adwokat Bartosz Gajek

⛑️ główny ratownik

Jako adwokat pomagam kreatywnym rozwiązać problemy z jakimi borykają się ich agencje marketingowe. Przeczytasz tutaj jak uniknąć błędów popełnianych w Twojej branży – tych najczęstszych i… tych najbardziej kosztowych. Podpowiem Ci jak umowy mogą chronić efekty Twojej pracy i jak zadbać o to, żeby zawsze działały na Twoją korzyść. Wreszcie poradzę Ci jak porozumieć się z trudnym klientem (TYM który spędza Ci sen z powiek), a gdy wszystko inne zawiedzie – jak skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem...
[Więcej >>>]

Umów bezpłatną konsultację

Sklep z umowami

brak pełnomocnictwaPisząc o dobrych praktykach przy zawieraniu umowy obowiązkowo wymieniłem dołączenie do niej pełnomocnictwa.

O tym jak katastrofalne w skutkach może być przeoczenie takiego „detalu” doskonale pokazuje wyrok Sądu Rejonowego w Szczecinie.

Otóż pewna Pani prowadziła działalność gospodarczą w zakresie turystyki, gastronomi i wynajmowania domków letniskowych (a jak ktoś bardzo chciał to i sprzęt wodny mógł wynająć).

Mąż swojej żony, jak każdy dobry gospodarz, pomagał jak mógł: „odbierał czasem pocztę elektroniczną i telefony, odbierał rezerwacje, ale nie posiadał upoważnienia do zawierania umów„.

Pewnego dnia Agencja SEO wysłała do przedsiębiorstwa e-maila z kuszącą ofertą pozycjonowania.

Dwa pierwsze miesiące za darmo i bez kosztowa rezygnacja!

Pan nie mógł nie skorzystać więc podpisał umowę, obił ją pieczątką firmową, postawił „parafę” i wysłał do speców od SEO.

Żonie się nie przyznał 😃.

Takie sprawy jednak „lubią wyjść” i wyszły z przytupem kiedy małżonka odebrała pierwszą fakturę za pozycjonowanie.

A potem kolejną i kolejną, aż wreszcie … pozew.

Pani oczywiście podniosła larum, że niczego nie podpisywała.

A ten jej mąż. Szkoda gadać.

Nigdy nie upoważniała go do zawierania umów jej imieniem!

Sąd oddalił pozew wskazując, że brak pełnomocnictwa oznacza, że umowa była nieważna.

Jak do tego odszło? Otóż są to naturalne konsekwencje zawierania umów z osobą, która nie przedstawia pełnomocnictwa.

Brak pełnomocnictwa czyli falsus procurator w akcji

Kodeks cywilny przewiduje w art. 103 kc, że jeżeli osoba która nie posiada pełnomocnictwa zawrze umowę na rzecz innej osoby to ważność tej umowy zależy od potwierdzenia przez drugą stronę.

W omawianym przypadku agencja SEO powinna od razu sprawdzić czy Pan ma pełnomocnictwo do zawarcia umowy.

Jeżeli wyszłoby na jaw, że u Pana brak jest pełnomocnictwa (a wyszłoby) to należało:

  • podpisać umowę bezpośrednio z faktyczną właścicielką firmy
  • albo zwrócić się do faktycznej włacielki fimry o potwierdzenie umowy podpisanej przez męża

Brak potwierdzenia czy odmowa potwierdzenia umowy SEO przesądzałaby o jej nieważności umowy.

Bez sensu więc było pozycjonować skoro agencja SOE robiła to w sposób bezumowny, a zatem bez prawa do wynagrodzenia. 

Niech ta sprawa będzie przestrogą, że podpisanie kawałka zapisanego papieru (nawet opatrzonego dumnie brzmiącym nagłówkiem „Umowa o pozycjonowanie serwisu internetowego”) nie jest wartością samą w sobie.

Jeżeli masz chociaż cień wątpliwości dlaczego i na jakiej podstawie druga strona jest reprezentowana przez daną osobę zawsze wyjaśnij temat do końca.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Google Ads

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

Podziękowania dla:

  • Photo by Scott Webb on Unsplash

wypowiedzenie zlecenia z ważnych powodów[UWAGA: ze względu na potencjalny konflikt interesów nie podejmuję się pomocy prawnej w sprawach o wypowiedzenie umowy agencjom SEO]

Natrafiłem na ciekawy wyrok Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum w Szczecinie Wydział XI Gospodarczy, który dotyczy prawa zleceniodawcy do wypowiedzenia umowy pozycjonowania.

Myślę, że będzie on doskonałym pretekstem do omówienia ważnej kwestię jaką jest wypowiedzenie zlecenia z ważnych powodów.

Usługi SEO

Pozwana była niezadowolona ze świadczonej przez agencję SEO usługi, gdyż słowa kluczowe wskazane w umowie w jej ocenie „były za bardzo specjalistyczne”  i częściowo nie odnosiły się do jej działalności.
Po skontaktowaniu się z agencją SEO pozwana przesłała swoje propozycje keywordsów, a strony zawarły aneks do umowy ustalając nowe zasady rozliczania umowy.

Słowa kluczowe wykorzystywane w procesie pozycjonowania i optymalizacji pozostały jednak niezmienione przez agencję.

Pozwana próbowała wyjaśniać sprawę z pracownikami agencji SEO, ale w odpowiedzi na jej e-maile otrzymywała tylko podziękowania za kontakt. Wielokrotne próby nawiązania kontaktu telefonicznego z agencją były również nieskuteczne.

Ostatecznie pozwana wypowiedziała umowę o pozycjonowanie jako przyczyny wskazując swoje niezadowolenie z usługi oraz całkowity brak kontaktu ze strony agencji SEO. Pozwana rozliczyła się jeszcze z agencją za połowę stycznia (wtedy druga strona otrzymała oświadczenie o wypowiedzeniu umowy) i uznała, że współpraca się zakończyła.

Agencja SEO kontynuowała usługę pozycjonowania i wystawianie faktur, których pozwana nie przyjmowała i domagała się ich korekty.

Sąd stanął na stanowisku, że wypowiedzenie umowy przez pozwaną było skuteczne, gdyż powołała się ona na obiektywnie istniejące „ważne powody”. Brak kontaktu ze strony agencji SEO oraz zupełne ignorowanie zmiany słów kluczowych został przez Sąd zakwalifikowany jako brak współpracy przy wykonywaniu umowy czyli właśnie „ważny powód”. Wypowiedzenie zlecenia z ważnych powodów było więc w tym przypadku uzasadnione.

Skoro więc pozwana skutecznie wypowiedziała umowę, to agencja SEO dalej bezumownie pozycjonując stronę nie mogła domagać się zapłaty.

Jak to więc jest z tymi przepisami o zleceniu?

Umowa o świadczenie usług czyli (prawie) zlecenie

Umowa o świadczenie usług nie jest kompleksowo uregulowania w kodeksie cywilnym (tak jak np: umowa o dzieło czy umowa najmu) i dlatego stosuje się do niech odpowiednio przepisy o zleceniu.

Odpowiednio nie znaczy toćka w toćkę 😜.

Nie mniej jednak przepisy o zleceniu stosuje się do umów o świadczenie usług. Właściwie to nawet ciężko jest jednoznaczne wskazać, które przepisy o zleceniu nie stosuje się do świadczenia usług 😅.

Przykładem takiego zastosowania może być art. 740 kc stanowiący, że „Przyjmujący zlecenie powinien udzielać dającemu zlecenie potrzebnych wiadomości o przebiegu sprawy”.

W omawianym wyroku Sądu doskonale odpowiednio zastosował to rozwiązanie umowy o świadczenie usług przyjmując, że agencja SEO nie może tak po prostu nie odbierać telefonów od klientki i oczekiwać, że ta powinna ten stan cierpliwie znosić.

Najważniejszym i budzącym najwięcej kontrowersji jest jednak..

Wypowiedzenie zlecenia z ważnych powodów

Kodeks cywilny standardowo przewiduje, że każda ze stron może wypowiedzieć zlecenie „w każdym czasie” czyli bez powodu, albo z błahego powodu (zwanego także „widzimisię”).

Nie ma sensu tutaj rozpisywać się nad możliwością wypowiedzenia „zwykłego”, bo tą część przepisu można modyfikować wolą stroną. Jeżeli więc w umowie SEO określisz okres wypowiedzenia to to postanowienie zastępuje regulację kodeksową.

Można śmiało założyć, że dosłownie WSZYSCY regulują tą kwestię w umowie 😀.

Czego jednak nie da się uregulować to uprawnienie do wypowiedzenia zlecenia z ważnych powodów.

Tyle, że ważne powody to powody, które w powszechnym przekonaniu mają charakter nadzwyczajny czy też niecodzienny.

Ważnymi powodami dla sądów są okoliczności niezależne, niezawinione przez stronę wypowiadającą i niemożliwe do przewidzenia np:

#1 zdarzenie przez które dalsze wykonywanie umowy jest bezcelowe

Przykład: w skutek włamania na serwer i skasowania serwisu nie istnieje już portal, który należy pozycjonowań.

#2 zdarzenie przez które dalsze realizowanie obowiązków jest nadmiernie utrudnione

Przykład: w skutek zmiany prawa część słów kluczowych nie może być już wykorzystywana przy pozycjonowaniu

Taka dajmy na to ustawa hazardowa wprowadziła zakaz oferowanie i reklamowania na stronie internetowej, na której urządzane są gry hazardowe, pewnych czynności bankowych takich jak udzielanie kredytu.

#3 choroba jednej ze stron

Przykład: wypadek samochodowy powodujący konieczność zamknięcia działalności gospodarczej

#4 nagła zmiana sytuacji życiowej

Przykład: zajście w ciążę i trudny jej przebieg powodujący konieczność zawieszenia działalności gospodarczej

#5 uzasadniona utrata zaufania

Tu odsyłam do wyroku, który przytoczyłem na wstępie 😀.

Co nie jest ważnym powodem do wypowiedzenia umowy

Wszelkie powody, które może i są racjonalne, ale nie są obiektywnie ważne.

Najczęściej będzie to niezadowolenie klienta z wyników pozycjonowania.

I tutaj trzeba jasno rozróżnić dwa źródła tego niezadowolenia:

  • agencja SEO nie dotrzymała warunków umowy np: gwarantując określoną pozycję w wyszukiwarkach.
  • klient miał własne wizje i cele związane z pozycjonowaniem, którym agencja SEO nie sprostała.

W pierwszym przypadku tak na prawdę mamy do czynienia z utratą zaufania czyli już omówionym ważnym powodem.

W drugim zaś przypadku jeżeli oczekiwania klienta wynikają nie z zapewnień agencji SEO czy umowy, ale z jego osobistych przemyśleń.

Zacytuję tutaj pewnego forumowicza, którego ułańska fantazja na lata utkwiła mi w pamięci:

„szypko hop na pierwsze miejsce i żniwa”

[pisownia oryginalna]

Przyznam, że tak postrzeganemu SEO trudno jest sprostać, ale dopóki nie reklamujesz swoich usług w ten sposób możesz spać spokojnie 😃.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

umowa o administrowanie stroną internetową

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

  • Zerwanie umowy – dlaczego umowy z Twoją Agencją Kreatywną nie można tak po prostu “zerwać” i ile to może klienta kosztować
  • Odstąpienie czy wypowiedzenie umowy – jaka jest różnica między odstąpieniem a wypowiedzeniem i kiedy masz je stosować.

Podziękowania dla:

  • Photo by Annie Spratt on Unsplash

stosowne wynagrodzeniePrawo autorskie przyznaje Ci szereg instrumentów, z których możesz skorzystać w batalii sądowej.

Jednym z takich instrumentów jest prawo do żądania stosownego wynagrodzenia. Stosowne wynagrodzenie to takie jakie należałoby Ci się, gdyby sprawca w sposób legany skorzystał np: z wykonanych przez Ciebie zdjęć poprzez uiszczenie opłaty licencyjnej.

Zatem pytaniem, które samo się nasuwa jest…

Czym różni się stosowne wynagrodzenie od odszkodowania

Odszkodowanie obejmuje szkodę rzeczywistą i ewentualne utracone korzyści. Jak już pisałem przy odszkodowaniu trzeba sporo się nagimnastykować żeby wykazać, że sprawca działał umyślnie, bezprawnie, że doznałeś przez to uszczerbku i wreszcie, że jest związek pomiędzy tym działaniem, a Twoim uszczerbkiem.

Alternatywą jest właśnie stosowne wynagrodzenie. Tutaj wystarczy wykazać samą bezprawność w działaniu sprawcy, aby Twój pozew okazał się skuteczny.

Gdyby chodziło tylko o samo stosowne wynagrodzenie to dla niektórych klientów rozliczanie się z Agencją Kreatywną byłoby ekonomicznie nieuzasadnione:

„Bo i po co skoro najgorsze co mnie może spotkać to zapłata wynagrodzenia które i tak powinienem był zapłacić”

I właśnie dlatego stosowne wynagrodzenie jest tak naprawdę zryczałtowanym odszkodowaniem, bo można domagać się:

  • w dwukrotności stosownego wynagrodzenia
  • trzykrotności stosownego wynagrodzenia (gdy naruszenie jest zawinione)

Tak było do dnia 1 lipca 2015 r., bo te zasady zmienił..

Stosowne wynagrodzenie a wyrok Trybunału Konstytucyjnego

Trybunał uznał sięganie po trzykrotność stosownego wynagrodzenia za zbyt daleko idący środek, ale nie zakwestionował samej zasady odszkodowania zryczałtowanego.

W końcu wynik Twojej ciężkiej pracy można w dobie Internetu z łatwością „zagrabić”, rozpowszechnić i się na nim wzbogacić. Dlatego właśnie Trybunał uznał, że oczywiste trudności w dochodzeniu ochrony (musisz ustalić sprawcę, złożyć pozew i ponosić koszty postępowania) w zestawieniu ze wspomnianą łatwością w naruszaniu praw autorskich wymagają pozostawienia możliwości żądania zapłaty dwukrotności stosownego wynagrodzenia.

Stąd też nawet po wyroku SK 32/14 nadal należne będzie Ci  stosowne wynagrodzenie, którego zasądzenie jest jest dopuszczalne i stanowi dobrą alternatywę dla odszkodowania dochodzonego na zasadach ogólnych.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

stosowne wynagrodzenie

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

Podziękowania dla:

  • Photo by Priscilla Du Preez on Unsplash

pokrzywdzony przestępstwemProwadzenie działalności gospodarczej zawsze wiąże się z ryzykiem natrafienia na nieuczciwego kontrahenta. Czasami ta nieuczciwość może wykroczyć poza typową „niezapłaconą fakturę” i przybrać formę przestępstwa.

Niezależnie od tego czy prowadzisz agencję kreatywną w formie jednoosobowej działalności gospodarczej czy też spółki z o.o może ona być pokrzywdzona przestępstwem i dochodzić ochrony swoich praw w postępowaniu karnym.

Dlaczego warto zaangażować ograny ścigania w Twoje problemy?

Pokrzywdzony przestępstwem i jego prawa

Przede wszystkim złożenie zawiadomienia o przestępstwie jak również udział w tym postępowaniu jako pokrzywdzony przestępstwem nic Cię nie kosztuje.

Potencjalnie możesz jednak wiele zyskać:

  • organy ścigania zbiorą dowody i w razie potrzeby zlecą wykonanie opinii biegłym. Dowody te możesz później wykorzystać w postępowaniu cywilnym.
  • w postępowaniu karnym możesz uzyskać odszkodowanie tak samo jako w postępowaniu cywilnym
  • wyrok karny skazujący sprawcę wiąże sąd cywilny. Oznacza to, że sąd cywilny musi uznać, że sprawcą jest skazany.
  • pieniądze zasądzone w postępowaniu karnym jest łatwiej odzyskać, ponieważ jeżeli skazanemu sąd warunkowo zawiesił wykonanie kary to brak zapłaty np: odszkodowania na Twoją rzecz może skutkować odwieszeniem i zarządzeniem wykonania kary pozbawienia wolności.

Zniesławienie – art. 212 kodeksu karnego

Z tym przestępstwem masz największą szansę zetknąć się na na codzień. Najczęściej to przestępstwo przybierze formę zniesławiającego Cię wpisu w Internecie np:

„Agencja SEO „XXXX” to oszuści! Panowie udają, że pozycjonują, a tak na prawdę nic nie robią tylko wystawiają faktury i to niezgodnie z umową. Uwaga na tych oszustów!”

Sprawcę takiego anonimowego wpisu nie jest łatwo ustalić, ale nie jest to niemożliwe.

Taki wpis z pewnością naraziłby Ciebie jako właściciela Agencji SEO na utratę zaufania potrzebnego, żeby prowadzić taką działalność.

Co istotne ważne jest tylko czy wypowiedź hejtera potencjalnie nadaje się, aby podważyć Twoją wiarygodność i nie musisz wykazywać, że akurat przez TEN wpis utraciłeś jakiegokolwiek klienta.

Więcej o przestępstwie zniesławienia w Internecie możesz przeczytać na blogu Mecenas Agnieszki Wernik.

Zniewaga – art. 216 kodeksu karnego

Trudno pisze się o zniewadze jeżeli nie przytoczy się jej treści.

Postanowiłem jednak tego nie robić, bo doszedłem do wniosku, że wtedy wyobraźnia czytelnika lepiej pracuje 😆.

Zresztą to jest typ czynu zabronionego gdzie pokrzywdzony przestępstwem wie, że został znieważony.

Od razu zaspokoję Twoją ciekawość i odpowiem na pytanie, które często mi się zadaje:

czy w sądzie cytuje się niecenzuralne wypowiedzi?

Tak 😜.

Tak długo jak się da świadkowie i strony mówią o „obelżywych słowach”, „słowach powszechnie uważanych na obraźliwe” czy „wulgaryzmach”, ale prędzej czy później sąd zapyta o konkret.

I wtedy konkret pada.

Zazwyczaj wiązanką.

Czasami zniewagę trudno jest odróżnić od wspomnianego już zniesławienia, ale to dlatego, że zniewaga jest doskonałym dodatkiem do zniesławienia.

Przykładowo:

„Pan Dariusz z Agencji Reklamowej spartaczył robotę i jeszcze  wziął za to pieniądze. Omijałbym z daleka, bo to oszust i zwykły…..”

Przywłaszczenie – art. 284 kodeksu karnego 

Przywłaszczenie na pierwszy rzut oka jest nieco mało intuicyjnym przestępstwem, ale stosunkowo łatwo go wytłumaczyć.
Sprawca „przypisuje” sobie coś co należy do Ciebie. To oczywiście może być jakaś rzecz (np: rower), ale w przypadku Twojej branży najczęściej będzie to prawo, a konkretnie autorskie prawo majątkowe. 

Z takim przywłaszczeniem będziesz mięć do czynienia w takiej sytuacji:

  • jako podwykonawca przygotowałeś grafikę dla innej agencji (Zamawiającego)
  • nie przeniosłeś autorskich praw majątkowych do grafiki na Zamawiającego, bo nie otrzymałeś umówionego wynagrodzenia
  • Zamawiający, pomimo że nie otrzymał od ciebie praw majątkowych, przenosi je na swojego Klienta

Oszustwo – art.  286 kodeksu karnego  

Nie każda niezapłacona faktura musi od razu oznaczać, że trafiłeś na oszusta.

Ale niestety zdarzają się sytuacje kiedy „klient” zamówi różne usługi marketingowe, ale nie ma zamiaru za nie zapłacić.

Niestety organa ścigania traktują ten przepis „po macoszemu” i niezwykle trudno jest uzyskać skazanie. „Zawodowi” oszuści doskonale wiedzą jak wyjaśniać i co robić żeby uniknąć oskarżenia o oszustwo (zapłacić niewielką część kwoty, deklarować gotowość do spłaty reszty etc.). A amatorzy mogą szybciutko nadrobić braki w edukacji na Internecie 😤.

Coż, jak pisałem na wstępie złożyć zawiadomienie zawsze możesz.

A nuż coś dobrego z tego przyjdzie…

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Umowa o wykonanie strony internetowej

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

  • Ustalenie danych hejtera brandu – Dane hejtera marki są tylko z pozoru łatwe do uzyskania. Będziesz potrzebować pomocy prokuratora, a w tle pojawi się tajemnica telekomunikacyjna.
  • Komentarze obraźliwe dla marki -Marka którą się opiekujesz została zaatakowana przez obraźliwe komentarze? Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną daje Ci narzędzia do jej ochrony.

Podziękowania dla:

  • Photo by NeONBRAND on Unsplash

przedawnienie roszczeńWszystkie roszczenia kiedyś się przedawnią (z tak nielicznymi wyjątkami, że można tutaj generalizować 😁).

Skutkiem takiego przedawnienia będzie sytuacja, gdy pomimo, że w sprawie masz rację to i tak sąd oddali Twój pozew.

Prawo autorskie nie jest tutaj wyjątkiem, którego przedawnienie roszczeń się nie ima.

Może zdarzyć się sytuacja, że Twój klient zdecydował się z tobą nie rozliczyć.

Co nie przeszkadza mu w pełni korzystać z wyników Twojej pracy.

Jeżeli w umowie odpowiednio zadbałeś o swoje autorskie prawa majątkowe to z chwilą kiedy klient rozpoczął korzystanie z, np:  przygotowanego przez Ciebie serwisu Internetowego, dopuścił się naruszenia Twoich autorskich praw majątkowych.

Teraz możesz skorzystać z całego arsenału uprawnień jakie przyznaje Ci ustawa prawo autorskie.

Albo oczywiście możesz też spokojnie poczekać na rozwój wydarzeń i np: skorzystać z listu adwokackiego.

W każdym razie czas działa na Twoją niekorzyść, gdyż zaczęło się już…

Przedawnienie roszczeń w prawie autorskim

Gwoli wyjaśnienia: roszczenia majątkowe to, w pewnym uproszczeniu, takie roszczenia, które związane są z dochodzeniem pieniędzy.

Prawo autorskie nie zawiera przepisu, który określałby jak przedawniają się określone w nim roszczenia.

W takim przypadku stosuje się ogólne reguły, które zawarte są w kodeksie cywilnym:

Art. 118.
Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata. Jednakże koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata.

Przepis ten był ostatnio nowelizowany i największą zmianą było skrócenie 10-cio letniego terminu przedawnienia do obecnie obowiązujących 6-ciu lat. 

Kluczowe znaczenie dla sprawy ma jednak kwestia prowadzenia działalności gospodarczej.

Nie przez Twojego klienta czy innego sprawcę naruszenia. To akurat jest bez znaczenia.

Znaczenie ma czy TY prowadzisz działalność gospodarczą, a raczej czy Twoje roszczenia mają z nią związek.

Czy np: stronę Internetową przygotowałeś w ramach oferty swojej agencji kreatywnej? Wystawiłeś fakturę?

W takim przypadku przyjmuje się, że jest to roszczenie „gospodarcze” i termin przedawnienia wynosi tylko 3 lata. 

Muszę niestety ciutkę teraz namieszać, bo Sąd Najwyższy wypowiedział się, że właściwym przepisem do obliczenia terminu przedawnienia roszczeń będzie nie art. 118, ale art. 442[1] kc.

Niezależnie od przepisu termin przedawnienia to ciągle 3 lata, ale jest tutaj subtelna różnica.

Ile masz czasu na dochodzenie zapłaty

Wróćmy na chwilę do naszego przykładu z nierozliczonym serwisem Internetowym. Załóżmy, że nie otrzymałeś zapłaty, bo spółka która go zamówiła okazała się być bankrutem.

Nawet proste wyszukane nazwy spółki w google wyświetlało setki stron ze złorzeczeniami wierzycieli.

Szkoda, że nie „zgooglowałeś” klienta przed wykonaniem zlecenia 😩.

Oczywiście bez sensu jest wygrać sprawę w sądzie (i ponieść tego koszty) jeżeli pieniędzy nie będzie dało się odzyskać.

To klasyczne Pyrrusowe zwycięstwo, a to nawet satysfakcję daje wątpliwą 😁.

Machnąłeś więc ręką i o sprawie zapomniałeś aż….klika lat później natrafiasz na spółkę,  której „miłościwie prezesuje” ta sama osoba, której stara spółka się z tobą nie rozliczyła.

I byłoby to bez znaczenia (dłużnikiem jest w końcu osoba prawna, a nie „Prezes”) , gdyby nie to że ta „nowa” spółka wykorzystuje przygotowany przez Ciebie serwis.

I pomimo, że od stworzenia serwisu upłynęło lat 5 to art. 442[1] kc sprawa, że Twoje roszczenia nie przedawnią się dopóki nie dowiesz się równocześnie o:

  1. szkodzie
  2. osobie obowiązanej do jej naprawienia

Zatem Twoje 3 lata biegnie od chwili kiedy natrafiłeś na nową spółkę i stwierdziłeś, że wykorzystuje Twój projekt (warto taką stronę Internetową odpowiednio zabezpieczyć).

Jak widzisz znaczenie ma nie tyle kiedy powstał utwór, ale kiedy sprawca „raczył”naruszyć Twoje prawa.

Dodatkowo Ty musisz o tym naruszeniu wiedzieć i mieć świadomość kto jest sprawcą.

Nie ma więc obawy, że ktoś zupełnie anonimowy będzie naruszać Twoje prawa, a ty nic z tym nie zrobisz.

Przedawnienie roszczeń niemajątkowych w prawie autorskim

Nie wszystkie roszczenia zawsze będą związane z pieniędzmi.

Prawo autorskie przyznaje Ci prawo żądania od strony przeciwnej:

  • złożenia jednokrotnego albo wielokrotnego ogłoszenia w prasie oświadczenia o odpowiedniej treści i formie
  • podania do publicznej wiadomości części albo całości orzeczenia sądu wydanego w rozpatrywanej sprawie

Te roszczenia niemajątkowe nie ulegają przedawnieniu, ale również rzadko dochodzone są bez roszczeń o zapłatę.

Jeżeli roszczenie pieniężne uległo przedawnieniu to taki pozew o nakazanie złożenia ogłoszenia może być jednie źródłem satysfakcji.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Umowa o przeniesienie praw autorskich

Brak czasu na czytanie?

Chcesz otrzymywać dodatkowe materiały i aktualizacje?

Zobacz także:

  • Inspiracja – inspiracja nie jest opracowaniem czyjegoś utworu.To luźne nawiązanie do znanych motywów czy archetypów postaci, aby stworzyć na tej bazie coś nowego. Dlatego tworzenie reklam inspirowanych np: znanymi powiedzonkami czy gagami nie wymaga niczyjej zgody.
  • Autorskie prawa zależne – Robisz redesign logotypu? Potrzebujesz zgody udzielonej w oparciu o autorskie prawa zależne, aby legalnie korzystać z tego opracowania.

Podziękowania dla: