, a jego postanowienia mogą być oceniane w kontekście ich abuzywności„.

Czyli jednak regulamin konkursu skierowany do konsumentów będzie oceniany jak umowa z konsumentem?

Konkurs z nagrodami to przyrzeczenie publiczne a nie umowa

Orzeczenia sądów mają to do siebie, że czasami się zmieniają.

W końcu wyroki wydają ludzie, a ludzie mają różne poglądy i doświadczenia.

I to jest według mnie ok, dobre prawo to takie które poddaje się interpretacji.

W najnowszych orzeczeniach sądy konsekwentnie przyjmują, że wzór regulaminu konkursu nie jest wzorcem umownym.

Co zatem z moim przykładem o zastrzeżeniu właściwości miejscowej sądu?

W sprawie z 2013 roku Sąd Apelacyjny odmówił uznania za niedozwolony zapis, że  „Wszelkie spory wynikłe z tytułu wykonania zobowiązań związanych z niniejszym konkursem będą rozstrzygane przez sąd właściwy dla siedziby organizatora”.

Kropkę nad „i” postanowił Sąd Najwyższy w wyroku I CSK 40/14, gdzie rozprawił się ze wszystkimi „prawniczymi rozterkami”.

Oszczędzę Ci lektury tego wyroku (chociaż dla mnie jest on arcy ciekawy 😉) i poniżej wyjaśniam „co i jak”:

  • konkurs z nagrodami, który został ogłoszony w Internecie jest przyrzeczeniem publicznym
  • nawet jeżeli uczestnik konkursu musi coś kupić od osoby trzeciej to  ciągle jest przyrzeczenie publiczne
  • rozbudowany regulamin konkursu nie staje się wzorcem umowy
  • do regulaminów konkursów nie stosuje się ograniczeń związanych z klauzulami niedozwolonymi, bo jego ich akceptacja nie prowadzi do zawarcia umowy.

Jeżeli więc organizujesz konkurs z nagrodami to nie musisz stawać na głowie, a żeby Twój regulamin pod względem prawny był „czysty jak łza”. Stosuj rozsądne, przemyślane klauzule, ale pamiętaj też o odpowiednim zabezpieczeniu interesu Twojej agencji marketingowej jako organizatora.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru?

Regulamin konkursu

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

  • Regulamin konkursu a prawa autorskie – Odpowiednio przygotowany regulamin konkursu to klucz do skutecznego nabycia praw autorskich od jego laureata. A o wpadkę raczej łatwo, bo…
  • Konkurs z nagrodami (wzór) – Organizujesz konkurs dla klienta? Zadbaj żeby wykorzystywany przez Ciebie wzór regulaminu konkursu zawierał pięć kluczowych klauzul.

Podziękowania dla:

  • Photo by Clément Falize on Unsplash