adwokat Bartosz Gajek

⛑️ główny ratownik

Jako adwokat pomagam kreatywnym rozwiązać problemy z jakimi borykają się ich agencje marketingowe. Przeczytasz tutaj jak uniknąć błędów popełnianych w Twojej branży – tych najczęstszych i… tych najbardziej kosztowych. Podpowiem Ci jak umowy mogą chronić efekty Twojej pracy i jak zadbać o to, żeby zawsze działały na Twoją korzyść. Wreszcie poradzę Ci jak porozumieć się z trudnym klientem (TYM który spędza Ci sen z powiek), a gdy wszystko inne zawiedzie – jak skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem...
[Więcej >>>]

Umów bezpłatną konsultację

Sklep z umowami

konsorcjum reklamowePewnie nie raz słyszałeś określenie „konsorcjum” i to najpewniej w kontekście przetargów i zamówień publicznych.
Cóż samo słowo „konsorcjum” oznacza „związek kilku przedsiębiorstw zawarty w celu dokonania wspólnego przedsięwzięcia”.

Innymi słowy Team Up 😁.

Zacznijmy jednak od początku.

Co to jest konsorcjum reklamowe

Pomimo tego, że w obrocie prawnym funkcjonuje kontrakt nazywany „umową konsorcjum” to my prawnicy (zapewne z przekory…) zaliczamy ją to typu „umów nienazwanych„.

Oznacza to tylko tyle, że umowa konsorcjum nie została uregulowana w żadnej ustawie.

Dlaczego więc w ogóle istnie coś takiego jak „konsorcjum” ?

Po pierwsze takie jest zapotrzebowanie rynku (o czym za chwilkę).

A po drugie dopuszczalność zawierania umowy konsorcjum wynika z zasady swobody umów (art. 3531 k.c.).

Kodeks cywilny pozwala Ci bowiem na bardzo dużą swobodę przy sporządzaniu i zawieraniu kontaktów.

Z kolei mianem konsorcjum reklamowego określa się taki typ konsorcjum które obrało sobie za cel świadczyć usługi reklamowe.

Czy konsorcjum ma osobowość prawną i jak je założyć

 Konsorcjum nie ma osobowości prawnej, a w dużym uproszczeniu „powstaje” z chwilą podpisania umowy.

Nie będę przynudzał o tym, co w literaturze prawniczej pisze się o różnych teoriach dotyczących organizacji i stosunków wewnętrznych konsorcjum.

Przebiegle posłużę się metaforą samochodu 😃.

Ty i kilku Twoich znajomych chcecie dojechać do odległej miejscowości. Kiedy okazało się, że jedziecie w to samo miejsc zrobiliście zrzutkę na wynajęcie samochodu, a następnie na zmianę kierujecie, aż dojedziecie do celu.

W tym przypadku „odległa miejscowość” to wasz „cel gospodarczy”, „zarzutka” to zebranie wspólnych środków, a kierowanie na zmianę to wspólna praca. No a konsorcjum? To właśnie ten samochód. Wsiedliście do niego żeby osiągnąć cel.

Konsorcjum to  po prostu umowa między dwoma lub większą ilością agencji reklamowych, które zobowiązały się razem wykonać duży projekt lub zamówienie.

Po co zakładać konsorcjum reklamowe?

Dlaczego agencje reklamowe miałyby łączyć się w konsorcja? Otóż duży może więcej.

Załóżmy, że chcesz uczestniczyć w przetargu, ale po zapoznaniu się z warunkami uczestnictwa dochodzisz do wniosku, że nie posiadasz wystarczających środków (sprzętu, ludzi, doświadczenia). Ale jeżeli do konsorcjum dobierzesz sobie jeszcze 2-3 inne małe agencje to okazuje się, że wasze wspólne środki są w sam raz. I dzięki temu możecie wystartować w wymarzonym przetargu.

Jak wygląda umowa konsorcjum

Przede wszystkim konsorcjum musi mieć ściśle określony cel. To nie jest spółka cywilna, gdzie celem jest „robić biznes”.

Konsorcjum reklamowe służy osiągnięciu bardzo skonkretyzowanego celu (np: wygranie przetargu i wspólne wykonanie zamówienia) i traci rację bytu z chwilą kiedy cel ten uda się osiągnąć, lub kiedy jest pewne, że cel jest nieosiągalny (przetarg został rozstrzygnięty na waszą niekorzyść).

Umowa powinna określać tzw. stosunki wewnętrzne czyli zadania i obowiązki poszczególnych agencji, oraz udział w zyskach, rozliczenie kosztów itp.

Poza tym konsorcjum reklamowe powinno mieć lidera. Taki lider otrzymuje od pozostałych konsorcjantów pełnomocnictwa i staje się czymś na kształt prezesa konsorcjum (taki prezes z małej „p” i z przymróżeniem oka). Jest to niezbędne, aby zamawiający miał z kim rozmawiać, negocjować i podpisywać dokumenty. Brak lidera skutkowałby koniecznością każdorazowego ustalania wszystkich kwestii z członkami konsorcjum, co wypaczałoby trochę ideę wspólnego przedsięwzięcia.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Umowa na obsługę social media

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

  • Konsorcjum reklamowe – co to jest konsorcjum i jak może zwiększyć potencjał Twojej agencji reklamowej w przetargach.
  • Zarząd sukcesyjny – Kiedy Ciebie zabraknie Twoja budowana latami agencja reklamowa może szybko rozlecieć się jak domek z kart. Zaradzić temu może zarząd sukcesyjny.

Podziękowania dla:

  • Photo by Nathan Dumlao on Unsplash

 

czytelność umowyPisałem już na tym blogu o tym jak ważnym jest żeby umowa była dla każdego zrozumiała.

Jednak nawet jeżeli wasza umowa jest do bólu jasna nie oznacza to, że umowa jest czytelna.

Czytelność umowy to coś innego. To poprawność warsztatowa 😁.

O higienę umów nie dba się prawie wcale, a wystarczy stosować się do dwóch prostych zasad żeby zdecydowanie zwiększyć komfort jej użytkowania (tak tak, po umowę czasem trzeba sięgnąć..).

Czytelność umowy zaczyna się od terminologii

To chyba najczęstszy „grzech kontraktowy”: zupełny brak konsekwencji w stosowanym nazewnictwie.

Taka dajmy na to „wizytówka” może w jednej umowie być wymiennie nazywana „przedmiotem umowy”, „projektem”, „materiałem identyfikacyjnym”, „dziełem”, „utworem”, „przedmiotem zlecenia” albo „zamówieniem”.

I jeszcze w takim przypadku idzie się połapać, ale czasami strony same się pogubią co miały na myśli.

Żeby ogarnąć tą rozrastającą się terminologią możesz zastosować dwa rozwiązania:

  • słowniczek – definiując najważniejsze zwroty używane w umowie tworzysz tzw. słowniczek. Przykładowo zamiast ciągle powtarzać „umowa o promocję produktów marki XXX z dnia 19.02.2018 r.” zdefiniuj, że ilekroć w umowie mowa o „umowie o promocję” należy przez to rozumieć „umowę o promocję produktów marki XXX z dnia 19.02.2018 r.”
  • „dalej” – jeżeli umowa jest stosunkowo krótka to słowniczek może wydawać się strzelaniem z armaty do wróbla. Alternatywnym rozwiązaniem jest technika „dalej”. Pisząc w umowie, że „przedmiotem umowy jest zaprojektowanie i wykonanie 6 logotypów dla marki XXX” następnie otwierasz nawias i piszesz (dalej „LOGOTYPY”). W ten sposób ilekroć w umowie pojawi się LOGOTYP mamy już zdefiniowane ile ich jest i dla jakiej marki mają być wykonane.

Czytelność umowy psują odesłania

Jeżeli w umowie zamiast wpisać o co Ci się rozchodzi piszesz „o którym mowa w §3 ust.2” to używasz odesłań.

Kiedyś spotkałem się z poglądem, że w ten sposób umowa wygląda bardziej profesjonalnie i „prawniczo” 😡.
To tak jakby przyspawać spoiler do Punto i powiedzieć, że dzięki temu wygląda bardziej „sportowo”.

Odesłania powodują, że czytając umowę musisz za każdym razem odrywać wzrok od interesującego Cię postanowienia żeby szukać, co akurat jest w tym §3 ust.2. A jeżeli takich odesłań jest w paragrafie więcej niż jeden to już w ogóle kaplica.

Przykład bezsensownego odesłania:

W przypadku zwłoki z wykonaniem obowiązku określonego w §4 ust.2 Zleceniobiorca zapłaci Zleceniodawcy karę umowną stanowiącą 20% kwoty o której mowa w §1 ust.5.

A o co autorowi chodziło?

W przypadku zwłoki z usunięciem wad Zleceniobiorca zapłaci Zleceniodawcy karę umowną stanowiącą 20% wynagrodzenia. 

Skoro w umowie jest cały paragram zatytułowany „WADY” i cały paragram „WYNAGRODZENIE” to naprawdę takie pieczołowite odsyłanie jest pozbawione sensu.

I mógłbyś powiedzieć, że się czepiam, bo to nie ma znaczenia.

A owszem, ma! 😜

Widzisz odesłania mają tę jedną wadę, że się same nieaktualizują.

Oznacza to, że za chwileczkę §4 stanie się §6, albo Twój §4 zamiast 5 ustępów będzie miał 3.

Jeżeli w umowie piszesz wszędzie „WADY” to nie ma problemu.

Natomiast jeżeli usilnie czytelnika „odsyłasz”to różnych paragrafów.

Cóż, po każdej zmianie musisz szukać, poprawiać i przede wszystkim pamiętać o tym, żeby „odsyłacze” były aktualne.

Gwarantuję Ci, że kiedyś coś przeoczysz, a wtedy może się okazać, że kluczowe „odesłanie” jest puste, bo takiego ustępu w finalnej wersji umowy nie ma.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Umowa na obsługę kampanii Facebook Ads

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

  • Wypowiedzenie umowy i jak na nie odpowiedzieć – Wypowiedzenie umowy agencji marketingowej nie zawsze wywoła skutki prawne. Pewne błędy mogą sprawić, że wypowiedzenie będzie bezskuteczne.
  • Okres wypowiedzenia umowy – Czy wiesz jak dobrze wypowiedzieć, a następnie obliczyć okres wypowiedzenia umowy? Wszystkie zasady znajdują się w kodeksie cywilnym.

Podziękowania dla:

Podziękowania dla:

  • Photo by Amy Elting on Unsplash

brak pełnomocnictwaPisząc o dobrych praktykach przy zawieraniu umowy obowiązkowo wymieniłem dołączenie do niej pełnomocnictwa.

O tym jak katastrofalne w skutkach może być przeoczenie takiego „detalu” doskonale pokazuje wyrok Sądu Rejonowego w Szczecinie.

Otóż pewna Pani prowadziła działalność gospodarczą w zakresie turystyki, gastronomi i wynajmowania domków letniskowych (a jak ktoś bardzo chciał to i sprzęt wodny mógł wynająć).

Mąż swojej żony, jak każdy dobry gospodarz, pomagał jak mógł: „odbierał czasem pocztę elektroniczną i telefony, odbierał rezerwacje, ale nie posiadał upoważnienia do zawierania umów„.

Pewnego dnia Agencja SEO wysłała do przedsiębiorstwa e-maila z kuszącą ofertą pozycjonowania.

Dwa pierwsze miesiące za darmo i bez kosztowa rezygnacja!

Pan nie mógł nie skorzystać więc podpisał umowę, obił ją pieczątką firmową, postawił „parafę” i wysłał do speców od SEO.

Żonie się nie przyznał 😃.

Takie sprawy jednak „lubią wyjść” i wyszły z przytupem kiedy małżonka odebrała pierwszą fakturę za pozycjonowanie.

A potem kolejną i kolejną, aż wreszcie … pozew.

Pani oczywiście podniosła larum, że niczego nie podpisywała.

A ten jej mąż. Szkoda gadać.

Nigdy nie upoważniała go do zawierania umów jej imieniem!

Sąd oddalił pozew wskazując, że brak pełnomocnictwa oznacza, że umowa była nieważna.

Jak do tego odszło? Otóż są to naturalne konsekwencje zawierania umów z osobą, która nie przedstawia pełnomocnictwa.

Brak pełnomocnictwa czyli falsus procurator w akcji

Kodeks cywilny przewiduje w art. 103 kc, że jeżeli osoba która nie posiada pełnomocnictwa zawrze umowę na rzecz innej osoby to ważność tej umowy zależy od potwierdzenia przez drugą stronę.

W omawianym przypadku agencja SEO powinna od razu sprawdzić czy Pan ma pełnomocnictwo do zawarcia umowy.

Jeżeli wyszłoby na jaw, że u Pana brak jest pełnomocnictwa (a wyszłoby) to należało:

  • podpisać umowę bezpośrednio z faktyczną właścicielką firmy
  • albo zwrócić się do faktycznej włacielki fimry o potwierdzenie umowy podpisanej przez męża

Brak potwierdzenia czy odmowa potwierdzenia umowy SEO przesądzałaby o jej nieważności umowy.

Bez sensu więc było pozycjonować skoro agencja SOE robiła to w sposób bezumowny, a zatem bez prawa do wynagrodzenia. 

Niech ta sprawa będzie przestrogą, że podpisanie kawałka zapisanego papieru (nawet opatrzonego dumnie brzmiącym nagłówkiem „Umowa o pozycjonowanie serwisu internetowego”) nie jest wartością samą w sobie.

Jeżeli masz chociaż cień wątpliwości dlaczego i na jakiej podstawie druga strona jest reprezentowana przez daną osobę zawsze wyjaśnij temat do końca.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Google Ads

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

Podziękowania dla:

  • Photo by Scott Webb on Unsplash

wypowiedzenie zlecenia z ważnych powodów[UWAGA: ze względu na potencjalny konflikt interesów nie podejmuję się pomocy prawnej w sprawach o wypowiedzenie umowy agencjom SEO]

Natrafiłem na ciekawy wyrok Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum w Szczecinie Wydział XI Gospodarczy, który dotyczy prawa zleceniodawcy do wypowiedzenia umowy pozycjonowania.

Myślę, że będzie on doskonałym pretekstem do omówienia ważnej kwestię jaką jest wypowiedzenie zlecenia z ważnych powodów.

Usługi SEO

Pozwana była niezadowolona ze świadczonej przez agencję SEO usługi, gdyż słowa kluczowe wskazane w umowie w jej ocenie „były za bardzo specjalistyczne”  i częściowo nie odnosiły się do jej działalności.
Po skontaktowaniu się z agencją SEO pozwana przesłała swoje propozycje keywordsów, a strony zawarły aneks do umowy ustalając nowe zasady rozliczania umowy.

Słowa kluczowe wykorzystywane w procesie pozycjonowania i optymalizacji pozostały jednak niezmienione przez agencję.

Pozwana próbowała wyjaśniać sprawę z pracownikami agencji SEO, ale w odpowiedzi na jej e-maile otrzymywała tylko podziękowania za kontakt. Wielokrotne próby nawiązania kontaktu telefonicznego z agencją były również nieskuteczne.

Ostatecznie pozwana wypowiedziała umowę o pozycjonowanie jako przyczyny wskazując swoje niezadowolenie z usługi oraz całkowity brak kontaktu ze strony agencji SEO. Pozwana rozliczyła się jeszcze z agencją za połowę stycznia (wtedy druga strona otrzymała oświadczenie o wypowiedzeniu umowy) i uznała, że współpraca się zakończyła.

Agencja SEO kontynuowała usługę pozycjonowania i wystawianie faktur, których pozwana nie przyjmowała i domagała się ich korekty.

Sąd stanął na stanowisku, że wypowiedzenie umowy przez pozwaną było skuteczne, gdyż powołała się ona na obiektywnie istniejące „ważne powody”. Brak kontaktu ze strony agencji SEO oraz zupełne ignorowanie zmiany słów kluczowych został przez Sąd zakwalifikowany jako brak współpracy przy wykonywaniu umowy czyli właśnie „ważny powód”. Wypowiedzenie zlecenia z ważnych powodów było więc w tym przypadku uzasadnione.

Skoro więc pozwana skutecznie wypowiedziała umowę, to agencja SEO dalej bezumownie pozycjonując stronę nie mogła domagać się zapłaty.

Jak to więc jest z tymi przepisami o zleceniu?

Umowa o świadczenie usług czyli (prawie) zlecenie

Umowa o świadczenie usług nie jest kompleksowo uregulowania w kodeksie cywilnym (tak jak np: umowa o dzieło czy umowa najmu) i dlatego stosuje się do niech odpowiednio przepisy o zleceniu.

Odpowiednio nie znaczy toćka w toćkę 😜.

Nie mniej jednak przepisy o zleceniu stosuje się do umów o świadczenie usług. Właściwie to nawet ciężko jest jednoznaczne wskazać, które przepisy o zleceniu nie stosuje się do świadczenia usług 😅.

Przykładem takiego zastosowania może być art. 740 kc stanowiący, że „Przyjmujący zlecenie powinien udzielać dającemu zlecenie potrzebnych wiadomości o przebiegu sprawy”.

W omawianym wyroku Sądu doskonale odpowiednio zastosował to rozwiązanie umowy o świadczenie usług przyjmując, że agencja SEO nie może tak po prostu nie odbierać telefonów od klientki i oczekiwać, że ta powinna ten stan cierpliwie znosić.

Najważniejszym i budzącym najwięcej kontrowersji jest jednak..

Wypowiedzenie zlecenia z ważnych powodów

Kodeks cywilny standardowo przewiduje, że każda ze stron może wypowiedzieć zlecenie „w każdym czasie” czyli bez powodu, albo z błahego powodu (zwanego także „widzimisię”).

Nie ma sensu tutaj rozpisywać się nad możliwością wypowiedzenia „zwykłego”, bo tą część przepisu można modyfikować wolą stroną. Jeżeli więc w umowie SEO określisz okres wypowiedzenia to to postanowienie zastępuje regulację kodeksową.

Można śmiało założyć, że dosłownie WSZYSCY regulują tą kwestię w umowie 😀.

Czego jednak nie da się uregulować to uprawnienie do wypowiedzenia zlecenia z ważnych powodów.

Tyle, że ważne powody to powody, które w powszechnym przekonaniu mają charakter nadzwyczajny czy też niecodzienny.

Ważnymi powodami dla sądów są okoliczności niezależne, niezawinione przez stronę wypowiadającą i niemożliwe do przewidzenia np:

#1 zdarzenie przez które dalsze wykonywanie umowy jest bezcelowe

Przykład: w skutek włamania na serwer i skasowania serwisu nie istnieje już portal, który należy pozycjonowań.

#2 zdarzenie przez które dalsze realizowanie obowiązków jest nadmiernie utrudnione

Przykład: w skutek zmiany prawa część słów kluczowych nie może być już wykorzystywana przy pozycjonowaniu

Taka dajmy na to ustawa hazardowa wprowadziła zakaz oferowanie i reklamowania na stronie internetowej, na której urządzane są gry hazardowe, pewnych czynności bankowych takich jak udzielanie kredytu.

#3 choroba jednej ze stron

Przykład: wypadek samochodowy powodujący konieczność zamknięcia działalności gospodarczej

#4 nagła zmiana sytuacji życiowej

Przykład: zajście w ciążę i trudny jej przebieg powodujący konieczność zawieszenia działalności gospodarczej

#5 uzasadniona utrata zaufania

Tu odsyłam do wyroku, który przytoczyłem na wstępie 😀.

Co nie jest ważnym powodem do wypowiedzenia umowy

Wszelkie powody, które może i są racjonalne, ale nie są obiektywnie ważne.

Najczęściej będzie to niezadowolenie klienta z wyników pozycjonowania.

I tutaj trzeba jasno rozróżnić dwa źródła tego niezadowolenia:

  • agencja SEO nie dotrzymała warunków umowy np: gwarantując określoną pozycję w wyszukiwarkach.
  • klient miał własne wizje i cele związane z pozycjonowaniem, którym agencja SEO nie sprostała.

W pierwszym przypadku tak na prawdę mamy do czynienia z utratą zaufania czyli już omówionym ważnym powodem.

W drugim zaś przypadku jeżeli oczekiwania klienta wynikają nie z zapewnień agencji SEO czy umowy, ale z jego osobistych przemyśleń.

Zacytuję tutaj pewnego forumowicza, którego ułańska fantazja na lata utkwiła mi w pamięci:

„szypko hop na pierwsze miejsce i żniwa”

[pisownia oryginalna]

Przyznam, że tak postrzeganemu SEO trudno jest sprostać, ale dopóki nie reklamujesz swoich usług w ten sposób możesz spać spokojnie 😃.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

umowa o administrowanie stroną internetową

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

  • Zerwanie umowy – dlaczego umowy z Twoją Agencją Kreatywną nie można tak po prostu “zerwać” i ile to może klienta kosztować
  • Odstąpienie czy wypowiedzenie umowy – jaka jest różnica między odstąpieniem a wypowiedzeniem i kiedy masz je stosować.

Podziękowania dla:

  • Photo by Annie Spratt on Unsplash

stosowne wynagrodzeniePrawo autorskie przyznaje Ci szereg instrumentów, z których możesz skorzystać w batalii sądowej.

Jednym z takich instrumentów jest prawo do żądania stosownego wynagrodzenia. Stosowne wynagrodzenie to takie jakie należałoby Ci się, gdyby sprawca w sposób legany skorzystał np: z wykonanych przez Ciebie zdjęć poprzez uiszczenie opłaty licencyjnej.

Zatem pytaniem, które samo się nasuwa jest…

Czym różni się stosowne wynagrodzenie od odszkodowania

Odszkodowanie obejmuje szkodę rzeczywistą i ewentualne utracone korzyści. Jak już pisałem przy odszkodowaniu trzeba sporo się nagimnastykować żeby wykazać, że sprawca działał umyślnie, bezprawnie, że doznałeś przez to uszczerbku i wreszcie, że jest związek pomiędzy tym działaniem, a Twoim uszczerbkiem.

Alternatywą jest właśnie stosowne wynagrodzenie. Tutaj wystarczy wykazać samą bezprawność w działaniu sprawcy, aby Twój pozew okazał się skuteczny.

Gdyby chodziło tylko o samo stosowne wynagrodzenie to dla niektórych klientów rozliczanie się z Agencją Kreatywną byłoby ekonomicznie nieuzasadnione:

„Bo i po co skoro najgorsze co mnie może spotkać to zapłata wynagrodzenia które i tak powinienem był zapłacić”

I właśnie dlatego stosowne wynagrodzenie jest tak naprawdę zryczałtowanym odszkodowaniem, bo można domagać się:

  • w dwukrotności stosownego wynagrodzenia
  • trzykrotności stosownego wynagrodzenia (gdy naruszenie jest zawinione)

Tak było do dnia 1 lipca 2015 r., bo te zasady zmienił..

Stosowne wynagrodzenie a wyrok Trybunału Konstytucyjnego

Trybunał uznał sięganie po trzykrotność stosownego wynagrodzenia za zbyt daleko idący środek, ale nie zakwestionował samej zasady odszkodowania zryczałtowanego.

W końcu wynik Twojej ciężkiej pracy można w dobie Internetu z łatwością „zagrabić”, rozpowszechnić i się na nim wzbogacić. Dlatego właśnie Trybunał uznał, że oczywiste trudności w dochodzeniu ochrony (musisz ustalić sprawcę, złożyć pozew i ponosić koszty postępowania) w zestawieniu ze wspomnianą łatwością w naruszaniu praw autorskich wymagają pozostawienia możliwości żądania zapłaty dwukrotności stosownego wynagrodzenia.

Stąd też nawet po wyroku SK 32/14 nadal należne będzie Ci  stosowne wynagrodzenie, którego zasądzenie jest jest dopuszczalne i stanowi dobrą alternatywę dla odszkodowania dochodzonego na zasadach ogólnych.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

stosowne wynagrodzenie

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

Podziękowania dla:

  • Photo by Priscilla Du Preez on Unsplash