fbpx

Bartosz Gajek

adwokat

Jako adwokat pomagam kreatywnym rozwiązać problemy z jakimi borykają się ich agencje marketingowe. Przeczytasz tutaj jak uniknąć błędów popełnianych w Twojej branży – tych najczęstszych i… tych najbardziej kosztowych. Podpowiem Ci jak umowy mogą chronić efekty Twojej pracy i jak zadbać o to, żeby zawsze działały na Twoją korzyść. Wreszcie poradzę Ci jak porozumieć się z trudnym klientem (TYM który spędza Ci sen z powiek), a gdy wszystko inne zawiedzie – jak skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem...
[Więcej >>>]

Sklep z umowami

umowa marketingowaW czasie mojej praktyki zawodowej miałem już okazję “przejść” przez setki, jeżeli nie tysiące różnych umów.

I widziałem zarówno umowy na pół strony (z błędami!) jak i tomiszcza wielkości książki telefonicznej (gdzie nawet przecinki były perfekcyjne 😀).

W szczególności umowa marketingowa (zupełnie jak moje ulubione ziemniaki 😉) może być przygotowana i podawana na wiele sposobów.

Te najkrótsze umowy zawierają często tak mało treści, że dopiero z e-maili stron wynika na co się tak naprawdę się strony umówiły (takie wydruki mogą również dowodem w sądzie).

Z kolei te najdłuższe umowy, zwłaszcza korporacyjne wzorce B2B, tylko “stroją groźne miny” do czytelnika.

Wyjaśniam: tak nazywam umowy, które na każdej stronie przypominają, że jak tylko zaliczysz wpadkę to zaraz Ci naliczymy “bombilion” złotych kar umownych.

Bardzo rzadko widzę jednak by umowa marketingowa mówiła do klienta językiem wartości. Co zakrawa na ironię, bo język wartości jest przecież jednym z podstawowych narzędzi w marketingu..

Mało kto wie, że królowa zasad marketingowych czyli “what’s in it for me” ma zastosowanie także do treści umów.

Co daje język wartości w tekstach prawnych i dlaczego warto się nim posługiwać?

Od efektu “wow” oferty do “marsowej miny”

Jak wiesz jestem wielkim fanem tworzenia z oferty załącznika do ostatecznej wersji umowy.

Bywa, że tak oczarujesz klienta swoją ofertą (i jeszcze bardziej fenomenalną prezentacją) że pozyskanie zlecenia wydaje się być sprawą przesądzoną.

Tyle, że decyzja o wyborze agencji to jedno, a podpisanie umowy to drugie.

Klient, który jeszcze przed chwilą piał z zachwytu nad Twoim pomysłem, teraz może pochylać się z “marsową miną” nad przedstawionym przez Ciebie projektem umowy. I ten zaczyna mięć obawy i “prawne rozterki”.

Dlaczego?

Przecież właśnie pokazałeś klientowi CO dla niego zrobisz, a umowa mu gwarantuje, że właśnie TO zrobisz.

Skąd te nagłe wątpliwości?

Moim zdaniem sendo problemu tkwi w tym, że niejednokrotnie umowa marketingowa jest oszczędna w słowach, albo wręcz “milczy” w kluczowej dla klienta kwestii.

Jak TO zrobisz!

Co mam na myśli? Pozwól, że posłużę się przykładem.

Umowa marketingowa która komunikuje wartość

Weźmy na tapet umowę SEO (na tapet, nie tapetę!).

Twoja oferta zapewne będzie zawierać punkt “wykonanie audytu SEO”. Zapewne dokładnie wyedukowałeś klienta czemu taki audyt służy i w jaką wartość mu przyniesie.

Natomiast Twoja umowa marketingowa zawiera tylko taki lakoniczny punkcik:

“Przed przystąpieniem do świadczenia usługi pozycjonowania Agencja wykona audyt SEO”

Nie przemawia do wyobraźni, prawda?

Czy klient czytając projekt takiej umowy zaduma się, przypomni sobie Twoją prezentację i uśmiechnie się pod nosem “tak, taki audyt to ma mnóstwo zalet” ?

Zapewne nie 😀.

Jego wzrok “ucieknie” w dalsze odmęty i zakamarki umowy, w której przecież mogą na niego czyhać różne pułapki.

Dlatego, gdy przygotowuję moje umowy to zawsze dbam o to żeby one były największym rzecznikiem Twojej oferty.  Żeby komunikowały jej wartość.

A jak to przełożyć na język umowy SEO i krótkiego zapisu o obowiązku przeprowadzenia audytu?

AGENCJA przeprowadzi Audyt SEO Serwisu, w trakcie którego w szczególności zbada:
a. stopień spełniania przez Serwis wymogów technicznych Wyszukiwarki,
b. strukturę i budowę Serwisu z uwzględnieniem katalogów i adresów URL,
c. linki zewnętrzne odsyłające Użytkowników do Serwisu,
d. dobór Fraz Kluczowych wykorzystanych w Serwisie i na jego poszczególnych podstronach,
e. czas ładowania się poszczególnych podstron Serwisu,
f. funkcjonalność wersji mobilnej Serwisu,
g. strukturę i sposób wykorzystania nagłówków w Serwisie
h. wielkość oraz atrybuty elementów graficznych Serwisu,
i. zastosowanie znaczników (meta tags) dotyczących tytułu Serwisu (title) i jego opisu (description),
j. skonfigurowanie pliku wskazującego Wyszukiwarce, które podstrony i pliki Serwisu należy zindeksować (Robots.txt)
k. skonfigurowanie mapy Serwisu (sitemap.xml)

Czy Ty faktycznie wykonasz te czynności?

Pewnie powiesz “oczywiście, przecież tak się robi audyt SEO”, KAŻDY TO WIE.

Tyle, że to jak się robi audyt SEO jest oczywiste TYLKO dla Ciebie jako specjalisty (to jest właśnie sławetna “klątwa wiedzy“)

Natomiast, gdy umowa marketingowa trafia do rąk klienta to powinna na każdym kroku uświadamiać go ile pracy, wysiłku i staranności wkładasz w świadczenie swojej usługi.

Dla klienta komunikat jest wtedy bardzo jasny: “podpisując z Tobą umowę otrzymuję duuuużo wartości“.

Umowa marketingowa której treść ułatwia negocjacje i…spory

Wiem, że “negocjacje” i “spory” trochę się wykluczają, ale daj mi szansę wyjaśnić, bo dalej chcę mówić o języku wartości 😃.

Pisząc na blogu o negocjowaniu umów przytoczyłem świętą biznesową zasadę: “go for a win-win“.

W razie wątpliwości w jaki sposób możesz przekonać klienta do podpisania umowy?

Ano “dosypując” do umowy więcej wartości.

To będzie jednak bardzo trudne jeżeli Twoja umowa składa się z krótkich punktów które klientowi niewiele mówią.

No bo co wynika z tego, że “dorzucisz” doradztwo SEO do umowy?

Tymczasem możesz napisać tak:

1. W okresie świadczenia Usługi Abonamentowej AGENCJA będzie doradzać KLIENTOWI poprzez:
a. udzielanie odpowiedzi na bieżące pytania dotyczące Pozycjonowania Serwisu,
b. nadzór we wdrażaniu zaleceń optymalizacyjnych z raportu przedstawionego po Audycie SEO,
c. konsultowanie zmian treści publikowanych na Serwisie,
d. konsultowanie sposobu wdrażania na Serwisie nowych rozwiązań technologicznych, które mogą mieć wpływ na skuteczność Pozycjonowania Serwisu,
e. cykliczne prowadzenie krótkich szkoleń dla redaktorów Serwisu,

I od razu klient będzie miał poczucie, że jeżeli z czegoś ustąpi to otrzyma w zamian wymierną wartość.

A druga kwestia? Co język wartości ma ze sporami sądowymi?

Na blogu pisałem, że umowy są dla sądu, nie dla stron.

Powinienem był chyba napisać, że na etapie sporu sądowego są dla sądu, a nie dla Was 😃.

W każdym razie rozchodzi mi się o to, że umowa komunikująca wartość to jednocześnie umowa czytelna.

To drobiazgowe “wylistowanie” w umowie Twoich czynności dla klienta jest wartością, ale sądowi pozwala zrozumieć to na co się umówiliście. To bardzo ułatwia sędziemu rozpoznanie sprawy.

Jak widzisz same zalety 😃.

Jeżeli więc chcesz żeby Twoja umowa była najlepszym rzecznikiem Twojej oferty i Twojej agencji to powinniśmy o tym porozmawiać.

Brak czasu na czytanie?

Chcesz otrzymywać dodatkowe materiały i aktualizacje?

Zobacz także:

  • Nazwa umowy – Błędna nazwa umowy nie zmienia istoty tego na co agencja reklamowa umówiła się z klientem.Warto jednak przy redagowaniu tytułu umowy zachować staranność.
  • Czy naprawdę potrzebujesz umowy? – Czy umowy dla agencji reklamowych to coś absolutnie niezbędnego w biznesie kreatywnym? Prawnik i właściciel dużej agencji mają o tym takie same zdanie.

Podziękowania dla:

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 607 610 718e-mail: bartosz@gajekpartnerzy.pl

umów bezpłatną konsultację | sklep ze wzorami umów

warunki korzystania z youtube[🚩Uwaga: w tym wpisie analizuję ogólne warunki korzystania z youtube w wersji z dnia 22 lipca 2019]

W opublikowanej już cz.1 analizowałem najważniejsze zapisy regulaminu platformy YT.

Dzisiaj chciałbym się skupić na warunkach na jakich możesz reklamować produkty i usługi na youtube.

Reklamy to dla wielu użytkowników platformy przykra “przeszkadzajka” w oglądaniu szwedzkiego youtubea PewDiePie  😁

Ale… dla Google te “przeszkadzajki” są warte piętnaście BILIONÓW rocznie i generują dla niego 10% całego zysku.

Konkluzja? Reklamy na youtube zostają 😉. I będą tylko zwiększać swój udział w rynku digital advertising.

Jeżeli więc Twoja agencja będzie chciała włączyć obsługę Youtube Ads do swojego portfolio to warto znać tych kilka paragrafów którymi się z Tobą dzisiaj podzielę.

Konkursy muszą mieć swój regulamin

Co do zasady youtube nie ma problemu z tym, że za jego pośrednictwem organizujesz konkursy dla swoich odbiorców.

Oczywiście pod warunkiem, że przestrzegasz przy tym zasad i wytycznych YouTube dotyczących konkursów.

Warunki korzystania z youtube nakładają na Ciebie obowiązek spełnienia pewnych wymagań ogólnych jak również przygotowania indywidualnego regulaminu.

Co do warunków ogólnych to są one rozsądne:

  • to Ty jesteś organizatorem i za wszystko odpowiadasz,
  • musisz przestrzegać swojego prawa krajowego przy organizowaniu konkursu,
  • udział w konkursie musi być nie odpłatny (a przy loteriach musisz też spełnić polskie warunki ich organizacji),
  • uczestnicy nie mogą być zobowiązani do przeniesienia na Ciebie jakichkolwiek praw (najczęściej będzie chodzić o prawa autorskie),
  • I na koniec najważniejsze: “bez uzyskania uprzedniej zgody YouTube na piśmie nie możesz sugerować związku YouTube z Twoim konkursem ani przedstawiać YouTube jako partnera konkursu“.

Jak wspomniałem warunki korzystania z youtube określają też minimalne wymagania jakie musi spełnić Twój regulamin.

Dlatego w zasadach konkursowych musisz umieścić:

  • link do Wytycznych dla społeczności YouTube oraz informację, że nieprzestrzeganie tych wytycznych powoduje dyskwalifikację,
  • informacje i pouczenia przewidziane polskim prawem
  • informacje i pouczenia dotyczące prywatności (zbieranie i wykorzystywanie danych osobowych)
  • wyraźne zastrzeżenie, że YouTube nie sponsoruje Twojego konkursu
  • wyraźne zastrzeżenie, że uczestnicy konkursu akceptując regulamin zwalniają YouTube ze wszelkiej odpowiedzialności

Reklamy a warunki korzystania z YouTube

Zacznij od swoistego “monopolu” youtube na reklamy:

Użytkownik nie może korzystać z Usługi w celu (a) sprzedaży usług reklamowych, sponsorskich lub promocyjnych świadczonych za pomocą lub w ramach Usługi bądź Treści, innych niż dopuszczone w zasadach dotyczących Reklam w YouTube (na przykład zgodne z zasadami lokowanie produktu);”

Z tego, moim zdaniem, niezbyt czytelnego zapisu wynika, że na platformie dozwolona jest tylko reklama przewidziana przez regulamin. A ten przewiduje, że albo korzystasz z reklam Youtube Ads albo tworzysz treści zawierające płatne lokowanie produktu.

Zapewne intencja była taka żeby wyraźnie oddzielić wartościowe treści od warstwy reklamowej. Być może chodzi o to żeby nie było “reklamy w reklamie”?.

W każdym razie warunki korzystania z youtube w tej części nie zachęcają do jakiejkolwiek kreatywności 😁.

Kolejną kwestią jest dopuszczalność osadzania filmów na stronach (kod “embed”):

“(b) sprzedaży usług reklamowych, sponsorskich lub promocyjnych na jakiejkolwiek stronie dowolnej witryny lub aplikacji zawierającej wyłącznie Treści pochodzące z Usługi lub gdy Treści pochodzące z Usługi są głównym źródłem takiej sprzedaży”.

Oznacza to, że można korzystać z osadzania filmów na witrynach (w końcu po to jest ta opcja), ale nie można tego nadużywać.

Obawa youtuba jest taka, że stworzysz stronę na której będą tylko osadzone filmy z platformy youtube, a następnie będziesz sprzedawać reklamy na tej stronie.

Z jednej strony to trochę dziwny business model, ale też mogę sobie wyobrazić bloga na którym publikowane są codzienne VLOGi, a autor go monetyzuje poprzez reklamy.

Czego na YouTube reklamować nie wolno

Warunki korzystania z youtube zawierają dłuuugą listę produktów i usług, których reklamować nie wolno. A dodatkowo lista kończy się ostrzeżeniem: “Pamiętaj, że to nie jest pełna lista.“.

Część tych produktów i usług jest dość oczywista (organy wewnętrzne, usługi towarzyskie, przemyt ludzi), ale niektóre są mało intuicyjne jak np: nie wolno umieszczać treści z linkami do aptek internetowych, które nie wymagają recepty.

Akurat w tym ostatnim przypadku Yotube przeanalizował nasze prawo krajowe i wskazał Polskę jako jeden z krajów, w których użytkownicy mogą to robić. Polacy więc mogą reklamować leki bez recepty, ale już aptek nie.

Wszystko to więc można sprowadzić do jednej, złotej zasady:

“Treści, których celem jest sprzedaż określonych produktów i usług objętych regulacjami, nie są dozwolone w YouTube.”

Jeżeli więc planujesz promować dany produkt na tej platformie to zadaj sobie najpierw pytanie: czy jego sprzedaż jest regulowana przez jakiekolwiek prawo, a następnie sprawdź czy youtube dopuścił reklamy tych produktów w naszym kraju.

Warunki korzystania z youtube ograniczają reklamę dla dzieci

Youtube stworzył specjalną aplikację “Youtube Kids”, która zawiera treści przeznaczone tylko dla dzieci.

Ta sub-platforma rządzi się jednak swoimi własnymi prawami, a w szczególności dwoma, podstawowymi zasadami:

  • w YouTube dla dzieci nie wolno wyświetlać reklam opartych na zainteresowaniach,
  • w YouTube dla dzieci nie wolno używać płatnych reklam z pikselami remarketingu ani innymi pikselami umożliwiającymi monitorowanie.

Youtube również drobiazgowo omawia obostrzenia w reklamie różnych kategorii produktów i usług:

  • Multimedia – nie mogą dotyczyć filmów przeznaczonych dla widowni w wieku powyżej 13 lat (PG-13),
  • Uroda i fitness – całkowicie zabronione,
  • Randki i związki – z wyłączeniem reklam portali randkowych oraz stron dotyczących usług ślubnych lub…rozwodowych 😉
  • Jedzenie i napoje – całkowicie zabronione i to nawet zdrowa żywność!
  • Produkty nielegalne lub podlegające osobnym przepisom – tutaj należy odwołać się do prawa krajowego,
  • Społeczności internetowe lub wirtualne – całkowicie zabronione,
  • Reklamy polityczne – całkowicie zabronione
  • Reklamy religijne – całkowicie zabronione

Dodatkowo na “Youtube Kids” nie można organizować konkursów, a wszelkie płatne reklamy muszą zawierać bardzo wyraźne oznaczenie marki i produktu.

Youtube dla biznesu

Na koniec popatrzmy na warunki korzystania z youtube w zakresie w jakim tworzą dodatkową kategorię użytkowników: użytkownicy biznesowi.

Użytkownikiem biznesowym staniesz się jeżeli korzystasz z usługi żeby:

“prowadzić działalność handlową, biznesową, rzemieślniczą lub zawodową („Użytkownik biznesowy”), w zakresie dopuszczalnym przez przepisy prawa”

Co to dla Ciebie oznacza?

Ano, że Youtube nie ponosi żadnej odpowiedzialności za Twoje “utracone zyski, przychody lub dane, utratę możliwości biznesowych lub przewidywanych oszczędności, straty pośrednie lub wtórne ani za odszkodowanie retorsyjne”.

A jeżeli platformie Google można byłoby przypisać odpowiedzialność odszkodowawczą to jest ona ograniczona w regulaminie do kwoty…500 EURO.

Ten zapis pozwala “jutubowi” na dość liberalne podejście do blokowania kanałów/treści, bo popełniając przy tym błąd i tak ryzyko odszkodowawcze ograniczone jest do 500 euro. Przy piętnastu bilionach to, umówmy się, można się “szarpnąć” na takie odszkodowanie 😉.

Ciekawostką jest to, że jeżeli poszkodowany youtuber chciałby się sądzić o te 500 EURO, a znajduje się w obrębie Europejskiego Obszaru Gospodarczego lub Szwajcarii to:

  • do oceny warunków korzystania z youtube stosuje się  prawo krajowe (np: prawo polskie 😁),
  • sprawę można założyć w polskim sądzie

Brak czasu na czytanie?

Chcesz otrzymywać dodatkowe materiały i aktualizacje?

Zobacz także:

  • Regulamin Youtube cz.1 – Twoja agencja reklamowa chce tworzyć treści, ale nie wie youtube kocha, lubi, szanuje? Sprawdź najpierw regulamin youtube i co stoi w nim napisane…

Podziękowania dla:

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 607 610 718e-mail: bartosz@gajekpartnerzy.pl

umów bezpłatną konsultację | sklep ze wzorami umów

regulamin youtube[🚩Uwaga: w tym wpisie analizuję regulamin youtube w wersji z dnia
22 lipca 2019]

Dzisiejszy skuteczny content marketing co raz trudniej sobie wyobrazić bez platformy jaką jest youtube.com.

I bynajmniej nie chodzi tutaj tylko o atrakcyjność przekazu jaką zapewnia format video.

Youtube to po prostu druga największa wyszukiwarka na świecie (!).

Jeżeli więc Twoja agencja aktywnie tworzy treści dedykowane na tę platformę to warto znać regulamin youtube i go przestrzegać.

Regulamin youtube czyli co?

To pytanie może wydawać się nieco przewrotne, ale ma ono głębszy sens.

Bo w końcu jest strona “warunki korzystania z youtube“, która zawiera wszystkie kwestie regulaminowe “paragrafy”.

W tym kontekście mogłoby się wydawać, że wytyczne dla społeczności Youtube to taki “zbiór dobrych praktyk”.

W końcu są tutaj animacje i grafiki oraz delikatne stwierdzenie “Oto kilka praktycznych zasad, które pomogą Ci uniknąć problemów. Potraktuj je poważnie i weź sobie do serca.”

Nie kojarzy się to raczej z dokumentem prawnym, prawda?

Oto jak jest naprawdę:

“Korzystanie z Usługi podlega niniejszym warunkom, Wytycznym dla społeczności YouTube oraz polityce dotyczącej zasad, bezpieczeństwa oraz praw autorskich (zwanym łącznie „Umową”).”

Z powyższego wynika, że regulamin youtube odsyła do innych dokumentów, które w ten sposób stają się jego częścią.

Dlatego w mojej analizie uwzględniłem również podstrony z “guidelines”.

Zobaczmy więc co youtube kocha, lubi, szanuje… 😉

Lokowanie produktu i influencer marketing

Youtube dosłownie pęka w szwach od filmów zawierających opinie, recenzje czy wszelkiego rodzaju “unboxingi”.

Czy zatem lokowanie produktów jest dozwolone przez regulamin youtube?

W swoich filmach możesz odpłatnie lokować i polecać produkty, a także umieszczać inne treści, o czym należy poinformować widzów („Płatna promocja”). Jeśli zdecydujesz się na umieszczenie takich treści w swoich filmach, musisz powiadomić o tym YouTube. W tym celu otwórz Ustawienia zaawansowane i zaznacz pole „Ten film zawiera płatną promocję”. 

Za takie “płatne lokowanie produktu” youtube uważa umieszczanie w filmach treści odnoszących się do marek lub produktów.
Za wynagrodzeniem, of course 😁.

Istotne jest, że regulamin youtube zastrzega tutaj wymóg odpłatności, a więc tego kryterium nie będzie spełniać wymiana barterowa marki i influencera. Produkt w zamian za opinię.

Regulamin youtube nie wyczerpuje jednak tematu lokowania produktu. Dokument bowiem wprost odsyła do obowiązujących Cię przepisów krajowych, które mogą regulować kwestie reklamy ukrytej nieco bardziej szczegółowo:

“Pamiętaj, że obowiązujące w Twoim kraju przepisy mogą inaczej definiować płatne lokowanie i polecanie produktów. Twórcy i marki odpowiadają za przestrzeganie krajowych wymogów prawnych związanych z umieszczaniem informacji o płatnej promocji w swoich treściach, a także za to, kiedy, jak i komu taka informacja będzie wyświetlana”

Spam vs linkowanie na Youtube

Definicja spamu określona w regulaminie youtube jest bardzo rozsądna. Generalnie rozchodzi się o to żeby na platformie nie pojawiały się publikowane masowo “niechciane treści promocyjne lub komercyjne“.

Oczywiście jeżeli użytkownik poszukuje na youtube tylko materiałów typu “funny cat videos” to każda treść “promocyjna lub komercyjna” w jego ocenie będzie spamem.

Dlatego youtube rozwija temat pisząc, że chodzi w szczególności o filmy, które:

  • zawierają obietnicę pokazania czegoś użytkownikom, a zamiast tego kierują ich poza witrynę,
  • wykorzystują kliknięcia, wyświetlenia lub ruch z serwisu YouTube do przekierowania na inną stronę, obiecując użytkownikom szybki zarobek,
  • odsyłają odbiorców do stron, które rozprzestrzeniają złośliwe oprogramowanie, zbierają dane osobowe lub w inny sposób wywierają negatywny wpływ na użytkownika.

Żeby jednak było jasne: linkowanie, czyli umieszczanie w opisie do filmu różnych odnośników, jest akceptowane przez Youtube.

Usługa może zawierać linki do stron i usług internetowych, które nie są własnością YouTube ani nie są przez YouTube kontrolowane.

Co ciekawe youtube za spam uważa też wszelakie “clickbaity” czyli używanie “mylącego tytułu, miniatury, opisu lub tagów, aby przekonać użytkowników, że materiał zawiera inną treść niż w rzeczywistości“.

Regulamin youtube o autentycznym zaangażowaniu

Byłem zaskoczony czytając jak bardzo youtube stara się zwalczać wszelką ingerencję we “wskaźniki zaangażowania użytkowników“. Ma to oczywiście sens, bo za ruchem na youtube stoją ogromne pieniądze 😃.

Dlatego regulamin youtube stanowi, że:

Użytkownik nie może powodować jakichkolwiek niedokładnych pomiarów autentycznego zaangażowania użytkowników w Usługę lub zachęcać do nich, w tym poprzez płacenie użytkownikom lub zachęcanie ich do zwiększania liczby wyświetleń filmu, a także jego ocen pozytywnych bądź negatywnych, albo zwiększania liczby subskrybentów kanału lub manipulowania danymi w inny sposób;

Ten punkt wydawał mi się trochę dziwny, bo w końcu praktycznie każdy youtuber kończy swoje nagranie słowami “jak wam się podobało to dajcie kciuk w górę, suba i uderzcie w dzwoneczek” 😉 (może ja powinienem zacząć tak robić? 🤔).

Temat wpływania na zaangażowanie precyzuje jednak podstrona dotycząca spamu, za które uważane są:

“..treści, których celem jest sprzedaż wskaźników zaangażowania, takich jak wyświetlenia, polubienia, komentarze lub inne dane w YouTube. Obejmuje to również treści, których jedynym celem jest zwiększenie liczby subskrybentów, wyświetleń lub innych wartości (np. oferowanie innemu twórcy zasubskrybowania jego kanału w zamian za rozpoczęcie subskrypcji Twojego, tzw. treści „subskrypcja za subskrypcję”)”

Czyli promowanie własnego kanału i zachęcanie do “click like, share and subscribe” jest ok.

Jest jednak jeden warunek: słowa te powinny paść pod koniec filmu zawierającego wartościowe treści.

Jestem pewien, że youtubowi chodziło o takie “angażujące” treści 😉.

Brak czasu na czytanie?

Chcesz otrzymywać dodatkowe materiały i aktualizacje?

Zobacz także:

  • Regulamin Youtube cz.2 – Chcesz “puścić” reklamę na Youtube Ads albo zorganizować na tej platformie konkurs? Sprawdź najpierw co na to warunki korzystania z youtube.

Podziękowania dla:

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 607 610 718e-mail: bartosz@gajekpartnerzy.pl

umów bezpłatną konsultację | sklep ze wzorami umów

Na nowymarketing.pl opublikowany został mój artykuł “Jak nowa ustawa o wyrobach medycznych wpłynie na marketing gabinetów kosmetycznych“.

O zasadach reklamy zawartych w “starej” ustawie o wyrobach medycznych i jej projektowanym zamienniku pisałem już kilkukrotnie.

Tym razem analizuję dość niepozorny art. 55 projektu, który tworzy nowe obostrzenia dla osób wykonujących działalność gospodarczą lub zawodową, które z kolei wykorzystują wyrób medyczny do świadczenia usług.

Przykład?

Gabinety kosmetyczne przy wykonywaniu zabiegów stosują cały „arsenał” takich wyrobów medycznych.

Z tej oto przyczyny marketing gabinetów kosmetycznych będzie musiał zostać dostosowany do wymogów rozdziału 12 ustawy o wyrobach medycznych.

Więcej informacji uzyskasz na nowymarketing.pl

Brak czasu na czytanie?

Chcesz otrzymywać dodatkowe materiały i aktualizacje?

Zobacz także:

  • Obostrzenia w marketingu medycznym – Białe kitle już nie dla reklamy. Nadchodzące zmiany w marketingu medycznym dotkną nie tylko przedstawicieli zawodów medycznych, ale także…aktorów.
  • Kodeks Etyki Reklamy – to branżowy konsensus, który staje się dobrym obyczajem. A w sądzie dobry obyczaj jest tak samo ważny jak twardy przepis ustawy.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 607 610 718e-mail: bartosz@gajekpartnerzy.pl

umów bezpłatną konsultację | sklep ze wzorami umów

Prawa autorskie osoby niepełnoletniejWielokrotnie już się przekonałem, że najlepsze tematy na ten blog układa … samo życie.

Jeden moich klientów w trakcie naszej konsultacji (możesz ją umówić tutaj) zadał mi takie pytanie:

“Młodszy brat mojego wspólnika jest grafikiem i chce w wolnym czasie pomagać nam w agencji. Ja nie mam nic przeciwko, uważam że młody ma talent, ale ma tylko 15 lat.  Jak taka współpraca ma wyglądać jeżeli chodzi o prawa autorskie osoby niepełnoletniej?”

Ponieważ uzgodniliśmy, że odpowiedzi udzielę na blogu więc niniejszym to czynię 😁.

Temat, wbrew pozorom, nie jest wcale taki prosty.

Oczywiście kusi tutaj najprostsze “rozwiązanie”: nie robić nic!

Bo i po co jakaś umowa?

Niech brat wspólnika dalej dla nas projektuje.

A jak biznes się będzie kręcić to wszyscy na tym zarobimy.

Tyle, że nic nie trwa wiecznie: spółki się kończą, niedawni wspólnicy idą “na swoje”, a problem z prawami autorskimi pozostaje.

Na szczęście na podstawie umowy można nabyć także prawa autorskie osoby niepełnoletniej.

Niepełnoletni współpracownik agencji reklamowej

Zacznę od podstawowego problemu.

Nasza wschodząca gwiazda grafiki komputerowej, która liczy 15 lat ma tzw. ograniczoną zdolność do czynności prawnych.

Oznacza to, że dla ważności umowy podpisanej przez młodego grafika z agencją będzie potrzebna zgoda jego rodzica.

Z prawnego punktu widzenia możliwości są trzy:

  • rodzic może potwierdzić umowę jeszcze zanim zostanie ona podpisana
  • rodzić może potwierdzić umowę już po jej podpisaniu
  • sam nieletni grafik może potwierdzić umowę po uzyskaniu pełnoletności

Pierwsze rozwiązanie uważam za najbardziej bezpieczne.

Po prostu prześlij wcześniej rodzicowi projekt umowy i poproś go o zaparafowanie każdej strony oraz podpis z adnotacją:

“Wyrażam zgodę na zawarcie niniejszej umowy przez mojego syna/córkę …..”

W drugim przypadku możesz zawrzeć umowę z nieletnim podwykonawcą, a następnie przesłać ją rodzicowi do akceptacji. Ważnym jednak jest, abyś określił termin (np: 14 dni) w jakim opiekun prawny powinien zająć stanowisko. Upływ tego terminu powoduje, że możesz potraktować umowę jak nigdy niezawartą.

Ostatnia możliwość polega na potwierdzeniu umowy przez samego grafika – po osiągnięciu przez niego pełnoletności.
Wadą tego rozwiązania jest jednak to, że do czasu potwierdzenia umowy (czyli przez 3 lata) Twoja agencja reklamowa nie będzie w jakikolwiek sposób zabezpieczona.

Taka umowa znajduje się bowiem w stanie “zawieszenia prawnego”, a pełnoletni już wykonawca ma możliwość, ale nie obowiązek jej potwierdzenia.

Na co uważać, gdy przenoszone są prawa autorskie osoby niepełnoletniej

Aby być bardziej święty niż papież zdecydowałbym się, aby umowę potwierdziło obydwoje z rodziców. Takiego zachowawczego podejścia uczy sprawa z wizerunkiem dziecka w reklamie 😃.

Nie bez powodu też napisałem, że najlepszą formą zatwierdzenia umowy przez rodzica będzie zaparafowanie każdej strony i jej podpisanie wraz z oświadczeniem “wyrażam zgodę…”. Dzięki temu zgoda rodzica, aby prawa autorskie osoby niepełnoletniej przeszły na agencję, zostanie wyrażona z zachowaniem formy pisemnej.

Dlaczego ma to znaczenie? Przecież równie dobrze rodzic mógłby potwierdzić umowę e-mailem:

“Droga agencjo!

Zapoznałem się z projektem umowy i nie ma żadnego problemu żeby mój syn ją podpisał” 

Otóż nie! Zatwierdzenie umowy musi nastąpić w takiej samej formie w jakiej umowa musi być zawarta.

Jeżeli jest to umowa o dzieło (np: o wykonanie projektu upakowania) to faktycznie taki e-mail by wystarczył.

Ale przeniesienie autorskich praw majątkowych musi, pod rygorem nieważności, nastąpić w drodze pisemnej umowy.
Dlatego właśnie zgoda rodzica musi również spełnić ten sam wymóg pisemności.

Najważniejsze jednak zachowałem na koniec: kwestia zapłaty.

Co do zasady agencja reklamowa może przenieść autorskie prawa majątkowe na klienta nawet i bez żadnego wynagrodzenia.

A nasz nieletni grafik?

Czy rodzice mogą wyrazić zgodę, aby “sprezentował” on swoje prawa agencji albo chociaż zrobił to mocno “po kosztach”?

Nie, gdyż stanie temu na przeszkodzie art. 101 kodeksu rodzinnego który stanowi, że:

“Rodzice nie mogą bez zezwolenia sądu opiekuńczego dokonywać czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu ani wyrażać zgody na dokonywanie takich czynności przez dziecko”.

Niestety kodeks nie precyzuje jakie czynności rodziców będą “przekraczać zwykły zarząd” jeżeli chodzi o prawa autorskie osoby niepełnoletniej.

Tutaj wszystko będzie zależeć od konkretnej sytuacji, warunków umowy i rodzaju utworu.

Ale uważaj: jeżeli zgoda sądu na zawarcie umowy z młodocianym grafikiem była potrzebna to umowa ta od początku będzie uważana za bezwzględnie nieważną.

Brak czasu na czytanie?

Chcesz otrzymywać dodatkowe materiały i aktualizacje?

Zobacz także:

  • Podwykonawca-współtwórca – warto zawierać z podwykonawcami umowy, na mocy których prawa autorskie przejdą na Twoją agencję. Inaczej wystąpią problemy związane ze współautorstwem.
  • Jak agencja nabywa autorskie prawa majątkowe – w życiu każdego właściciela agencji reklamowej szybko pojawi się pytanie w jaki sposób się nabywa autorskie prawa majątkowe.A warto poznać na nie odpowiedź.

Podziękowania dla:

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 607 610 718e-mail: bartosz@gajekpartnerzy.pl

umów bezpłatną konsultację | sklep ze wzorami umów