adwokat Bartosz Gajek

⛑️ główny ratownik

Jako adwokat pomagam kreatywnym rozwiązać problemy z jakimi borykają się ich agencje marketingowe. Przeczytasz tutaj jak uniknąć błędów popełnianych w Twojej branży – tych najczęstszych i… tych najbardziej kosztowych. Podpowiem Ci jak umowy mogą chronić efekty Twojej pracy i jak zadbać o to, żeby zawsze działały na Twoją korzyść. Wreszcie poradzę Ci jak porozumieć się z trudnym klientem (TYM który spędza Ci sen z powiek), a gdy wszystko inne zawiedzie – jak skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem...
[Więcej >>>]

Umów bezpłatną konsultację

Sklep z umowami

ochrona utworu agencji reklamowejAby skutecznie skorzystać z przepisów pozwalających Ci na dochodzenie roszczeń z tytułu naruszenia praw autorskich warto abyś najpierw ustał kiedy w ogóle przysługuje Ci ochrona utworu.

Sam fakt, że w pocie czoła przygotowujesz materiały reklamowe nie oznacza, że będą one „utworem” w rozumieniu prawa autorskiego.

Żeby sprawa była jasna: tylko dlatego, że podpisałeś umowę o wykonanie materiałów reklamowych nie oznacza, że niechybnie jej rezultatem będzie utwór.

Aby można było mówić o powstaniu i ochroni utworu ten musi spełnić kilka warunków.

Ochrona utworu zależy od jego oryginalności

Oryginalność powinieneś rozumieć jako „nowość”. Niezależnie od tego czy masz malujesz kaplicę Sykstyńską czy starasz się dotrzeć do targetu klienta z ciekawym przekazem musisz tworzyć.

Trudno jest pisać o oryginalności utworu nie zatracając się w doktrynalnych rozważaniach.

Na przykłD: „doniosłość kulturowa dzieła  to dające się zauważyć oddziaływanie badanego obiektu na stan szeroko rozumianej kultury społeczeństwa (tak W. Machała, Utwór – przedmiot prawa autorskiego, Warszawa 2013, s. 150 i n.).

Oszczędzę Ci tego 😃.

Musisz jedynie wiedzieć, że utwory zarówno te wielkie (kaplica..) jak i te ciutkę mniejsze (reklama telefonów na kartę) powinna mieć ładunek twórczy.

To „coś”.

Coś co sprawa, że nie przekręcisz głowy i nie rzucisz z przekąsem „gdzieś już to widziałem…”.

Myślę, że jako twórca czujesz to intuicyjnie.

Ochrona utworu zależy od jego indywidualności

Oryginalność i indywidualność utworu są często mylone.

Indywidualność sprowadza się do oceny czy statystycznie prawdopodobne jest uzyskanie podobnego efektu końcowego przez innego twórcę. Istotna jest też „swoboda twórcza” czyli czy twórca nie ma narzuconych określonych reguł postępowania czy tez ściśle określonych czynności technicznych, które ma wykonać.

Wiem, że w tym miejscu pewnie trochę Cię „zgubiłem” i Twój kursor pewnie niebezpiecznie zbliża się do zakładki z napisem „Facebook” 😜.

Posłużę się więc przykładem:

Jeżeli masz wykonać fotografię do dowodu osobistego lub paszportu to jesteś sciśle ograniczony przepisami prawa.

Jeżeli masz wykonać fotografię reklamową i do tego dobierasz modela, kostium, rekwizyty, a następnie dążysz do osiągnięcia określonych parametrów to jesteś na jak najlepszej drodze do stworzenia indywidualnego utworu.

Ochrona utworu uzależniona jest od jego ustalenia

Aby utwór był przez Ciebie „ustalony” jest nie tyle ważne czy jest on ukończony, ale czy został uzewnętrzniony. Czyli chodzi o to, że np: draft reklamy jest nie tylko w Twojej głowie, ale może się z nim zapoznać każda osoba.

I tutaj pełne pole do twórczego podpisu: wyrazić się twórczo możesz w e-mailu, na kartce papieru czy nawet na prezentacji przed potencjalnym klientem.

Nie musisz nawet nigdzie publikować czy w inny sposób udostępniać swoich utworów. Reklamy będą „ustalone” nawet jeżeli copy piszesz tylko do przysłowiowej szuflady.

Ochrona utworu nie wymaga spełnienia formalności

Nie istnieje żaden „rejestr utworów”, nie musisz zawierać umowy „na wykonanie dzieła”, ani też nie jest konieczne, aby ktokolwiek zapoznawał się z Twoimi utworami i za takie je uznawał.

Nie ma również potrzeby abyś opatrywał wszystko znaczkiem „©”, tekstem „wszelkie prawa zastrzeżone” ani kompulsywnie nanosił znaki wodne na swoje fotografie.

Bo stworzenie utworu jest czynnością faktyczną.

Jeżeli wynik Twojej pracy spełnia powyższe kryteria to jest utworem i basta.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?Umowa o przeniesienie praw autorskich

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

  • Ochrona pomysłu – ustawa prawo autorskie przewiduje, że ochroną nie są objęte idee. Dlatego ochrona prawna pomysłu zależy od tego czy się „zmaterializował” i przybrał postać.
  • Zastrzeżenie praw autorskich przez agencję reklamową – Zastrzeżenie praw autorskich przez agencję reklamową nie sprawi, że materiały reklamowe będą chronione przez prawo.Ochrona ta jest zależna od czegoś innego.

Podziękowania dla:

  • Photo by Maria Fernanda Gonzalez on Unsplash

domniemanie udzielenia licencjiDomniemanie udzielenia licencji zostało wprowadzone do prawa autorskiego ponieważ nie wszyscy biorą sobie do serca zasadę przejrzystości umów.

Zamiast napisać o „przeniesieniu praw autorskich” strony niekiedy potrafią użyć całego wachlarza czasowników, które wskazują na to, że „coś” się z tymi prawami autorskimi ma w umowie stać.

Tylko nie wiadomo co.

No bo czy „udzielenie praw autorskich” jest ich przeniesieniem?

Albo gdy agencja reklamowa „daje prawa”, albo „gwarantuje prawa autorskie w zamian za wynagrodzenie” to prawa przechodzą na klienta czy nie?

Można analizować umowy na różne sposoby i prezentować różne koncepcje, ale pomysłowość stron bywa tak wielka, że nawet najbardziej tęgie prawnicze głowy mówią „pas”.

Dlatego w prawie autorskim znajduje się..

Domniemanie udzielenia licencji

Domniemanie oznacza, że w razie wątpliwości przyjmuje się, że właściciel praw autorskich czyli np: agencja reklamowa udzielił licencji.

Taka sytuacja może mieć miejsce nawet jeżeli umowa została opatrzona dumną nazwą „umowa o przeniesienia praw autorskich”. Liczy się jednak treść umowy, a nie jej tytuł.

Ma to swoje określone konsekwencje, z których najważniejsza jest taka: prawa autorskie nie przechodzą na klienta, ale nadal może on zgodnie z prawem korzystać z utworu takiego jak materiały reklamowe.

Licencja jest bowiem dla klienta tytułem prawnym, aby korzystać z wykonanych przez Ciebie materiałów.

Korzystanie z licencji

Domniemanie udzielenia licencji pozwala przyjąć, że klient posiada licencję z następującymi ograniczeniami:

  • brak wyłączności – analogiczną licencję możesz udzielić innemu klientowi lub klientom.
  • brak możliwości udzielania sublicencji – klient nie będzie mógł udzielić innym podmiotom licencji na warunkach takich jak sam posiada lub innych.
  • ograniczenie terytorialne – licencja będzie ważna tylko na terenie kraju gdzie klient ma swoją siedzibę
  • ograniczenie czasowe – licencja będzie ważna 5 lat, a po tym okresie wygasa.

Klient oczywiście nie będzie zachwycony jeżeli dowie się, że dostał licencję chociaż zapłacił za prawa autorskie.

Żeby uniknąć wszelkich wątpliwości możesz skorzystać z mojego wzoru umowy na wykonanie materiałów reklamowych, gdzie klauzula przeniesienia praw autorskich nie pozostawia pola do interpretacji 😜.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Umowa o przeniesienie praw autorskich

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

  • Autorskie prawa zależne – Robisz redesign logotypu? Potrzebujesz zgody udzielonej w oparciu o autorskie prawa zależne, aby legalnie korzystać z tego opracowania.
  • Prawa autorskie do projektów wspólnika – dlaczego w agencji będącej spółką należy zadbać o przeniesienie praw autorskich ze wspólnika na spółkę.

Podziękowania dla:

  • Photo by bruce mars on Unsplash

odpowiedzieć na pozewZacznę prosto z mostu: musisz odpowiedzieć na pozew.

To znaczy Ty nic nie musisz, ale powinieneś to zrobić

Jeżeli nie chcesz przegrać.

Walkowerem.

Zanim jednak podzielę się z Tobą kilkoma dobrymi tipsami chciałbym Ci odpowiedzieć o tym jak do sprawy nie należy się zabierać.

Poznaj Jana Niespornego

Pan Niesporny jest rzetelnym i ciężko pracującym właścicielem dobrze prosperującej agencji reklamowej. Na rynku jest długo, ma grono stałych klientów, a wszelkie reklamacje traktuje śmiertelnie poważnie i staje na głowie żeby klient był zadowolony.  Innymi słowy: uczciwy facet. Świat Pana Jana staje jednak pewnego dnia na głowie, gdy na poczcie podejmuje awizo (musiał osobiście bo żonie nie wydali 😜). „Przesyłka z sądu” – beznamiętnie rzuca mu Pani w okienku i podsuwa druczek do podpisu. A Janowi aż się gorąco zrobiło. Pospiesznie podpisał potwierdzenie odbioru i pobiegł z listem do swojego samochodu, gdzie bezceremonialnie rozerwał kopertę. W środku pozew, masa różnych pouczeń i zawiadomienie o terminie rozprawy. Jan chaotycznie czyta, wertuje i po kilku chwilach już wie: klient zarzuca mu, że wadliwie przygotował materiały reklamowe. Pan Niesporny zirytowany wciska przesyłkę do porwanej koperty i rusza w drogę powrotną. Trasę do domu „spożytkował” na zmianę martwiąc się i złorzecząc pod adres klienta, dla którego przecież tyle zrobił. W domu przesyłkę rzuca na „stertę” (TĘ ze wszystkimi ulotkami, rachunkami i listą zakupów) i stara się chociaż na chwilę zapomnieć o tym niemiłym wydarzeniu. O pozwie oczywiście Jan pamięta aż za bardzo, ale stara się odciągnąć w czasie przykry obowiązek konfrontacji z jego treścią. Sprawa staje się nagląca dopiero, gdy przy trzecim podejściu do lektury Jan zdaje sobie sprawę, że ma 2 tygodnie na odpowiedź. Wtedy dopiero Jan stara się odtworzyć kiedy odebrał przesyłkę z poczty. W końcu dochodzi do przekonania, że „chyba” w piątek. Kolejne dni Jan spędza na „reserczu” googlując artykuły, z których nie wiele się dowiaduje. Właściwie to dowiedział się tylko jak mało tak naprawdę wie o postępowaniu sądowym i że jest to dość obszerne zagadnienie. Z pozwem dalej gruntownie się nie zapoznał się, bo w swoim mniemaniu musi trochę poznać się na tym prawie zanim będzie mógł odpowiedzieć na pozew. Dwa dni przed terminiem Jan pasuje i zaczyna obdzwaniać znajomych z pytaniem o kontakt to jakieś „dobrego adwokata”.

Nie wiem jak potoczyła się dalej historia Jana Niespornego, ale chciałbym żebyś do swojego pozwu podszedł nieco inaczej.

Moje doświadczenia z klientami i ich sprawami zebrałem w te 10 porad i gwarantuję Ci, że jeżeli zastosujesz się do chociaż części z nich Twoja przeprawa przez spór sądowy będzie łatwiejsza.

#1 zapisz datę na kopercie

Sąd wyznaczy Ci termin 2 tygodnie na ustosunkowanie się do twierdzeń powoda. Żeby wiedzieć kiedy masz odpowiedzieć na pozew musisz przede wszystkim wiedzieć kiedy odebrałeś list polecony z sądu. Dlatego pierwsze co powinieneś zrobić to jeszcze na poczcie napisać długopisem na kopercie datę.

Jeżeli tego nie zrobiłeś to datę doręczenia Ci listu możesz ciągle sprawdzić na stronie Poczty Polskiej.

Jeżeli wyrzuciłeś kopertę (!!!) to pozostaje Ci tylko zadzwonić na infolinię sądu z pytaniem jaka adnotacja o odbiorze widnieje w systemie.

#2 zapisz datę w kalendarzu

Pamiętaj, że sąd może stwierdzić, że przekroczyłeś termin w którym miałeś odpowiedzieć na pozew i pominąć Twoje dowody.

Termin jest więc bardzo ważny! Dlatego też potraktuj go jak każdy inny ważny termin w swoim życiu i wpisz go do swojego kalendarza.

#3 skseruj pozew i rób na nim notatki

Z własnego doświadczenia wiem, że w pozew można gapić się jak żaba w piorun i nawet godzinę, ale nic z tego nie będzie wynikać.

Myśli układają się jednak zupełnie inaczej jeżeli jednak zrobię sobie ksero tego pozwu i zacznę po nim kreślić. Wtedy powstają notatki, ważne podkreślenia i pomysły, które będą podwaliną pod przyszłą odpowiedź.

Żeby stworzyć udaną kampanię napewno musisz mieć koncepcję.

Nie inaczej jest z odpowiedzią na pozew 😁. To również jest zadanie wymagające przemyślenia.

schemat jak odpowiedzieć na pozew

Przykładowo ten schemacik powyżej to nie cykl do e-mail marketingu, ale moje notatki do dużej odpowiedzi na pozew.

Twoja odpowiedź może wymagać takiej analizy pozwu, ale każda analiza pomoże Ci zebrać myśli i ułożyć plan.

#4 zbierz wszystkie dane

E-maile. Smsy. Zrzuty ekranów. Strony Internetowe. Adresy świadków

Najpierw zbierz wszystko co może potencjalne być dowodem w sprawie,  dopiero potem staraj się ułożyć tą układankę zwaną odpowiedzią na pozew.

Odszukanie dowodów jest konieczne żeby móc przypomnieć sobie detale sprawy, kolejność wydarzeń, oraz żeby móc przedstawić je sądowi.

#5 skontaktuj się ze stroną przeciwną

Musisz się zdać tutaj na własny osąd i intuicję, ale złożenie pozwu wcale nie oznacza, że druga strona faktycznie chce się z Tobą sądzić. Zawsze jest możliwość zawarcia jeszcze ugody pozasądowej i wycofania pozwu.

Nawet jeżeli Twoja rozmowa z klientem nie doprowadzi do rozwiązania konfliktu to być może dowiesz się szczegółów, o których w pozwie brak lub są opisane w sposób bardzo lakoniczny.

Wreszcie ważnym jest, aby móc stawić czoła człowiekowi, którego za niedługo spotkasz na sali sądowej (gdzie warto umieć się zachować).

#6 zacznij pisać odpowiedź

Pierwszego dnia stwórz sobie plik tekstowy „odpowiedź na pozew” i zacznij pisać. Od zaraz. Nawet gdyby to miałoby być tylko przepisanie danych sądu, danych stron i sygnatury.

Aby odpowiedzieć na pozew, tak jak w przypadku wszystkich niemiłych dla nas zadań, musisz przełamać wewnętrzny opór, który sprawia że będziesz z tym zwlekać. Nazywa się to to „prokrastynacja” 😝.

Tego oporu nie przełamiesz czytając blogi prawnicze, robiąc „resercz” na fejsie i robiąc sobie przerwę na jeszcze jedną partyjkę w Angry Birds.

#7 skontaktuj się z adwokatem

Zauważ, że nie napisałem „zleć sprawę adwokatowi” 😀.

Otóż często zwykła konsultacja może przybliżyć Cię do rozwiązania problemu. Prawnik po lekturze pozwu albo utwierdzi Cię w przekonaniu, że sprawa jest rutynowa, albo zwróci Ci uwagę na kwestie, o których nawet byś nie pomyślał.

Tutaj też zaprocentują wszystkie działania które już podjąłeś, bo na spotkanie:

  • przyjdziesz znając datę kiedy masz odpowiedzieć na pozew (więc nie przychodź w ostatnim dniu!)
  • przyjdziesz będąc już po rozmowie ze stroną przeciwną (wiesz już, ze sporu sądowego nie unikniesz)
  • przyniesiesz czysty pozew i załączniki (bo skreślenia i notatki robiłeś na kserokopiach)
  • przyniesiesz komplet dokumentów i wydruków, które umożliwią adwokatowi kompleksową ocenę sprawy

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Umowa na obsługę kampanii Facebook Ads

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

  • Ile może kosztować przegranie sprawy w sądzie – Każdy proces wiąże się z ryzykiem.Odzyskiwanie faktury dla Twojej agencji reklamowej także. Przegranie sprawy w sądzie to koszty które warto z góry znać.
  • Ryzyko przegrania sprawy – Gdy agencja marketingowa idzie do sądu to nie tylko szansa na odzyskanie pieniędzy. To także ryzyko przegrania sprawy.Na szczęście to da się oszacować.

Podziękowania dla:

  • Photo by BRUNO CERVERA on Unsplash

prawo reklamy agencja reklamowaChciałbym Ci tutaj napisać, że istnieje coś takiego jak ustawa prawo reklamy i podać wygodnego linka.

Naprawdę bym chciał 😁.

Byłoby dużo mniej zachodu dla Ciebie i dla mnie gdyby istniał taki akt albo kodeks.

Pomyśl tylko: wszystko w jednym miejscu, wygodne to to i zrozumiałe.

Agencja reklamowa potrzebuje coś sprawdzić? Otwieramy tylko taką ustawę i już mamy odpowiedź.

Byłoby fajnie?

Zobaczmy więc jak jest naprawdę.

Prawo reklamy czyli prawo „w rozsypce”

A tym czasem jest dokładnie odwrotnie, bo prawo reklamy jest „porozrzucane” po różnych ustawach, poupychane w najmniej oczywistych miejscach i często pisane na kolanie.

Ogół tych ustaw, rozporządzeń i uchwał dopiero razem tworzy to, co szumnie można nazwać „prawem reklamy”.

Żeby pokazać Ci jak bardzo „rozdrobnione” jest to zagadnienie wystarczy sięgnąć do kodeksu karnego, gdzie znajduje się jeden, malutki paragraf traktujący o pewnej reklamie tak nagannej, że musiano z jej rozpowszechniania rozbić przestępstwo (całkiem resztą słusznie).

Do tego dochodzi jeszcze unijne prawo reklamy, które często bierze reklamę na celownik produkując kolejne to regulacje.

Życzmy sobie nawzajem powodzenia 😆.

Pomimo ogromu przepisów da się je jednak je podzielić na trzy w miarę intuicyjne kategorie.

Reklama nieuczciwa

O nieuczciwej reklamie stanowią ustawa z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji i ustawa z dnia
23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym

Zadaniem tych aktów jest dbać o to żeby rynek był (w miarę) uczciwy, a konsumenci nie byli wystawieni na zbyt dalece posuniętą „pomysłowość” przedsiębiorców. Te akty raczej opisują to czego nie wolno robić i są źródłem wskazówek, co w reklamie można, co może jakoś przejdzie, a co zupełnie jest ciosem poniżej pasa 😅.

Reklama branżowa

Kilka branż, dzięki niezwykle „kreatywnej” promocji swoich towarów i usług (albo ich zwyczajnej szkodliwości), doczekało się bardzo ścisłej regulacji reklamy. W ten sposób prawo reklamy w formie kilku artykułów wkroczyło do takich ustaw jak:

Reklama i jej środki przekazu

Trzecim zasadniczym filarem prawa reklamy jest rozróżnienie regulacji ze względu na sposób rozpowszechniania reklamy.

Będzie to zatem reklama prasowa, telewizyjna, outdoorowa i cała rzesza innych środków przekazu, których ima się większa lub mniejsza ilośc regulacji.

Takie ustawy to:

Myślę, że napisałem tutaj o zupełnych podstawach, bo ustaw „reklamowych” jest dużo, dużo więcej. Chodziło mi raczej o zwrócenie Cie uwagi na to, że zanim rzucisz się w wir pracy twórczej sprawdź lepiej ustawę regulującą branżę Twojego klienta.

A nuż coś tam napisali o reklamie…

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Porozumienie o zachowaniu poufności pomysłów reklamowych (NDA)

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

  • Nieuczciwa reklama – co to jest nieuczciwa reklama i co grozi Twojej agencji za jej przygotowanie.
  • Nieuczciwa reklama i odpowiedzialność – jak można zabezpieczyć się przez roszczeniami klienta jeżeli przygotowana wedle jego wytycznych reklama okazała się być sprzeczna z prawem.

Podziękowania dla:

  • Photo by FORREST CAVALE on Unsplash

Branża kreatywna i forma zawarcia umowyForma zawarcia umowy to  w świadomości, nazwijmy to górnolotnie, społeczeństwa jeden z takich prawniczych truizmów, które wypada znać.

Powszechnie wiadomo że umowa może być zawarta także ustnie, ale każdy pokwia głową że musi być napisane o zmianach na piśmie pod rygorem nieważności, albo że gigantyczna kara umowna chroni lepiej (to akurat mit 😁).

Wspomniałem już kiedyś, że funkcjonuje też wiara w prawników, którzy zawsze wypatrzą jakiś  kruczek prawny żeby umowa była nieważna (a przynajmniej Ci klienci w potrzebie bardzo na taką super moc prawnika liczą 😜).

I to akurat łatwe nie jest, no chyba że strony same zaliczą wpadkę.

Dzisiaj przeanalizuję z Tobą na jakie umowy możesz potencjalnie trafić w branży kreatywnej i w jakiej formie powinna ona być zawarta.

Forma zawarcia umowy w przepisach

Zacznijmy od tego jakie przepisy regulują formę zawarcia umowy. Głównie jest to kodeks cywilny.

Otóż zawarcie umowy następuje z chwilą gdy Ty i Twój klient złożycie oświadczenia woli czyli potocznie „dogadacie się”.

Klient mówi, że potrzebuje projekt papieru firmowego, a ty mówisz 500 zł (dodaj netto!). Wtedy klient podaje Ci rękę i mówi, że fakturę prosi na maila.

Gratulacje, zawarliście właśnie umowę!

Nie zawsze jednak tak to działa, gdyż czasami przez przepisy wymagana jest specjalna forma zawarcia umowy.

Może to być forma m.in. :

  • pisemna pod rygorem nieważności
  • pisemna pod rygorem trudności dowodowych
  • pisemna z podpisem notarialnie poświadczonym
  • pisemna w formie aktu notarialnego

Forma zawarcia umowy o przeniesienie praw autorskich

Zacznijmy na wysoką nutę czyli od praw autorskich.

Ustawa o prawo autorskie stanowi, że:

Art.  53. 

Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności.

Mamy więc tutaj do czynienia z najbardziej surową konsekwencją niezachowania formy pisemnej czyli ta często upragniona nieważność umowy.

Przykład:

Twój podwykonawca przesyła Ci projekt logotypu i fakturę za pracę i prawa autorskie. Fakturę opłacasz, a logotyp wysyłasz klientowi do akceptacji. Klient akceptuje i podpisujesz z nim umowę o przeniesienie autorskich praw majątkowych.

W takim przypadku pierwsza umowa „mailowa” jest nieważna. Przyjąłeś co prawda logotyp i za niego zapłaciłeś, ale nie nabyłeś skutecznie autorskich praw majątkowych, bo forma zawarcia umowy trochę zaszwankowała 😅.

W konsekwencji Twója druga umowa, a więc z klientem jest nie tyle nieważna, co bezskuteczna. Oznacza to, że nie odnosi skutku prawnego w postaci przeniesienia praw autorskich na klienta, bo przecież nie możesz przenieść prawa którego sam skutecznie nie nabyłeś. 

Forma zawarcia umowy o dzieło i zlecenia

Zarówno umowa zlecenia (a więc też o świadczenie usług) jak i umowa o dzieło może być zawarta w dowolnej formie. Więc może to być e-mail, negocjacje telefoniczne, wspomniane „dogadanie się”.

Trzeba jednak mimo wszystko bardzo uważać na prawa autorskie.

W przykładzie opisanym powyżej forma zawarcia umowy o dzieło z podwykonawcą była mailowa, co było dopuszczalne.
Ale ponieważ umówiliście się też co do praw autorskich (dlatego otrzymałeś fakturę za robociznę i prawa ) w tym zakresie umowa jest nieważna, bo nie była na piśmie.

Ten sam logotyp jest jednocześnie dziełem i utworem więc trzeba stosować kodeks cywilny i prawo autorskie (świetnie wyjaśnił to Sąd Najwyższy w wyroku II CKN 269/01).

Dlatego właśnie w moim wzorze umowy o wykonanie materiałów reklamowych od razu umieściłem zapisy o prawie autorskim. Podpiszcie umowę raz i miejcie to z głowy 😄.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Umowa o wykonanie strony internetowej

Brak czasu na czytanie?

 

Zobacz także:

  • Forma dokumentowa umowy – forma dokumentowa jest dla agencji marketingowej szybką i wygodną metodą zawierania umów.Pod warunkiem, że zabezpieczysz się pewną klauzulą…
  • Krótka umowa jest lepsza niż żadna – Jaka umowa najlepiej zabezpiecza agencję reklamową: krótka i na temat czy obszerna i szczegółowa? W swoich kontraktach musisz być przede wszystkim elastyczny.

Podziękowania dla:

Podziękowania dla:

  • Photo by rawpixel on Unsplash