adwokat Bartosz Gajek

⛑️ główny ratownik

Jako adwokat pomagam kreatywnym rozwiązać problemy z jakimi borykają się ich agencje marketingowe. Przeczytasz tutaj jak uniknąć błędów popełnianych w Twojej branży – tych najczęstszych i… tych najbardziej kosztowych. Podpowiem Ci jak umowy mogą chronić efekty Twojej pracy i jak zadbać o to, żeby zawsze działały na Twoją korzyść. Wreszcie poradzę Ci jak porozumieć się z trudnym klientem (TYM który spędza Ci sen z powiek), a gdy wszystko inne zawiedzie – jak skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem...
[Więcej >>>]

Umów bezpłatną konsultację

Sklep z umowami

agencja reklamowa wynagrodzenie netto i bruttoKu przestrodze, aby uważać na wynagrodzenie netto i brutto w umowach przytaczam tutaj ciekawy spór w jakim miałem okazję uczestniczyć.

Okoliczności nieco zmieniam, ale esencja problemu pozostaje 😁.

Otóż Panom świetnie się negocjowało, a układanie umowy szło jak z płatka. Co ciekawe nawet najbardziej newralgiczny moment czyli wynagrodzenie przeszedł jak burza. Bo kiedy zamawiający zobaczył proponowaną kwotę wynagrodzenia jego twarz rozpromieniała i Panowie jeszcze z dobre 10 minut wymieniali uściski dłoni i poklepywania po plecach.

Zamawiający – bo taka świetna cena!

A Wykonawca? Bo zamawiający przyjął taką świetną cenę.

Pewnie już czujesz, że coś tutaj nie gra 😜.

Realizacja projektu przebiegła gładko, a zgrzyt pojawił się dopiero, gdy pewnego poranka na skrzynkę mailową Prezesa trafiła faktura VAT.

I się wyjaśniła tajemnica wspomnianej obopólnej radości Panów (która na tym etapie była już tylko mglistym wspomnieniem).

Otóż zamawiający uznał cenę za świetną, bo uważał, że jest do niej doliczony VAT.

A wykonawca cieszył się z przyjęcia przez kontrahenta zaproponowanej ceny, bo zamierzał do niej doliczyć jeszcze VAT.

Umowa zawierała tylko jedno postanowienie o wynagrodzeniu i brzmiała mniej więcej tak:

„Zamawiający zapłaci Wykonawcy wynagrodzenie w kwocie XXXX zł w terminie 7 dni od podpisania protokołu zdawczo-odbiorczego”

Więc kto ma racje? Odpowiedź da nam…

Ustawa o informowaniu o cenach towarów i usług

Ustawa ta określa sposób informowania o cenach oferowanych towarów i usług oraz skutki nieprzestrzegania jej uregulowań.

Nas jednak interesuje bardzo konkrety przepis tej ustawy, a mianowicie art. 3 ust.2:

W cenie uwzględnia się podatek od towarów i usług oraz podatek akcyzowy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów sprzedaż towaru (usługi) podlega obciążeniu podatkiem od towarów i usług lub podatkiem akcyzowym

Co to oznacza?

Że jeżeli w umowie o dzieło strony nie poczyniły żadnych zastrzeżeń nie można twierdzić, że kwota ujęta w tej umowie jest wynagrodzeniem netto do którego można doliczyć kwotę należnego podatku.

Zamawiający o tym wiedział i dlatego nie krył zadowolenia.

Wykonawca o tym nie wiedział i błędnie sądził, że wszyscy przy stole rozmawiają o wynagrodzeniu netto.

Tyle, z krótkiej i bolesnej nauczki. Teraz wyciągnijmy wnioski.

Wynagrodzenie netto i brutto w umowie o dzieło

W ramach tzw. swobody umów dopuszczalnym jest abyś umówił się z kontrahentem czy do wynagrodzenia będzie wliczany podatek od towarów i usług.

Jak już wspomniałem jeżeli nic nie napiszesz w umowie to wynagrodzenie będzie kwotą brutto.

Jest jednak i drugi problem: w przypadku zmiany stawki podatku VAT jego podwyższenie obciąża Ciebie. Nowy, wyższy (bo jakżeby inaczej!) podatek od towarów i usług „zje” trochę Twojego wynagrodzenia.

Żeby tego uniknąć powinieneś wskazać w umowie cenę netto i zastrzec, że zostanie ona powiększona o podatek od towarów i usług.

Przykładowo w moim wzorze umowy dla agencji reklamowej umieściłem następujący zapis:

  1. Z tytułu wykonania Materiałów Reklamowych i przeniesienia do nich autorskich prawa majątkowych KLIENT zapłaci AGENCJI wynagrodzenie w kwocie ____________ PLN (słownie________________) netto.
  2. Wynagrodzenie AGENCJI powiększone zostanie o wysokość podatku VAT w obowiązującej stawce, która w dniu zawarcia umowy wynosi 23%.

Mam nadzieję, że jeżeli tego dotychczas nie robiłeś to od dziś pierwsze na co zwrócisz uwagę w umowie to kwestia czy jako określono wynagrodzenie netto i brutto 😃.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Porozumienie o zachowaniu poufności pomysłów reklamowych

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

Podziękowania dla:

Podziękowania dla:

  • Photo by Quino Al on Unsplash

przedawnienie roszczeń klienta do agencji reklamowejPo raz kolejny sięgnę do studni bez dna czyli nieśmiertelnej zasady Pareta i wyciągnę z niej mądrość pokroju:

20% klientów powoduje 80% problemów

Czy podobnie jest w Twojej agencji reklamowej?

Przeważająca większość Twoich klientów jest wręcz idealna: zadowoleni, płacą na czas i jeszcze polecają dalej.

Jest jednak pewnie takich kilku, którym zwyczajnie nie potrafisz dogodzić.

Każdy projekt wykonany dla nich to taka beczka prochu, która niewiadomo kiedy pod tobą raczy eksplodować.

Na szczęście każda beczka prochu ma termin przydatności i po pewnym czasie się przeterminuje.

A raczej przedawni 😁.

Porozmawiajmy więc o tym czym są…

Terminy przedawnienia

Jak już pisałem tutaj Twoje roszczenie do klienta o zapłatę może się przedawnić (w 2018 roku już na nowych zasadach).

Twój klient z kolei może mieć roszczenia do Ciebie o usunięcie wad, albo o obniżenie ceny materiałów reklamowych.

Są to tzw. uprawnienia z przepisów o rękojmi, albo po prostu „rękojmia” (często mylona z gwarancją, ale sprowadza się do tego samego).

Możliwym jest również przedawnienie się roszczeń klienta w stosunku do Twojej agencji.

Oznacza to, że po przedawnieniu się roszczenia klienta możesz mu odmówić naprawy, albo zwrotu części pieniędzy.

Pamiętaj, że klient może również skorzystać z zawezwania do próby ugodowej, żeby przerwać bieg przedawnienia.

W takim przypadku termin będzie biegł on na nowo.

Kiedy Agencja Reklamowa nie odpowiada za wadę

Zacznijmy od tego co najprzyjemniejsze czyli kiedy z góry jesteś zwolniony z wszelkiej odpowiedzialności.

  1. wada dzieła powstała z przyczyny tkwiącej w materiale dostarczonym przez zamawiającegotutaj się rozpisywałem dlaczego warto klienta uczciwie poinformować że jego materiał się nie nadaje do wykonania umowy.
  2. w umowie strony wyłączyły stosowanie przepisów o rękojmi – w przypadku ryzykownych zleceń warto wyłączyć stosowanie przepisów o rękojmi i wtedy nie odpowiadasz za wady. Nie jest to jednak rozwiązanie do każdej umowy, używać z umiarem.

Przedawnienie się roszczeń klienta z rękojmi

Rękojmia to nic innego jak prosta zasada, która stanowi, że jesteś odpowiedzialny względem klienta, jeżeli wykonane materiały reklamowe mają wadę fizyczną lub prawną.

Roszczenie klienta o usunięcie wady materiałów reklamowych przedawnia się po roku od kiedy klient stwierdził wadę.

Klient może jednak już na starcie stracić swoje uprawnienia jeżeli nie zbadał materiałów reklamowych przy ich przyjęciu i nie zawiadomił Ciebie o ich stwierdzeniu. Nie ma więc takiej możliwości żeby materiał reklamowy przeleżał się w nieotwartej przesyłce kurierskiej przez pół roku, a potem „nagle” klient zorientował się, że widzi wadę .

Kiedy roszczenia klienta się nie przedawnią

Klient może skutecznie zgłosić wady pomimo upływu przysługujących mu terminów jeżeli wady te podstępnie ukryłeś.

Tak tak, podstępnie 🙄.

Ten przepis ma dużo większy sens przy budynkach, gdzie pole do popisu jest znacznie większe (np: można różne pęknięcia i ubytki „ślicznie” zagipsować), ale teoretycznie stosuje się go również do materiałów reklamowych.

Szczerze? Nie przychodzi mi nic do głowy więc jeżeli coś kiedyś podstępnie ukryjesz to daj mi znać, ok? 😜.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Regulamin konkursu

Brak czasu na czytanie?

 

Zobacz także:

Podziękowania dla:

  • Photo by Markus Spiske on Unsplash

brak określenia wynagrodzeniaWycena swoich usług to zazwyczaj nic przyjemnego.

O ile nie jesteś urodzonym sprzedawcą to jest szansa, że zżymasz się na samą myśl o rozmowie o wynagrodzeniu.

A że za mało.

Albo za dużo.

Albo klient pomyśli, że nie wiadomo co.

Zarobić chciałby każdy, ale ofertowanie i prowadzenie negocjacji to już inna historia.

I nie dziwota, że trudna rozmowa o pieniądzach może przegrać z dyskusją o nowym projekcie, którego każdy detal fascynuje, pociąga i inspiruje do działania.

Do tego klient ten „nowy projekt” potrzebuje na wczoraj, a więc trzeba stanąć na wysokości zadania i niezwłocznie rzucić się w wir kreatywnej pracy.

Dwa typowe scenariusze

A więc projekt ruszył, ale wynagrodzenia nie dogadaliście.

Trzy „zarwane nocki” dalej jesteś gotowy do prezentacji u klienta, a w głowie masz dwa scenariusze:

  1. „klient będzie zachwycony i ozłoci całą agencję” albo
  2. „wolę o tym nie myśleć”

Jak na koniec Twoja agencja kreatywna opływa w sławę i szeroko pojęte dobra doczesne to oczywiście gratuluję 😁.

Natomiast jeżeli spełnił się scenariusz nr 2 (czyli coś o czym wolałeś nie myśleć) to zapewne klientowi projekt nie przypadł do gustu, a na Twoją „ofertę powykonawczą” powściągliwie odparł:

„a dlaczego tak drogo?”

I teraz mamy impas, bo klient najchętniej zapłaciłby grosze, albo nic, a ty oczekujesz godziwego wynagrodzenia.

Brak określenia wynagrodzenia w umowie

Z pomocą przyjdzie Ci art. 628 kc, który został umieszczony w kodeksie cywilnym tylko i wyłącznie na wypadek sytuacji braku określenia wynagrodzenia. To znaczy gdyby strony nie określiły wysokości wynagrodzenia ani podstaw do jego ustalenia.

Czyli dokładnie Twoja sytuacja. To się nazywa mieć szczęście 🙄.

Oszacowanie należnego Ci wynagrodzenia będzie w toku procesu zadaniem dla biegłego, gdyż wymaga ono znajomości Twojej branży i wiedzy specjalistycznej.

Istotnym jest jednak metoda tej wyceny.

Obliczając należne Ci wynagrodzenie w pierwszej kolejności bierze się pod uwagę „zwykłe wynagrodzenie za dzieło tego rodzaju”. Dopiero w drugiej kolejności rozważa się ewentualnie „wynagrodzenie odpowiadające uzasadnionemu nakładowi pracy oraz innym nakładom przyjmującego zamówienie”.

Jaka się różnica?

Zwykłe wynagrodzenie za dzieło tego rodzaju

Takie wynagrodzenie można ustalić na podstawie:

  • wcześniejszych umów – jeżeli uprzednio wykonywałeś już dla klienta podobne projekty to możesz się powołać na dotychczas stosowane przez was stawki.
  • przeciętne stawki rynkowe – jeżeli Twój nierozliczony projekt jest dość standardową usługą reklamową lub programistyczną to jest wysoka szansa, że biegły będzie mógł sięgnąć do dostępnych na rynku ofert i cenników.

O ile z waszymi wcześniejszymi umowa sprawa jest jasna, to „przeciętne stawki” mogą być w branży kreatywnej problematyczne. Przeciętne stawki to nie stawki średnie!

Określając przeciętną stawkę trzeba mieć na względzie rodzaj klienta, rodzaj przekazu marketingowego, target, rodzaj produktu etc. Innymi słowy nie bada się ile średnio agencję biorą za np: spot reklamowy , ale raczej ile przeciętnie kosztuje taki spot dedykowany dla odzieżowej marki premium 😳.

I to może być nie lada wyzwanie, albo zadanie wręcz niewykonalne.

Wynagrodzenie odpowiadające uzasadnionemu nakładowi pracy

Jeżeli pierwsza metoda nie może dać jednoznacznej odpowiedzi to biegły przystąpi od szacowania nakładów pracy na realizację projektu.

  • uzasadniony nakład pracy – biegły oceni jakie typowe czynności musiałeś podjąć dla wykonania projektu. Zwracam uwagę na słowo „typowe”. Jeżeli Twoja grafika zawiera elementy inspirowane kaligrafią to oczywiście wliczony zostanie czas na ich wykonanie. Jeżeli jednak poświęciłeś 20 godzin na research sztuki kaligraficznej to ten wysiłek nie będzie uznany za typowy nawet jeżeli w Twojej ocenie był on niezbędny.
  • inne nakłady – za nakłady uznaje się wszelkie koszty materiałowe (np: koszty produkcji poligraficznej) i osobowe jakie musiałeś ponieść, aby zrealizować projekt.

Na koniec biegły musi również uwzględnić zysk na jaki miałeś prawo liczyć podejmując się wykonania zamówienia.

Nie liczyłbym jednak na przysłowiowe „kokosy”.

Brak określenia wynagrodzenia jest mało optymalnym sposobem prowadzenia agencji.

Nie zaskoczę Cię więc  jeżeli na koniec rzucę mądrością ludową pokroju:

„będzie znaczniej bardziej zadowolony z wynagrodzenia jeżeli sam je wycenisz niż pozostawisz sprawę w rękach biegłego” 😁.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Umowa o zachowaniu poufności

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

  • Klient deklaruje że zapłaci – Warto aby agencja marketingowa upomniała się niezapłaconą fakturę.Deklaracja zapłaty przez klienta stanowi uznanie roszczenia, a to ma liczne zalety.
  • Dodatkowe zastrzeżenia na fakturze – Klient nie chce podpisać z Tobą umowy? Dodatkowe zastrzeżenia w fakturze VAT są dopuszczalne i mogą wywołać dla agencji reklamowej takie same skutki.

Podziękowania dla:

  • Photo by rawpixel on Unsplash

konsorcjum reklamowePewnie nie raz słyszałeś określenie „konsorcjum” i to najpewniej w kontekście przetargów i zamówień publicznych.
Cóż samo słowo „konsorcjum” oznacza „związek kilku przedsiębiorstw zawarty w celu dokonania wspólnego przedsięwzięcia”.

Innymi słowy Team Up 😁.

Zacznijmy jednak od początku.

Co to jest konsorcjum reklamowe

Pomimo tego, że w obrocie prawnym funkcjonuje kontrakt nazywany „umową konsorcjum” to my prawnicy (zapewne z przekory…) zaliczamy ją to typu „umów nienazwanych„.

Oznacza to tylko tyle, że umowa konsorcjum nie została uregulowana w żadnej ustawie.

Dlaczego więc w ogóle istnie coś takiego jak „konsorcjum” ?

Po pierwsze takie jest zapotrzebowanie rynku (o czym za chwilkę).

A po drugie dopuszczalność zawierania umowy konsorcjum wynika z zasady swobody umów (art. 3531 k.c.).

Kodeks cywilny pozwala Ci bowiem na bardzo dużą swobodę przy sporządzaniu i zawieraniu kontaktów.

Z kolei mianem konsorcjum reklamowego określa się taki typ konsorcjum które obrało sobie za cel świadczyć usługi reklamowe.

Czy konsorcjum ma osobowość prawną i jak je założyć

 Konsorcjum nie ma osobowości prawnej, a w dużym uproszczeniu „powstaje” z chwilą podpisania umowy.

Nie będę przynudzał o tym, co w literaturze prawniczej pisze się o różnych teoriach dotyczących organizacji i stosunków wewnętrznych konsorcjum.

Przebiegle posłużę się metaforą samochodu 😃.

Ty i kilku Twoich znajomych chcecie dojechać do odległej miejscowości. Kiedy okazało się, że jedziecie w to samo miejsc zrobiliście zrzutkę na wynajęcie samochodu, a następnie na zmianę kierujecie, aż dojedziecie do celu.

W tym przypadku „odległa miejscowość” to wasz „cel gospodarczy”, „zarzutka” to zebranie wspólnych środków, a kierowanie na zmianę to wspólna praca. No a konsorcjum? To właśnie ten samochód. Wsiedliście do niego żeby osiągnąć cel.

Konsorcjum to  po prostu umowa między dwoma lub większą ilością agencji reklamowych, które zobowiązały się razem wykonać duży projekt lub zamówienie.

Po co zakładać konsorcjum reklamowe?

Dlaczego agencje reklamowe miałyby łączyć się w konsorcja? Otóż duży może więcej.

Załóżmy, że chcesz uczestniczyć w przetargu, ale po zapoznaniu się z warunkami uczestnictwa dochodzisz do wniosku, że nie posiadasz wystarczających środków (sprzętu, ludzi, doświadczenia). Ale jeżeli do konsorcjum dobierzesz sobie jeszcze 2-3 inne małe agencje to okazuje się, że wasze wspólne środki są w sam raz. I dzięki temu możecie wystartować w wymarzonym przetargu.

Jak wygląda umowa konsorcjum

Przede wszystkim konsorcjum musi mieć ściśle określony cel. To nie jest spółka cywilna, gdzie celem jest „robić biznes”.

Konsorcjum reklamowe służy osiągnięciu bardzo skonkretyzowanego celu (np: wygranie przetargu i wspólne wykonanie zamówienia) i traci rację bytu z chwilą kiedy cel ten uda się osiągnąć, lub kiedy jest pewne, że cel jest nieosiągalny (przetarg został rozstrzygnięty na waszą niekorzyść).

Umowa powinna określać tzw. stosunki wewnętrzne czyli zadania i obowiązki poszczególnych agencji, oraz udział w zyskach, rozliczenie kosztów itp.

Poza tym konsorcjum reklamowe powinno mieć lidera. Taki lider otrzymuje od pozostałych konsorcjantów pełnomocnictwa i staje się czymś na kształt prezesa konsorcjum (taki prezes z małej „p” i z przymróżeniem oka). Jest to niezbędne, aby zamawiający miał z kim rozmawiać, negocjować i podpisywać dokumenty. Brak lidera skutkowałby koniecznością każdorazowego ustalania wszystkich kwestii z członkami konsorcjum, co wypaczałoby trochę ideę wspólnego przedsięwzięcia.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Umowa na obsługę social media

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

  • Konsorcjum reklamowe – co to jest konsorcjum i jak może zwiększyć potencjał Twojej agencji reklamowej w przetargach.
  • Zarząd sukcesyjny – Kiedy Ciebie zabraknie Twoja budowana latami agencja reklamowa może szybko rozlecieć się jak domek z kart. Zaradzić temu może zarząd sukcesyjny.

Podziękowania dla:

  • Photo by Nathan Dumlao on Unsplash

 

czytelność umowyPisałem już na tym blogu o tym jak ważnym jest żeby umowa była dla każdego zrozumiała.

Jednak nawet jeżeli wasza umowa jest do bólu jasna nie oznacza to, że umowa jest czytelna.

Czytelność umowy to coś innego. To poprawność warsztatowa 😁.

O higienę umów nie dba się prawie wcale, a wystarczy stosować się do dwóch prostych zasad żeby zdecydowanie zwiększyć komfort jej użytkowania (tak tak, po umowę czasem trzeba sięgnąć..).

Czytelność umowy zaczyna się od terminologii

To chyba najczęstszy „grzech kontraktowy”: zupełny brak konsekwencji w stosowanym nazewnictwie.

Taka dajmy na to „wizytówka” może w jednej umowie być wymiennie nazywana „przedmiotem umowy”, „projektem”, „materiałem identyfikacyjnym”, „dziełem”, „utworem”, „przedmiotem zlecenia” albo „zamówieniem”.

I jeszcze w takim przypadku idzie się połapać, ale czasami strony same się pogubią co miały na myśli.

Żeby ogarnąć tą rozrastającą się terminologią możesz zastosować dwa rozwiązania:

  • słowniczek – definiując najważniejsze zwroty używane w umowie tworzysz tzw. słowniczek. Przykładowo zamiast ciągle powtarzać „umowa o promocję produktów marki XXX z dnia 19.02.2018 r.” zdefiniuj, że ilekroć w umowie mowa o „umowie o promocję” należy przez to rozumieć „umowę o promocję produktów marki XXX z dnia 19.02.2018 r.”
  • „dalej” – jeżeli umowa jest stosunkowo krótka to słowniczek może wydawać się strzelaniem z armaty do wróbla. Alternatywnym rozwiązaniem jest technika „dalej”. Pisząc w umowie, że „przedmiotem umowy jest zaprojektowanie i wykonanie 6 logotypów dla marki XXX” następnie otwierasz nawias i piszesz (dalej „LOGOTYPY”). W ten sposób ilekroć w umowie pojawi się LOGOTYP mamy już zdefiniowane ile ich jest i dla jakiej marki mają być wykonane.

Czytelność umowy psują odesłania

Jeżeli w umowie zamiast wpisać o co Ci się rozchodzi piszesz „o którym mowa w §3 ust.2” to używasz odesłań.

Kiedyś spotkałem się z poglądem, że w ten sposób umowa wygląda bardziej profesjonalnie i „prawniczo” 😡.
To tak jakby przyspawać spoiler do Punto i powiedzieć, że dzięki temu wygląda bardziej „sportowo”.

Odesłania powodują, że czytając umowę musisz za każdym razem odrywać wzrok od interesującego Cię postanowienia żeby szukać, co akurat jest w tym §3 ust.2. A jeżeli takich odesłań jest w paragrafie więcej niż jeden to już w ogóle kaplica.

Przykład bezsensownego odesłania:

W przypadku zwłoki z wykonaniem obowiązku określonego w §4 ust.2 Zleceniobiorca zapłaci Zleceniodawcy karę umowną stanowiącą 20% kwoty o której mowa w §1 ust.5.

A o co autorowi chodziło?

W przypadku zwłoki z usunięciem wad Zleceniobiorca zapłaci Zleceniodawcy karę umowną stanowiącą 20% wynagrodzenia. 

Skoro w umowie jest cały paragram zatytułowany „WADY” i cały paragram „WYNAGRODZENIE” to naprawdę takie pieczołowite odsyłanie jest pozbawione sensu.

I mógłbyś powiedzieć, że się czepiam, bo to nie ma znaczenia.

A owszem, ma! 😜

Widzisz odesłania mają tę jedną wadę, że się same nieaktualizują.

Oznacza to, że za chwileczkę §4 stanie się §6, albo Twój §4 zamiast 5 ustępów będzie miał 3.

Jeżeli w umowie piszesz wszędzie „WADY” to nie ma problemu.

Natomiast jeżeli usilnie czytelnika „odsyłasz”to różnych paragrafów.

Cóż, po każdej zmianie musisz szukać, poprawiać i przede wszystkim pamiętać o tym, żeby „odsyłacze” były aktualne.

Gwarantuję Ci, że kiedyś coś przeoczysz, a wtedy może się okazać, że kluczowe „odesłanie” jest puste, bo takiego ustępu w finalnej wersji umowy nie ma.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Umowa na obsługę kampanii Facebook Ads

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

  • Wypowiedzenie umowy i jak na nie odpowiedzieć – Wypowiedzenie umowy agencji marketingowej nie zawsze wywoła skutki prawne. Pewne błędy mogą sprawić, że wypowiedzenie będzie bezskuteczne.
  • Okres wypowiedzenia umowy – Czy wiesz jak dobrze wypowiedzieć, a następnie obliczyć okres wypowiedzenia umowy? Wszystkie zasady znajdują się w kodeksie cywilnym.

Podziękowania dla:

Podziękowania dla:

  • Photo by Amy Elting on Unsplash