W umowach, tak jak w życiu, pojawiają się pewne trendy, które później pozostają z nami na lata.
A że każdy chce być na czasie (albo „trendy”) toteż w dużej mierze w umowach powielane są te same klauzule.
Które? A no te które autor akurat gdzieś ostatnio widywał 😀.
Nie zawsze jednak wychodzi to umowom (i ich autorom) na zdrowie.
Na blogu pisałem już o umowach NDA, gdzie tajemnicą jest dosłownie wszystko (nawet to co z definicji nią nie jest 😆).
Albo o klauzuli „wszelkie zmiany z zachowaniem formy pisemnej”, które są „z rozpędu” umieszczane w umowach zawieranych przy wykorzystaniu podpisów elektronicznych.
Zakaz konkurencji w umowie B2B też doczekał się swojego trendu i dzisiaj trafia do tego typu umów już niejako „z automatu”.
Z tego postu dowiesz się czego w przy tworzeniu klauzuli o zakazie konkurencji nie robić.
I jakich umów z takim zakazem absolutnie nie podpisywać !
A na koniec opowiem Ci jeszcze jak zastrzec zakaz konkurencji, który jest uczciwy i który naprawdę ma sens. Tak, da się pogodzić te dwie kwestie 😃.
Zakaz konkurencji w umowie b2b nie powstaje z automatu
„Elephant in the room” (dosł. słoń w pokoju) to angielski idiom oznaczający oczywisty i bardzo ważny, ale ignorowany lub przemilczany problem.
W przypadku umów b2b takim „słoniem” jest kwestia, że zakaz konkurencji nie powstaje w sposób automatyczny.
Z samego faktu, że strony zawarły umowę B2B nie może bowiem wynikać Twoje oczekiwanie, że współpracownik nie odejdzie z agencji, a wraz z nim kilku innych członków zespołu.
I (o zgrozo) kilku kluczowych klientów.
Pewnie słyszałeś coś o ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, która zawiera m.in. regulacje o tajemnicy przedsiębiorstwa.
Tyle, że jest to temat co najwyżej pokrewny, a sama ustawa bierze na celownik nieuczciwą konkurencję, a nie konkurencję w ogóle.
Twój współpracownik może z tobą konkurować o tego samego klienta i będzie to robił w sposób absolutnie zgodny z prawem. No chyba, że ma zakaz konkurencji..
Zakaz konkurencji w umowie b2b to nie pracowniczy zakaz konkurencji
Kodeks pracy to bardzo szczególny akt prawny.
Zasadą jest, że każda zmiana umowy na niekorzyść pracownika uznawana jest za nieważną.
Dlatego zakaz konkurencji w prawie pracy jest absolutnie bezlitosny: pracownik jest eliminowany z rynku pracy, ale w zamian otrzymuje odszkodowanie.
W umowie B2B jest zupełnie inaczej, bo tutaj obowiązuje zasada swobody umów.
To na co umówi się Twoja agencja i jej współpracownik zależy tylko i wyłącznie od samych stron tej umowy.
Nie ma żadnych standardów, wytycznych, wiążących przepisów czy innych „paragrafów”.
Dlatego odwoływanie się prawa pracy jest błędne, bo zakaz konkurencji w umowie b2b tak naprawdę nie ma nic z nim wspólnego.
I zaraz Ci to udowodnię.
Zakaz konkurencji w umowie b2b nie powinien eliminować z rynku
Wspomniana przeze mnie zasada swobody umów nie oznacza swobody całkowitej. W nielicznych wyrokach sądy stanęły na stanowisku, że zakaz konkurencji nie może wykraczać poza potrzebę uzyskania ochrony.
Nie będę Cię zanudzać tymi rozważaniami więc skrócę to do jednego zdania: zakaz konkurencji w umowie b2b powinien być rozsądny.
A miarą tego rozsądku jest…zdrowy rozsądek 😉.
Załóżmy, że zawierasz umowę o zakazie konkurencji z grafikiem, który pomagał Ci ogarniać tematy w zakresie obsługi branży akwarystycznej.
W takim przypadku zakaz konkurencji sprowadzający się do zakazu świadczenia usług dla producentów i hurtowni z branży akwarystycznej jest dopuszczalny.
Natomiast zakaz konkurencji polegający na absolutnym zakazie świadczenia usług graficznych jest, delikatnie rzecz ujmując, nierozsądny 😒.
Nie oznacza to, że powinieneś „rozwadniać” zakaz konkurencji w obawie, że zostanie on później zakwestionowany. Po prostu bądź precyzyjny zabezpieczając interesy swojej agencji.
Zakaz konkurencji w umowie b2b nie musi być odpłatny
W przeciwieństwie do zakazu konkurencji zawartego w umowie o pracę ten w umowie b2b absolutnie nie musi być odpłatny.
Nie wynika to z żadnego przepisu i niech AI nie wmawia Ci, że jest inaczej 😉.
Dodatkowo możesz się zabezpieczyć prostą klauzulą. Wystarczy zastrzec, że wynagrodzenie wypłacane współpracownikowi ma charakter zryczałtowany i że zawiera w sobie m.in. odszkodowanie za powstrzymywanie się od określonej w umowie klauzuli konkurencyjnej.
W jakiej części wynagrodzenie zawiera w sobie odszkodowanie? Nie wiadomo, bo w końcu to ryczałt czyli określona z góry kwota, która może mieć wiele składowych, ale bez potrzeby określania ich proporcji.
Wydanie zmniejsza to ryzyko zarzucenia Ci, że zakaz konkurencji w umowie b2b bez odpłatności narusza zasady współżycia społecznego.
Zakaz konkurencji w umowie b2b to tak naprawdę klauzula wyłączności
I na koniec przechodzimy do sedna sprawy.
Tak naprawdę wcale nie jest Ci potrzebny zakaz konkurencji.
Bo jeżeli prowadzić studio graficzne to zapewne nie spędza Ci snu z powiek fakt, że Twój były grafik po odejściu będzie świadczył usługi graficzne.
Natomiast, gdyby ten sam grafik próbował „podkupić” Twoich klientów to pewnie chciałbyś mieć coś w tej kwestii do powiedzenia.
Więc w rzeczywistości chodzi Ci o uzyskanie wyłączności na swoich klientów.
W tym celu były grafik powinien zobowiązać się, że nie będzie współpracować z Twoimi klientami (np: aktualnymi i tymi którzy złożyli jakieś zamówienie w Twojej agencji np: w ostatnich 12 miesiącach). Takie zobowiązanie powinna zabezpieczać kara umowna.
To jest rozsądne oczekiwanie, które jest precyzyjne w swoim zakresie.
W końcu to Twoja agencja poniosła nakłady na pozyskanie tych klientów. Kosztowało to niewątpliwe sporo czasu i zachodu, a więc jest to wartość którą powinieneś chronić.
Nie zmieniałbym jednak nazewnictwa w Twojej umowie na „zastrzeżenie wyłączności”.
Ludzie są j przyzwyczajeni do określenia „zakaz konkurencji” i rozumieją go.
A zakaz konkurencji rozumiany to zazwyczaj zakaz przestrzegany. I o to chodzi 😃.
Brak czasu na czytanie?
Potrzebujesz gotowego produktu?
Zobacz także:
- Członek zarządu dorabiający na boku jako freelancer – na czy polega ustawowy zakaz konkurencji dla zarządu i wspólników
- Zakaz konkurencji – czym jest zakaz konkurencji i dlaczego jego podpisanie nie eliminuje Cię kompletnie z rynku.




{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }