Bartosz Gajek

adwokat

Jako adwokat pomagam kreatywnym rozwiązać problemy z jakimi borykają się ich agencje marketingowe. Przeczytasz tutaj jak uniknąć błędów popełnianych w Twojej branży – tych najczęstszych i… tych najbardziej kosztowych. Podpowiem Ci jak umowy mogą chronić efekty Twojej pracy i jak zadbać o to, żeby zawsze działały na Twoją korzyść. Wreszcie poradzę Ci jak porozumieć się z trudnym klientem (TYM który spędza Ci sen z powiek), a gdy wszystko inne zawiedzie – jak skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem...
[Więcej >>>]

Zacznij tutaj

40 EURO rekompensaty dla agencji marketingowej

Bartosz Gajek15 sierpnia 20182 komentarze

40 euro rekompensatySwego czasu Pan Neil deGrasse Tyson w swoim genialnym wystąpieniu przestawił swoje obliczenia, z których wynika, że jeżeli przeciętny Kowalski schyli się dopiero po nie mniej niż po 25 centów leżące na ulicy to Bill Gates, przy całym swoim majątku, musiałby odpowiednio natknąć się na więcej niż…. 45.000 $.

Pytanie jest więc takie:

czy gdybyś Ty znalazł na chodniku 40 EURO to czy przeszedłbyś obok niego tak obojętnie jak nad zakurzoną jednogroszówką? 

I nie mam tutaj na myśli moralnych dylematów pokroju “może komuś wypadło i zaraz się po nie wróci” 🤔.

Przyjmijmy, że to 40 EURO wyrosło spod ziemi i zniknie jak zaczarowane, gdy tylko się odwrócisz.

Więc podniósłbyś?

Oczywiście.

Jeżeli nadal czytasz ten post i nie wiesz do czego zmierzam to zapewniam Cię:

prowadząc swoją  agencję marketingową regularnie przechodzisz obok tego 40 EURO nawet go nie zauważając

Jeżeli więc nie jesteś Billem Gatesem… czytaj dalej 😀.

Ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych

Znasz to uczcie kiedy Twoja faktura zawsze przegrywa z czyimś ZUSem, pracownikami czy kredytem?

Właśnie dlatego prawodawca chciał ukrócić praktykę notorycznego opóźniania się kontrahentów z zapłatą.

I dobrano do tego bardzo dobry instrument, bo finansowy.

Zgodnie z dyrektywą 2011/7/EU:

Państwa członkowskie zapewniają, aby wierzyciel był uprawniony do uzyskania od dłużnika co najmniej stałej kwoty 40 EUR w przypadku gdy odsetki za opóźnienia w płatnościach stają się wymagalne w ramach transakcji handlowych zgodnie z art. 3 lub 4.

Oznacza to, że za przeterminowaną fakturę należy Ci się zryczałtowana kwota zwrotu kosztów związanych z dochodzeniem należności w kwocie 40 EURO.

Kiedy możesz żądać zapłaty 40 EURO rekompensaty?

Myślę, że od razu masz trzy pytania:

  1. czy muszę ponieść koszty windykacji żeby pokryć je tym 40 EURO?
  2. czy 40 EURO należy mi się od każdej przeterminowanej faktury?
  3. jak mam dochodzić tego 40 EURO?

Odnośnie #1:

Nie, te 40 EURO to kwota jakie zazwyczaj się ponosi w związku z adwokackim wezwaniem do zapłaty.

Nie musisz wykazywać, że faktycznie takie koszty poniosłeś czy, że nawet do nierzetelnego kontrahenta zostało wysłane Twoim imieniem jakiejkolwiek wezwanie. Idea była taka, że obowiązek zapłaty takiego “ryczałtu windykacyjnego” ma zmusić drugą stronę do regulowania należności w terminie.

Odnośnie #2:

Kiedyś tak było 😃.

Później pojawiła się nowelizacja, która nieco zmieniła zasady. Jak wskazał w uzasadnieniu nowelizacji nasz ustawodawca:

W art. 10 ust. 1 ustawy wyraźnie zostanie wskazane, że równowartość kwoty 40 euro przysługująca wierzycielowi z tytułu rekompensaty za koszty odzyskiwania należności może być naliczona od transakcji handlowej. Wierzycielowi zatem przysługiwać będzie jedno roszczenie o równowartości 40 euro w odniesieniu do jednej umowy, niezależnie od liczby wystawionych w jej ramach faktur.

Jak postanowili tak też zrobili i zmiana ta obowiązuje od 01.01.2016 r.

Natomiast nadal możliwym jest otrzymanie rekompensaty 40 EURO jeżeli w kontrakcie zastrzegłeś, że klient będzie płacił częściami np: wedle harmonogramu.

Odnośnie #3:

Kwoty rekompensaty dochodzisz w sądzie dokładnie tak samo jak niezapłaconej faktury i również możesz domagać się zasądzenia odsetek.

Jak przeliczyć 40 EURO na złotówki?

Chciałoby się powiedzieć: po kursie!

Ha!

Tyle, że przepis regulujący przeliczanie EURO na PLN to taki oto potworek:

Wierzycielowi, od dnia nabycia uprawnienia do odsetek, o których mowa w art. 7 ust. 1 lub art. 8 ust. 1, przysługuje od dłużnika, bez wezwania, równowartość kwoty 40 euro przeliczonej na złote według średniego kursu euro ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie pieniężne stało się wymagalne, stanowiącej rekompensatę za koszty odzyskiwania należności.

No dobrze, to krok po kroku z linkami i strzałeczkami 😆.

Jak otworzysz swoją fakturę to znajdziesz tam “termin płatności” czyli ostatni dzień w jakim można “bezkarnie” zapłacić. Termin zapłaty +1 dzień to już wymagalna faktura.

Na powyższym przykładzie terminem wymagalności będzie 20.08.2018 + 1 dzień czyli 21.08.2018 r. (uwaga: jeżeli akurat ten dzień przypadnie na sobotę, niedzielę lub święto to dolicz kolejny dzień).

Teraz średni kurs euro ogłaszany przez NBP. Musi to być konkretnie kurs EURO z ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie pieniężne stało się wymagalne.

Ok czyli mamy fakturę z sierpnia więc wchodzimy na archiwum NBP i ustawiamy poprzedni miesiąc czyli lipiec.

Ostatni dzień roboczy lipca to wtorek 31-ego i dlatego też kliknij na tabelkę z tego dnia.

Teraz to już prosta arytmetyka:

40 EURO x 4,2779 = 171,116 ~ 171,11 zł

Zatem równowartość 40 EURO rekompensaty to 171,11 zł

*****

Zobacz także:

Podziękowania dla:

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Tomasz Sierpień 24, 2018 o 16:58

W Agencjach marketingowych/reklamowych znaczna część Klientów wielokrotnie korzysta z usług Agencji (projektowanie/produkcja materiałów reklamowych – wielokrotnie co jakiś czas).

Sądzę, że klient, który OD RAZU zostanie potraktowany dodatkowym 40€, więcej już nie skorzysta z takiej Agencji.

Nie twierdzę, że nie warto dochodzić swoich należności od nieuczciwych kontrahentów.
Uważam, że w pierwszej kolejności warto zachować się po ludzku i nie ma sensu od razu iść “na noże”.

Ja realizuję to w następujący sposób:
1) Natychmiast po upływie terminu płatności (im szybciej tym lepiej) osobiście dzwonię do Klienta i po ludzku pytam dlaczego nie ma jeszcze zapłaty?
Być może Klientowi wyleciało z głowy bo ma remont biura i w natłoku tematów gdzieś mu uciekło (ale oczywiście zapłaci i dziękuje za przypomnienie), albo nawet nie wie, że nie jest zapłacone – pracownik wykonujący przelewy zachorował/nawalił system/… itd.
Wiem, że wszystko to brzmi jak “tanie wymówki”, ale czasem są po prostu prawdziwe.
W każdym razie nie zawsze jest to zła wola Klienta, a po takim telefonie często wpłata natychmiast się pojawia.

Podczas rozmowy zawsze należy ustalić konkretną datę dokonania płatności przez Klienta – i najlepiej aby to Klient podał datę (złożył osobistą deklarację – głupio mu będzie później nie dotrzymać słowa).
Ty pilnuj, aby data nie była zbyt odległa – ja daję nie dłużej niż 1-2 dni – to w zupełności wystarcza by wykonać przelew.

2) W dniu ustalonego terminu wysyłam SMS, z przypomnieniem o płatności za fakturę…

3) Jeśli (pomimo upływu ustalonego wcześniej terminu) kasy wciąż nie ma,
niezwłocznie wysyłam pisemne wezwanie do zapłaty (najlepiej przygotowane przez adwokata) wraz informacją (ostrzeżeniem), że:
* w razie braku zapłaty w terminie … dni zostaną naliczone odsetki ustawowe,
* będę domagać się dodatkowych 40€ (zgodnie z … – tu podstawa prawna) – Klienci często nie wiedzą, że masz takie uprawnienie – pokaż mu, że masz do tego prawo, wskaż podstawę prawną, jeśli wezwanie wysyłasz mailowo wstaw linka, aby Klient sobie o tym poczytał i upewnił się, że możesz to zrobić,
* a ponadto skierujesz sprawę do sądu (co dodatkowo zwiększy koszty).

Na dole wymieniam wszystkie koszty (należność główna + 40€ + koszty sądowe) dla porównania ile będzie musiał zapłacić jeśli nie zapłaci w terminie.
Po takim postawieniu sprawy możesz być pewien, że Klient
… na pewno już do Ciebie nie wróci.

A czy zapłaci? To już inna para kaloszy 😉

Odpowiedz

Bartosz Gajek Sierpień 24, 2018 o 19:46

Zgadzam się absolutnie.
Zdrowy rozsądek i umiar 😃.
Skłamałbym gdybym powiedział, że ja “częstuję” moich klientów tym 40 EURO.
Ale gdy już idzie się do sądu to przyszłą współpracę z takim kontrahentem można z góry skreślić, albo może nawet lepiej odpuścić 😕.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez GAJEK PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI SPÓŁKA PARTNERSKA Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest GAJEK PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI SPÓŁKA PARTNERSKA z siedzibą w Krakowie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem bartosz@gajekpartnerzy.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: