adwokat Bartosz Gajek

⛑️ główny ratownik

Jako adwokat pomagam kreatywnym rozwiązać problemy z jakimi borykają się ich agencje marketingowe. Przeczytasz tutaj jak uniknąć błędów popełnianych w Twojej branży – tych najczęstszych i… tych najbardziej kosztowych. Podpowiem Ci jak umowy mogą chronić efekty Twojej pracy i jak zadbać o to, żeby zawsze działały na Twoją korzyść. Wreszcie poradzę Ci jak porozumieć się z trudnym klientem (TYM który spędza Ci sen z powiek), a gdy wszystko inne zawiedzie – jak skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem...
[Więcej >>>]

Umów bezpłatną konsultację

Sklep z umowami

prawo reklamy agencja reklamowaChciałbym Ci tutaj napisać, że istnieje coś takiego jak ustawa prawo reklamy i podać wygodnego linka.

Naprawdę bym chciał 😁.

Byłoby dużo mniej zachodu dla Ciebie i dla mnie gdyby istniał taki akt albo kodeks.

Pomyśl tylko: wszystko w jednym miejscu, wygodne to to i zrozumiałe.

Agencja reklamowa potrzebuje coś sprawdzić? Otwieramy tylko taką ustawę i już mamy odpowiedź.

Byłoby fajnie?

Zobaczmy więc jak jest naprawdę.

Prawo reklamy czyli prawo „w rozsypce”

A tym czasem jest dokładnie odwrotnie, bo prawo reklamy jest „porozrzucane” po różnych ustawach, poupychane w najmniej oczywistych miejscach i często pisane na kolanie.

Ogół tych ustaw, rozporządzeń i uchwał dopiero razem tworzy to, co szumnie można nazwać „prawem reklamy”.

Żeby pokazać Ci jak bardzo „rozdrobnione” jest to zagadnienie wystarczy sięgnąć do kodeksu karnego, gdzie znajduje się jeden, malutki paragraf traktujący o pewnej reklamie tak nagannej, że musiano z jej rozpowszechniania rozbić przestępstwo (całkiem resztą słusznie).

Do tego dochodzi jeszcze unijne prawo reklamy, które często bierze reklamę na celownik produkując kolejne to regulacje.

Życzmy sobie nawzajem powodzenia 😆.

Pomimo ogromu przepisów da się je jednak je podzielić na trzy w miarę intuicyjne kategorie.

Reklama nieuczciwa

O nieuczciwej reklamie stanowią ustawa z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji i ustawa z dnia
23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym

Zadaniem tych aktów jest dbać o to żeby rynek był (w miarę) uczciwy, a konsumenci nie byli wystawieni na zbyt dalece posuniętą „pomysłowość” przedsiębiorców. Te akty raczej opisują to czego nie wolno robić i są źródłem wskazówek, co w reklamie można, co może jakoś przejdzie, a co zupełnie jest ciosem poniżej pasa 😅.

Reklama branżowa

Kilka branż, dzięki niezwykle „kreatywnej” promocji swoich towarów i usług (albo ich zwyczajnej szkodliwości), doczekało się bardzo ścisłej regulacji reklamy. W ten sposób prawo reklamy w formie kilku artykułów wkroczyło do takich ustaw jak:

Reklama i jej środki przekazu

Trzecim zasadniczym filarem prawa reklamy jest rozróżnienie regulacji ze względu na sposób rozpowszechniania reklamy.

Będzie to zatem reklama prasowa, telewizyjna, outdoorowa i cała rzesza innych środków przekazu, których ima się większa lub mniejsza ilośc regulacji.

Takie ustawy to:

Myślę, że napisałem tutaj o zupełnych podstawach, bo ustaw „reklamowych” jest dużo, dużo więcej. Chodziło mi raczej o zwrócenie Cie uwagi na to, że zanim rzucisz się w wir pracy twórczej sprawdź lepiej ustawę regulującą branżę Twojego klienta.

A nuż coś tam napisali o reklamie…

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Porozumienie o zachowaniu poufności pomysłów reklamowych (NDA)

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

  • Nieuczciwa reklama – co to jest nieuczciwa reklama i co grozi Twojej agencji za jej przygotowanie.
  • Nieuczciwa reklama i odpowiedzialność – jak można zabezpieczyć się przez roszczeniami klienta jeżeli przygotowana wedle jego wytycznych reklama okazała się być sprzeczna z prawem.

Podziękowania dla:

  • Photo by FORREST CAVALE on Unsplash

Branża kreatywna i forma zawarcia umowyForma zawarcia umowy to  w świadomości, nazwijmy to górnolotnie, społeczeństwa jeden z takich prawniczych truizmów, które wypada znać.

Powszechnie wiadomo że umowa może być zawarta także ustnie, ale każdy pokwia głową że musi być napisane o zmianach na piśmie pod rygorem nieważności, albo że gigantyczna kara umowna chroni lepiej (to akurat mit 😁).

Wspomniałem już kiedyś, że funkcjonuje też wiara w prawników, którzy zawsze wypatrzą jakiś  kruczek prawny żeby umowa była nieważna (a przynajmniej Ci klienci w potrzebie bardzo na taką super moc prawnika liczą 😜).

I to akurat łatwe nie jest, no chyba że strony same zaliczą wpadkę.

Dzisiaj przeanalizuję z Tobą na jakie umowy możesz potencjalnie trafić w branży kreatywnej i w jakiej formie powinna ona być zawarta.

Forma zawarcia umowy w przepisach

Zacznijmy od tego jakie przepisy regulują formę zawarcia umowy. Głównie jest to kodeks cywilny.

Otóż zawarcie umowy następuje z chwilą gdy Ty i Twój klient złożycie oświadczenia woli czyli potocznie „dogadacie się”.

Klient mówi, że potrzebuje projekt papieru firmowego, a ty mówisz 500 zł (dodaj netto!). Wtedy klient podaje Ci rękę i mówi, że fakturę prosi na maila.

Gratulacje, zawarliście właśnie umowę!

Nie zawsze jednak tak to działa, gdyż czasami przez przepisy wymagana jest specjalna forma zawarcia umowy.

Może to być forma m.in. :

  • pisemna pod rygorem nieważności
  • pisemna pod rygorem trudności dowodowych
  • pisemna z podpisem notarialnie poświadczonym
  • pisemna w formie aktu notarialnego

Forma zawarcia umowy o przeniesienie praw autorskich

Zacznijmy na wysoką nutę czyli od praw autorskich.

Ustawa o prawo autorskie stanowi, że:

Art.  53. 

Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności.

Mamy więc tutaj do czynienia z najbardziej surową konsekwencją niezachowania formy pisemnej czyli ta często upragniona nieważność umowy.

Przykład:

Twój podwykonawca przesyła Ci projekt logotypu i fakturę za pracę i prawa autorskie. Fakturę opłacasz, a logotyp wysyłasz klientowi do akceptacji. Klient akceptuje i podpisujesz z nim umowę o przeniesienie autorskich praw majątkowych.

W takim przypadku pierwsza umowa „mailowa” jest nieważna. Przyjąłeś co prawda logotyp i za niego zapłaciłeś, ale nie nabyłeś skutecznie autorskich praw majątkowych, bo forma zawarcia umowy trochę zaszwankowała 😅.

W konsekwencji Twója druga umowa, a więc z klientem jest nie tyle nieważna, co bezskuteczna. Oznacza to, że nie odnosi skutku prawnego w postaci przeniesienia praw autorskich na klienta, bo przecież nie możesz przenieść prawa którego sam skutecznie nie nabyłeś. 

Forma zawarcia umowy o dzieło i zlecenia

Zarówno umowa zlecenia (a więc też o świadczenie usług) jak i umowa o dzieło może być zawarta w dowolnej formie. Więc może to być e-mail, negocjacje telefoniczne, wspomniane „dogadanie się”.

Trzeba jednak mimo wszystko bardzo uważać na prawa autorskie.

W przykładzie opisanym powyżej forma zawarcia umowy o dzieło z podwykonawcą była mailowa, co było dopuszczalne.
Ale ponieważ umówiliście się też co do praw autorskich (dlatego otrzymałeś fakturę za robociznę i prawa ) w tym zakresie umowa jest nieważna, bo nie była na piśmie.

Ten sam logotyp jest jednocześnie dziełem i utworem więc trzeba stosować kodeks cywilny i prawo autorskie (świetnie wyjaśnił to Sąd Najwyższy w wyroku II CKN 269/01).

Dlatego właśnie w moim wzorze umowy o wykonanie materiałów reklamowych od razu umieściłem zapisy o prawie autorskim. Podpiszcie umowę raz i miejcie to z głowy 😄.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Umowa o wykonanie strony internetowej

Brak czasu na czytanie?

 

Zobacz także:

  • Forma dokumentowa umowy – forma dokumentowa jest dla agencji marketingowej szybką i wygodną metodą zawierania umów.Pod warunkiem, że zabezpieczysz się pewną klauzulą…
  • Krótka umowa jest lepsza niż żadna – Jaka umowa najlepiej zabezpiecza agencję reklamową: krótka i na temat czy obszerna i szczegółowa? W swoich kontraktach musisz być przede wszystkim elastyczny.

Podziękowania dla:

Podziękowania dla:

  • Photo by rawpixel on Unsplash

agencja reklamowa wynagrodzenie netto i bruttoKu przestrodze, aby uważać na wynagrodzenie netto i brutto w umowach przytaczam tutaj ciekawy spór w jakim miałem okazję uczestniczyć.

Okoliczności nieco zmieniam, ale esencja problemu pozostaje 😁.

Otóż Panom świetnie się negocjowało, a układanie umowy szło jak z płatka. Co ciekawe nawet najbardziej newralgiczny moment czyli wynagrodzenie przeszedł jak burza. Bo kiedy zamawiający zobaczył proponowaną kwotę wynagrodzenia jego twarz rozpromieniała i Panowie jeszcze z dobre 10 minut wymieniali uściski dłoni i poklepywania po plecach.

Zamawiający – bo taka świetna cena!

A Wykonawca? Bo zamawiający przyjął taką świetną cenę.

Pewnie już czujesz, że coś tutaj nie gra 😜.

Realizacja projektu przebiegła gładko, a zgrzyt pojawił się dopiero, gdy pewnego poranka na skrzynkę mailową Prezesa trafiła faktura VAT.

I się wyjaśniła tajemnica wspomnianej obopólnej radości Panów (która na tym etapie była już tylko mglistym wspomnieniem).

Otóż zamawiający uznał cenę za świetną, bo uważał, że jest do niej doliczony VAT.

A wykonawca cieszył się z przyjęcia przez kontrahenta zaproponowanej ceny, bo zamierzał do niej doliczyć jeszcze VAT.

Umowa zawierała tylko jedno postanowienie o wynagrodzeniu i brzmiała mniej więcej tak:

„Zamawiający zapłaci Wykonawcy wynagrodzenie w kwocie XXXX zł w terminie 7 dni od podpisania protokołu zdawczo-odbiorczego”

Więc kto ma racje? Odpowiedź da nam…

Ustawa o informowaniu o cenach towarów i usług

Ustawa ta określa sposób informowania o cenach oferowanych towarów i usług oraz skutki nieprzestrzegania jej uregulowań.

Nas jednak interesuje bardzo konkrety przepis tej ustawy, a mianowicie art. 3 ust.2:

W cenie uwzględnia się podatek od towarów i usług oraz podatek akcyzowy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów sprzedaż towaru (usługi) podlega obciążeniu podatkiem od towarów i usług lub podatkiem akcyzowym

Co to oznacza?

Że jeżeli w umowie o dzieło strony nie poczyniły żadnych zastrzeżeń nie można twierdzić, że kwota ujęta w tej umowie jest wynagrodzeniem netto do którego można doliczyć kwotę należnego podatku.

Zamawiający o tym wiedział i dlatego nie krył zadowolenia.

Wykonawca o tym nie wiedział i błędnie sądził, że wszyscy przy stole rozmawiają o wynagrodzeniu netto.

Tyle, z krótkiej i bolesnej nauczki. Teraz wyciągnijmy wnioski.

Wynagrodzenie netto i brutto w umowie o dzieło

W ramach tzw. swobody umów dopuszczalnym jest abyś umówił się z kontrahentem czy do wynagrodzenia będzie wliczany podatek od towarów i usług.

Jak już wspomniałem jeżeli nic nie napiszesz w umowie to wynagrodzenie będzie kwotą brutto.

Jest jednak i drugi problem: w przypadku zmiany stawki podatku VAT jego podwyższenie obciąża Ciebie. Nowy, wyższy (bo jakżeby inaczej!) podatek od towarów i usług „zje” trochę Twojego wynagrodzenia.

Żeby tego uniknąć powinieneś wskazać w umowie cenę netto i zastrzec, że zostanie ona powiększona o podatek od towarów i usług.

Przykładowo w moim wzorze umowy dla agencji reklamowej umieściłem następujący zapis:

  1. Z tytułu wykonania Materiałów Reklamowych i przeniesienia do nich autorskich prawa majątkowych KLIENT zapłaci AGENCJI wynagrodzenie w kwocie ____________ PLN (słownie________________) netto.
  2. Wynagrodzenie AGENCJI powiększone zostanie o wysokość podatku VAT w obowiązującej stawce, która w dniu zawarcia umowy wynosi 23%.

Mam nadzieję, że jeżeli tego dotychczas nie robiłeś to od dziś pierwsze na co zwrócisz uwagę w umowie to kwestia czy jako określono wynagrodzenie netto i brutto 😃.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Porozumienie o zachowaniu poufności pomysłów reklamowych

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

Podziękowania dla:

Podziękowania dla:

  • Photo by Quino Al on Unsplash

przedawnienie roszczeń klienta do agencji reklamowejPo raz kolejny sięgnę do studni bez dna czyli nieśmiertelnej zasady Pareta i wyciągnę z niej mądrość pokroju:

20% klientów powoduje 80% problemów

Czy podobnie jest w Twojej agencji reklamowej?

Przeważająca większość Twoich klientów jest wręcz idealna: zadowoleni, płacą na czas i jeszcze polecają dalej.

Jest jednak pewnie takich kilku, którym zwyczajnie nie potrafisz dogodzić.

Każdy projekt wykonany dla nich to taka beczka prochu, która niewiadomo kiedy pod tobą raczy eksplodować.

Na szczęście każda beczka prochu ma termin przydatności i po pewnym czasie się przeterminuje.

A raczej przedawni 😁.

Porozmawiajmy więc o tym czym są…

Terminy przedawnienia

Jak już pisałem tutaj Twoje roszczenie do klienta o zapłatę może się przedawnić (w 2018 roku już na nowych zasadach).

Twój klient z kolei może mieć roszczenia do Ciebie o usunięcie wad, albo o obniżenie ceny materiałów reklamowych.

Są to tzw. uprawnienia z przepisów o rękojmi, albo po prostu „rękojmia” (często mylona z gwarancją, ale sprowadza się do tego samego).

Możliwym jest również przedawnienie się roszczeń klienta w stosunku do Twojej agencji.

Oznacza to, że po przedawnieniu się roszczenia klienta możesz mu odmówić naprawy, albo zwrotu części pieniędzy.

Pamiętaj, że klient może również skorzystać z zawezwania do próby ugodowej, żeby przerwać bieg przedawnienia.

W takim przypadku termin będzie biegł on na nowo.

Kiedy Agencja Reklamowa nie odpowiada za wadę

Zacznijmy od tego co najprzyjemniejsze czyli kiedy z góry jesteś zwolniony z wszelkiej odpowiedzialności.

  1. wada dzieła powstała z przyczyny tkwiącej w materiale dostarczonym przez zamawiającegotutaj się rozpisywałem dlaczego warto klienta uczciwie poinformować że jego materiał się nie nadaje do wykonania umowy.
  2. w umowie strony wyłączyły stosowanie przepisów o rękojmi – w przypadku ryzykownych zleceń warto wyłączyć stosowanie przepisów o rękojmi i wtedy nie odpowiadasz za wady. Nie jest to jednak rozwiązanie do każdej umowy, używać z umiarem.

Przedawnienie się roszczeń klienta z rękojmi

Rękojmia to nic innego jak prosta zasada, która stanowi, że jesteś odpowiedzialny względem klienta, jeżeli wykonane materiały reklamowe mają wadę fizyczną lub prawną.

Roszczenie klienta o usunięcie wady materiałów reklamowych przedawnia się po roku od kiedy klient stwierdził wadę.

Klient może jednak już na starcie stracić swoje uprawnienia jeżeli nie zbadał materiałów reklamowych przy ich przyjęciu i nie zawiadomił Ciebie o ich stwierdzeniu. Nie ma więc takiej możliwości żeby materiał reklamowy przeleżał się w nieotwartej przesyłce kurierskiej przez pół roku, a potem „nagle” klient zorientował się, że widzi wadę .

Kiedy roszczenia klienta się nie przedawnią

Klient może skutecznie zgłosić wady pomimo upływu przysługujących mu terminów jeżeli wady te podstępnie ukryłeś.

Tak tak, podstępnie 🙄.

Ten przepis ma dużo większy sens przy budynkach, gdzie pole do popisu jest znacznie większe (np: można różne pęknięcia i ubytki „ślicznie” zagipsować), ale teoretycznie stosuje się go również do materiałów reklamowych.

Szczerze? Nie przychodzi mi nic do głowy więc jeżeli coś kiedyś podstępnie ukryjesz to daj mi znać, ok? 😜.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Regulamin konkursu

Brak czasu na czytanie?

 

Zobacz także:

Podziękowania dla:

  • Photo by Markus Spiske on Unsplash

brak określenia wynagrodzeniaWycena swoich usług to zazwyczaj nic przyjemnego.

O ile nie jesteś urodzonym sprzedawcą to jest szansa, że zżymasz się na samą myśl o rozmowie o wynagrodzeniu.

A że za mało.

Albo za dużo.

Albo klient pomyśli, że nie wiadomo co.

Zarobić chciałby każdy, ale ofertowanie i prowadzenie negocjacji to już inna historia.

I nie dziwota, że trudna rozmowa o pieniądzach może przegrać z dyskusją o nowym projekcie, którego każdy detal fascynuje, pociąga i inspiruje do działania.

Do tego klient ten „nowy projekt” potrzebuje na wczoraj, a więc trzeba stanąć na wysokości zadania i niezwłocznie rzucić się w wir kreatywnej pracy.

Dwa typowe scenariusze

A więc projekt ruszył, ale wynagrodzenia nie dogadaliście.

Trzy „zarwane nocki” dalej jesteś gotowy do prezentacji u klienta, a w głowie masz dwa scenariusze:

  1. „klient będzie zachwycony i ozłoci całą agencję” albo
  2. „wolę o tym nie myśleć”

Jak na koniec Twoja agencja kreatywna opływa w sławę i szeroko pojęte dobra doczesne to oczywiście gratuluję 😁.

Natomiast jeżeli spełnił się scenariusz nr 2 (czyli coś o czym wolałeś nie myśleć) to zapewne klientowi projekt nie przypadł do gustu, a na Twoją „ofertę powykonawczą” powściągliwie odparł:

„a dlaczego tak drogo?”

I teraz mamy impas, bo klient najchętniej zapłaciłby grosze, albo nic, a ty oczekujesz godziwego wynagrodzenia.

Brak określenia wynagrodzenia w umowie

Z pomocą przyjdzie Ci art. 628 kc, który został umieszczony w kodeksie cywilnym tylko i wyłącznie na wypadek sytuacji braku określenia wynagrodzenia. To znaczy gdyby strony nie określiły wysokości wynagrodzenia ani podstaw do jego ustalenia.

Czyli dokładnie Twoja sytuacja. To się nazywa mieć szczęście 🙄.

Oszacowanie należnego Ci wynagrodzenia będzie w toku procesu zadaniem dla biegłego, gdyż wymaga ono znajomości Twojej branży i wiedzy specjalistycznej.

Istotnym jest jednak metoda tej wyceny.

Obliczając należne Ci wynagrodzenie w pierwszej kolejności bierze się pod uwagę „zwykłe wynagrodzenie za dzieło tego rodzaju”. Dopiero w drugiej kolejności rozważa się ewentualnie „wynagrodzenie odpowiadające uzasadnionemu nakładowi pracy oraz innym nakładom przyjmującego zamówienie”.

Jaka się różnica?

Zwykłe wynagrodzenie za dzieło tego rodzaju

Takie wynagrodzenie można ustalić na podstawie:

  • wcześniejszych umów – jeżeli uprzednio wykonywałeś już dla klienta podobne projekty to możesz się powołać na dotychczas stosowane przez was stawki.
  • przeciętne stawki rynkowe – jeżeli Twój nierozliczony projekt jest dość standardową usługą reklamową lub programistyczną to jest wysoka szansa, że biegły będzie mógł sięgnąć do dostępnych na rynku ofert i cenników.

O ile z waszymi wcześniejszymi umowa sprawa jest jasna, to „przeciętne stawki” mogą być w branży kreatywnej problematyczne. Przeciętne stawki to nie stawki średnie!

Określając przeciętną stawkę trzeba mieć na względzie rodzaj klienta, rodzaj przekazu marketingowego, target, rodzaj produktu etc. Innymi słowy nie bada się ile średnio agencję biorą za np: spot reklamowy , ale raczej ile przeciętnie kosztuje taki spot dedykowany dla odzieżowej marki premium 😳.

I to może być nie lada wyzwanie, albo zadanie wręcz niewykonalne.

Wynagrodzenie odpowiadające uzasadnionemu nakładowi pracy

Jeżeli pierwsza metoda nie może dać jednoznacznej odpowiedzi to biegły przystąpi od szacowania nakładów pracy na realizację projektu.

  • uzasadniony nakład pracy – biegły oceni jakie typowe czynności musiałeś podjąć dla wykonania projektu. Zwracam uwagę na słowo „typowe”. Jeżeli Twoja grafika zawiera elementy inspirowane kaligrafią to oczywiście wliczony zostanie czas na ich wykonanie. Jeżeli jednak poświęciłeś 20 godzin na research sztuki kaligraficznej to ten wysiłek nie będzie uznany za typowy nawet jeżeli w Twojej ocenie był on niezbędny.
  • inne nakłady – za nakłady uznaje się wszelkie koszty materiałowe (np: koszty produkcji poligraficznej) i osobowe jakie musiałeś ponieść, aby zrealizować projekt.

Na koniec biegły musi również uwzględnić zysk na jaki miałeś prawo liczyć podejmując się wykonania zamówienia.

Nie liczyłbym jednak na przysłowiowe „kokosy”.

Brak określenia wynagrodzenia jest mało optymalnym sposobem prowadzenia agencji.

Nie zaskoczę Cię więc  jeżeli na koniec rzucę mądrością ludową pokroju:

„będzie znaczniej bardziej zadowolony z wynagrodzenia jeżeli sam je wycenisz niż pozostawisz sprawę w rękach biegłego” 😁.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Umowa o zachowaniu poufności

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

  • Klient deklaruje że zapłaci – Warto aby agencja marketingowa upomniała się niezapłaconą fakturę.Deklaracja zapłaty przez klienta stanowi uznanie roszczenia, a to ma liczne zalety.
  • Dodatkowe zastrzeżenia na fakturze – Klient nie chce podpisać z Tobą umowy? Dodatkowe zastrzeżenia w fakturze VAT są dopuszczalne i mogą wywołać dla agencji reklamowej takie same skutki.

Podziękowania dla:

  • Photo by rawpixel on Unsplash