adwokat Bartosz Gajek

⛑️ główny ratownik

Jako adwokat pomagam kreatywnym rozwiązać problemy z jakimi borykają się ich agencje marketingowe. Przeczytasz tutaj jak uniknąć błędów popełnianych w Twojej branży – tych najczęstszych i… tych najbardziej kosztowych. Podpowiem Ci jak umowy mogą chronić efekty Twojej pracy i jak zadbać o to, żeby zawsze działały na Twoją korzyść. Wreszcie poradzę Ci jak porozumieć się z trudnym klientem (TYM który spędza Ci sen z powiek), a gdy wszystko inne zawiedzie – jak skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem...
[Więcej >>>]

Umów bezpłatną konsultację

Sklep z umowami

zgoda wspólnoty mieszkaniowej na prowadzenie działalnościTutaj pisałem o pracy „biurowca” i „freelancera” w kontekście pracy z domu albo z biura. Jest jeszcze trzecia droga, gdzie biuro z prawdziwego zdarzenia z powodzeniem funkcjonuje w Twoim mieszkaniu (albo przynajmniej w jego wydzielonej części 😁 ).

Agencja kreatywna nie jest z pewnością działalnością uciążliwą dla sąsiadów, a wymaga trochę umeblowania, trochę sprzętu biurowego, tabliczki na budynku i może klimatyzatora (jak szaleć to szaleć).

I tutaj może pojawić się pytanie czy potrzebna Ci jest …

Zgoda wspólnoty mieszkaniowej na prowadzenie działalności

Funkcjonowanie wspólnot mieszkaniowych określa ustawa z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 716 z późn. zm.).  Wspólnota powstaje w miarę wyodrębniania lokali w budynku i tworzy ją ogół właścicieli lokali w budynku.

We wspólnocie funkcjonuje zarząd podobnie jak spółka z o.o., który może ją reprezentować w bieżących sprawach.

W ważniejszych sprawach tzw. „przekraczających zwykły zarząd” członkowie wspólnoty podejmują uchwały głosując „za” lub „przeciw”. Zgoda, której potrzebujesz powinna przybrać właśnie formę takiej uchwały.

No właśnie, czy faktycznie musisz taką zgodę posiadać?

Działalność gospodarcza bez zgody wspólnoty mieszkaniowej

Sądy konsekwentnie odmawiają członkom wspólnot mieszkaniowych prawa do zakazywania prowadzenia działalności gospodarczej w lokalu, albo prawa do uzależnienia takiej możliwości od uzyskania zgody wspólnoty.

Takie stanowisko wynika z treści samej ustawy, z której wynika że „Wspólnota mieszkaniowa jest uprawniona tylko do podejmowania decyzji dotyczących nieruchomości wspólnej i nie ma żadnego tytułu prawnego do ingerowania w sferę uprawnień poszczególnych właścicieli lokali” (takie stanowisko potwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 kwietnia 2009 roku sygn. akt II CSK 601/08, podobnie w wyroku z dnia 3 kwietnia 2009 roku sygn. akt II CSK 601/08).

Zatem skoro kwestie prowadzenia działalności gospodarczej w lokalu w ogóle nie leżą w kompetencjach wspólnoty to nie masz potrzeby zwracać się o nią do mieszkańców.

Innymi słowy zgoda wspólnoty mieszkaniowej na prowadzenie działalności nie jest potrzebna.

Tabliczka informacyjna lub jednostka zewnętrzna na elewacji

To, że zgoda wspólnoty mieszkaniowej na prowadzenie działalności nie jest Ci potrzebna, nie oznacza, że wspólnota nie ma nic do powiedzenia. Wspólnota będzie mogła decydować w innych kwestiach dotyczących Twojej agencji.

Otóż Sprawy mają się zupełnie inaczej jeżeli chodzi o części wspólne budynku. Musisz wiedzieć, że wydzielając lokal lub nabywając takowy stajesz się równocześnie współwłaścicielem tych części budynku, z których korzystają pozostali mieszkańcy. Korytarz czy też elewacja budynku nie są więc w jakiejś konkretnej części Twoje (np: elewacja 50 cm wokół okna, oraz 1 m2 korytarza 😀), ale one są po prostu wspólne.

I tutaj wspólnota jest jak najbardziej kompetentna, żeby decydować o tym co jest wspólne.

Umieszczenie na elewacji Twojej tabliczki lub jednostki zewnętrznej klimatyzatora stanowi zmianę przeznaczenia nieruchomości wspólnej.

Bez znaczenia są:

  • że tabliczka jest mała/ładna/prawie niewidoczna

  • że klimatyzacja jest cicha/estetyczna/prawie niewidoczna

W tym przypadku zdecydowanie potrzebujesz zgodęy wspólnoty i tutaj również orzeczenia sądów są bardzo konsekwentne.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

Regulamin konkursu

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

  • Umowa najmu biura – co sprawdzić przy zawieraniu umowy najmu biura dla agencji reklamowej.
  • Awaria w Twoim biurze – co zrobić jeżeli wynajmujący odmawia naprawy i jak odzyskać z tego tytułu pieniądze

Podziękowania dla:

  • Photo by Rafael De Nadai on Unsplash

ustawa krajobrazowa reklamowa kara pienięża

Jak powszechnie wiadomo prawo bez sankcji to jak wilk bez zębów

I dlatego też ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym została wyposażona w cały garnitur zębów, kłów, szponów i co tam tylko jest potrzebne, aby surowo i przykładnie karać za nieprzestrzeganie uchwały reklamowej.

Na kogo można nałożyć karę pieniężną?

Pierwszym kandydatem do ukarania będzie podmiot, który umieścił tablicę reklamową lub urządzenie reklamowe niezgodne z przepisami uchwały.  A co jeśli nie da ustalić się tego podmiotu? Wtedy karę pieniężną wymierza się właścicielowi nieruchomości, na której stanęła reklama.

Może więc się zdarzyć, że za nielegalnie posadowioną tablicę reklamową może ostatecznie odpowiedzieć niczego nie świadomy właściciel, który akurat rzadko odwiedza swoją działkę. Historia bowiem zna takie przypadki, gdzie tanie nośniki reklamy są bez pytania właściciela o zgodę „wtykane” w ziemię na przydrożnych działkach.

Jaka kara grozi za nieprzestrzeganie uchwały reklamowej

Obliczenie kary jest nie lada wyzwaniem.

Zacznijmy od czegoś łatwiejszego czyli od okresu za jaki grozi kara:

karę pieniężną wymierza się od dnia, w którym organ wszczął postępowanie w sprawie, do dnia dostosowania tablicy reklamowej lub urządzenia reklamowego do przepisów lub ich usunięcia. Dodam, że momentem wszczęcia postępowania będzie zawiadomienie strony o sprawie więc.

Natomiast wysokość kary pieniężnej ustala się jako iloczyn pola powierzchni tablicy reklamowej lub urządzenia reklamowego wyrażonej w metrach kwadratowych. Drugą zmienną jest 40-krotność uchwalonej przez radę gminy stawki części zmiennej opłaty reklamowej powiększony o 40-krotność uchwalonej przez radę gminy stawki części stałej tej opłaty, za każdy dzień niezgodności tablicy reklamowej lub urządzenia reklamowego z przepisami.

Dodam, że opłata reklamowa składa się z części stałej i części zmiennej:

  • część stała ma zryczałtowaną wysokość niezależną od pola powierzchni tablicy reklamowej lub urządzenia reklamowego służącego ekspozycji reklamy.
  • część zmienna zależy od wielkości pola powierzchni tablicy lub urządzenia reklamowego służących ekspozycji reklamy.

Czyli:

(m2 reklamy x 40 x stawka części zmiennej opłaty reklamowej) + (40 x stawka części stałej opłaty reklamowej) x ilość dni niezgodności tablicy z prawem = kara pieniężna

Przykładowa kara za nieprzestrzeganie uchwały reklamowej

Spróbujmy podstawić więc powyższy wzór pod kwoty z obwieszczenia Ministra Rozwoju i Finansów z dnia 28 lipca 2017 r. w sprawie górnych granic stawek kwotowych podatków i opłat lokalnych w 2018 r., gdzie:

  • stawka części stałej opłaty reklamowej nie może przekroczyć 2,50 zł dziennie
  • stawka części zmiennej opłaty reklamowej nie może przekroczyć 0,20 zł od 1 m2 pola powierzchni tablicy reklamowej

Załóżmy też, że masz zostać ukarany za tablice o wielkości 2 m2, a postępowanie trwało 30 dni. Stosujemy stawki MAKSYMALNE jakie dopuszcza Minister.

(2 x 40 x 0,20) + (40 x 2,50) x 30 = 16 + 100 x 30 = 3.480 zł kary

Zasadniczo im dłużej będzie się strona postępowania spierać z organem tym większa kara zostanie naliczona.

Dlatego najrozsądniejszym sposobem obrony swoich praw będzie szybki demontaż reklamy, a następnie skarżenie decyzji o nałożeniu kary. W ten sposób nawet jeśli ostatecznie okaże się, że nie miałeś racji to przynajmniej kara będzie dużo dużo mniejsza.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

umowa o administrowanie stroną internetową

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

Podziękowania dla:

  • Photo by Adam Jang on Unsplash

rozdrobnienie roszczeniaJest poniedziałek więc rzucę banałem (bo poniedziałki jakoś tak wydają mi się banalne 😁):

Filmy wykrzywiają nasze postrzeganie rzeczywistości.

Bo i czego przez lata nauczyły nas filmy o prawnikach?

Że sąd to teatr na którego deskach zawsze rozgrywa się epicka tragedia.

Konflikt, intryga, zwaśnione strony i świadkowie stający przed trudnymi wyborami.

Ale nie każda sprawa musi obfitować w niewyjaśnione okoliczności, nagłe zwroty akcji i oczywiście w licznych świadków.

Dajmy na to oddałeś do drukarni materiały klienta, które przygotowywałeś z najwyższą pieczołowitością. Bo akurat pracowałeś na już istniejącym, dobrze rozpoznawalnym brandzie, którego księga marki jest starsza niż Twoja agencja. Tutaj kolor żółty to „#e4ff19”, a nie „#d4e51b” czy „#f4ff87”. Klient nie musiał tego powtarzać, bo dla Ciebie „brand identity” jest świętością.

Ale najwyraźniej nie dla pewnej drukarni.

I chociaż całość materiałów wyszła rewelacyjnie, a pole znaku ma kolor żółty to jednak nie jest to TEN żółty.

Co klient od razu zauważył (taki szczególny dar Pana Dyrektora ds. Rozwoju Marki)

I właściwie wszystko w sprawie jest bezsporne: było zamówienie i zostało zrealizowane. Kolor jaki wyszedł każdy widzi.
Ba, drukarnia nawet przyznała, że żółty jest „ciutkę” inny niż w zamówieniu, ale podkreśliła, że różnica jest zauważalna tylko dla wybitnych poligrafów.

No i mamy spór stricte prawny.

  • Twoim zdaniem część materiałów obciążona jest wadą istotną polegającą na brakach estetycznych.
  • Zdaniem drukarni wada albo nie istnieje, albo jest nieistotna i nie zmniejsza użyteczności wydruku.

Całość sprawy nie będzie więc opierać się o mniej lub bardziej „lotnych” świadków, ani też strony nie będą na łasce i niełasce biegłego.

Nie, całość procesu, w miejsce heroicznych wysiłków stron, sprowadzi się do tego jaki pogląd prawny akurat przyjmie sędzia rozpoznający sprawę.

Tyle, że jeżeli sądzisz się z drugą stroną o kilkadziesiąt tysięcy złotych to poznanie tej opinii prawnej może Cię słono kosztować.

Jest jednak na to sposób i nazywa się…

Rozdrobnienie roszczenia

 Sąd to nie teleturniej i nie ma tutaj obowiązku „pójścia na całość”.

Przeciwnie, nic nie stoi na przeszkodzie, abyś złożył pozew na symboliczną kwotę i zachował roszczenie o pozostałą część.

To jest właśnie „rozdrobnienie roszczenia”.

Przykładowo w naszej sprawie błędnego koloru potencjalnie masz roszczenie o obniżenie ceny o 20.000 zł.
Ryzyko przegrania sprawy to 300 zł opłaty sądowej i 2.400 zł kosztów pełnomocnika. W sumie 2.700 zł.

Alternatywnie możesz jednak założyć sprawę o 500 zł (zachowując prawo do żądania 19.500 zł) i wtedy ewentualna przegrana kosztować Cię będzie 30 zł opłaty sądowej i 60 zł kosztów adwokackich. W sumie 90 zł.

Dużo? Mało? Oceń sam.

Pamiętaj tylko, że im wyższa kwota tym bardziej drastyczna będzie ta różnica.

A co da Ci taki wyrok o 500 zł?

Otóż jak wypowiedział się Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 29 marca 1994 r. (III CZP 29/94).

W procesie o dalszą – ponad prawomocnie uwzględnioną – część świadczenia z tego samego stosunku prawnego, sąd nie może w niezmienionych okolicznościach odmiennie orzec o zasadzie odpowiedzialności pozwanego.

Myślę, że czujesz pismo nosem, ale napiszę to dużymi literami (nie dosłownie, bo CAPSLOCK jest bleeee…):

jeżeli sąd co do zasady przyznał Ci rację w sprawie o 500 zł to przyzna Ci też ją w sprawie o pozostałe 19.500 zł.

Osobiście staram się nie nadużywać pozwów „sondujących”, ale wygrana w takiej sprawie już trzykrotnie zakończyła się dla moich klientów zawarciem ugody pozasądowej.

Traktuj to więc rozdrobnienie roszczenia jako szczególny instrument dedykowany TYM szczególnym sprawom z gatunku „na dwoje babka wróżyła„.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

umowa o administrowanie stroną internetową

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

Podziękowania dla:

  • Photo by Ryoji Iwata on Unsplash

urządzenie reklamoweJak napisałem w poprzednim poście rada gminy ma kompetencje, aby w drodze tzw. aktu prawa miejscowego w sposób drobiazgowy „narzucić” jakie parametry ma spełniać reklama outdoorowa.

Służy do tego uchwała krajobrazowa zwana także uchwałą reklamową.

Otóż nie wiem jakie szczytne cele i idee przyświecały naszemu ustawodawcy, ale od razu widać, że przepisy zostały przygotowane nieco naprędce.

Dlatego o luki nie trudno.

Zacznij od tego jaka reklama „podpada” pod uchwałę krajobrazową.

Ustawa o planowaniu przestrzennym definiuje reklamę jako:

upowszechnianie w jakiejkolwiek wizualnej formie informacji promującej osoby, przedsiębiorstwa, towary, usługi, przedsięwzięcia lub ruchy społeczne„.

W tak krótkim przepisie pojawiają się już dwie wątpliwości:

  • reklama audialna emitowana z urządzenia reklamowego nie będzie spełniać definicji „wizualnej formy”
  • informacje mające na celu podważanie wiarygodności przeciwników politycznych (tych plakatów akurat nie brakuje w ostatnich czasach) nie będą spełniać przesłanki „promocji”.

Ale to takie moje hobbistyczne przemyślenia, skupmy się na istocie sprawy.

Tablica reklamowa

Ustawa przewiduje, że za tablicę reklamową należy rozumieć przedmiot materialny o płaskiej powierzchni przeznaczony lub służący ekspozycji reklamy. Na tablice reklamową składają się też jej elementy konstrukcyjne i zamocowania.

Za tablicę reklamową w szczególności można uznać:

  • baner reklamowy
  • reklama naklejana na okna budynków
  • reklamy umieszczane na rusztowaniu
  • reklamy umieszczane na ogrodzeniu lub wyposażeniu placu budowy

Zatem tablicą reklamową będzie każda powierzchnia płaska, na której eksponowana jest reklama.

Podstawowym problemem jest zupełnie nieintuicyjna definicja tablicy reklamowej.

Kiedy mówimy „tablica reklamowa” każdy oczami wyobraźni widzi…tablicę, na której jest reklama (szok!). Tymczasem dosłownie NIKT (prócz naszego ustawodawcy) zdroworozsądkowo nie uznałby oklejonej witryny za „tablicę reklamową”.

Za reklamę owszem, ale nie za tablicę.

Dodam, że definicja tablicy reklamowej zawiera tylko przykładowe wyliczenie, a zatem można pod nią „podciągnąć” bardzo wiele ekspozycji reklamowych. Także takich  których nikomu nie przyszłoby do głowy uznać za „tablicę” 😁.

W końcu skoro nigdzie w definicji nie określono, że „tablica” musi być umieszczona pionowo to dlaczego za „tablicę reklamową” nie uznać reklamy podłogowej?

I oczywiście konia z rzędem temu kto mi powie co autor miał na myśli pisząc, że za tablicę reklamową nie będą uznane drobne przedmioty codziennego użytku. I tu dodatkowe (!) zastrzeżenie:  wykorzystywane zgodnie z ich przeznaczeniem.

Jedyne co przychodzi mi do głowy to sytuacja, gdy na stoliku w knajpce ulicznej stoi karta z reklamą oferowanych napoi. Naprawdę TO wymagało uściślenia, że nie mamy tutaj do czynienia z tablicą reklamową?

Jako ciekawostkę podam, że w pierwotnym projekcie ustawy nie było tego potworka legislacyjnego.

Widocznie ktoś musiał dodać swoje przysłowiowe „trzy grosze”…

Urządzenie reklamowe

Skoro już wspominam o pierwotnym projekcie ustawy to on posiadał bardzo elegancką definicję „urządzenia reklamowego”, za które uznawano nośnik reklamy inny niż tablica reklamowa.

Proste.

Ale kilka spotkań komisji i głosowań później mamy na koniec „urządzenie reklamowe”, które trudno jest ogarnąć 😃.

Uwaga, proszę Cię o chwilę wytężonego skupienia.

Urządzenie reklamowe to przedmiot materialny przeznaczony lub służący ekspozycji reklamy wraz z jego elementami konstrukcyjnymi i zamocowaniami, inny niż tablica reklamowa, z wyłączeniem drobnych przedmiotów codziennego użytku wykorzystywanych zgodnie z ich przeznaczeniem.

Jaka jest więc różnica pomiędzy „tablicą reklamową” i „urządzeniem reklamowym”?

Dobrze wyjaśnił to Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, który przyjął, że

„jedynym kryterium różnicującym urządzenie i tablicę reklamową jest płaska powierzchnia, to dokonując wykładni językowej należy przyjąć, że wszystkie nośniki reklamy, które nie posiadają płaskiej powierzchni należy zaliczyć do urządzeń reklamowych. Zasygnalizowania wymaga, że antonimem dla „powierzchnia płaska”: jest powierzchnia nierówna, falista, niepłaska, stercząca.Zatem należy przyjąć, że urządzeniem reklamowym będzie każdy przedmiot materialny służący ekspozycji reklamy, nieposiadający powierzchni płaskich, (czyli przestrzenny, wypukły, nierówny), na których w całości ta reklama zostałaby zamieszczona”.

Czyli właściwe jest to powrót do pierwotnej koncepcji: wszystko co nie jest „tablicą reklamową” jest „urządzeniem reklamowym”.

Dla własnego spokoju załóż więc z góry, że wszystko co może nawet pośrednio mieć coś wspólnego z promocją (np: nawet tylko logotyp) jest tablicą reklamową, albo urządzeniem reklamowym.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

umowa o wykorzystanie wizerunku

Brak czasu na czytanie?

Zobacz także:

Podziękowania dla:

  • Photo by Kate Trysh on Unsplash

uchwała reklamowaUstawa z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1073 z późn. zm.) może Ci się kojarzyć z samorządem, ochroną środowiska i różnymi procedurami planistycznymi.

Od kiedy jednak pojawiła się Ustawa krajobrazowa gminy otrzymały instrument, z którego skorzystanie może mięć bezpośrednie i bardzo realne przełożenie na pracę Twojej agencji reklamowe.

Dlaczego?

Bo uchwała krajobrazowa to tak naprawdę…

Uchwała Reklamowa

Zgodnie z treścią art. 37a ustawy o planowaniu przestrzennym rada gminy może ustalić w formie uchwały zasady i warunki sytuowania:

  • obiektów małej architektury
  • tablic reklamowych
  • urządzeń reklamowych
  • ogrodzeń,

Dodatkowo uchwała reklamowa może w zakresie wspominanych obiektów, tablic, urządzeń i ogrodzeń doprecyzowywać ich:

  • gabaryty
  • standardy jakościowe
  • rodzaje materiałów budowlanych z jakich mogą być wykonane.

Innymi słowy rada gminy ma kompetencje, aby w drodze tzw. aktu prawa miejscowego w sposób drobiazgowy „narzucić” jakie parametry ma spełniać reklama outdoorowa.

Kogo dotyczy uchwała reklamowa?

A no nas wszystkich, bo jak wspomniałem jest to akt prawa miejscowego 😀.

Jak by tego było mało uchwała reklamowa potencjalnie obejmuje cały obszar gminy, a zatem warto wiedzieć czy takowa obowiązuje na terenie, gdzie będziesz świadczył swoje usługi.

Pisze „warto wiedzieć”, bo gmina ma prawo, a nie obowiązek podjąć taką uchwałę (możesz sprawdzić podjęte uchwały na serwisie BIP)

Potencjalnie najbardziej dotkliwym dla Twojej branży może być uchwalenie zakazu umieszczania tablic reklamowych i urządzeń reklamowych. Taki zakaz może obowiązywać dla poszczególnych obszarów gminy, które powinny być jednak dokładnie oznaczone.

Na szczęście w ustawie wprost spod regulacji została całkowicie wyłączona reklama indoorowa.

Jeżeli chcesz wiedzieć co grozi za nieprzestrzeganie uchwały krajobrazowej to koniecznie przeczytaj mój post o karze pieniężnej.

Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?

umowa o administrowanie stroną internetową

Brak czasu na czytanie?

 

Zobacz także:

Podziękowania dla:

  • Photo by Kai Oberhäuser on Unsplash