Bartosz Gajek

adwokat

Jako adwokat pomagam kreatywnym rozwiązać problemy z jakimi borykają się ich agencje marketingowe. Przeczytasz tutaj jak uniknąć błędów popełnianych w Twojej branży – tych najczęstszych i… tych najbardziej kosztowych. Podpowiem Ci jak umowy mogą chronić efekty Twojej pracy i jak zadbać o to, żeby zawsze działały na Twoją korzyść. Wreszcie poradzę Ci jak porozumieć się z trudnym klientem (TYM który spędza Ci sen z powiek), a gdy wszystko inne zawiedzie – jak skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem...
[Więcej >>>]

Umów bezpłatną konsultację

Sklep z umowami

„Raz, przyjaciele, jeszcze do wyłomu” czyli 10 lat prowadzenia działalności gospodarczej

Bartosz Gajek03 lipca 20233 komentarze

Ten gość po lewej to ja.

No dokładnie 10 lat młodsza wersja mnie.

Minę mam niewesołą, bo w tamym okresie dotarło do mnie na co się porwałem „idąc na swoje”.

Z nosa spadły mi tak zwane „różowe okulary” młodego przedsiębiorcy, a rzeczywistość zaczęła dość natarczywie dobijać się do drzwi mojej kancelarii.

Skłamałbym gdybym powiedział, że dzisiaj jest łatwo i przyjemnie. Pod wieloma względami jest trudniej.

Natomiast przez tę dekadę prowadzenia własnego biznesu zyskałem nie tylko doświadczenie (jakkolwiek banalnie by to nie brzmiało), ale przede wszystkim… odporność.

Odporność to „coś” co każdy przedsiębiorca-weteran ma w sobie, a co pozwala mu przezwyciężać przeciwności i rozwiązywać problemy.

Bo nie ważne co by się działo mogę sięgnąć pamięcią i powiedzieć „to jest pikuś, poradziłem już sobie w gorszej sytuacji„, albo przynajmniej – w ślad za królem Henrykiem V – bąknąć pod nosem „Raz, przyjaciele, jeszcze do wyłomu,
Lub go zatkajmy trupami Anglików!” (minus trupy Anglików…). I po prostu działać.

Dzisiaj jednak jest dzień świętowania więc chciałbym Ci opowiedzieć o tym momencie kiedy w pewnym Urzędzie Miasta powiedziałem skaramentalne „tak” (wpisowi do CEIDG i nadaniu numeru NIP).

Pamiętam, że w pewien gorący lipcowy dzień siadłem z równie gorącą kawką przed laptopem i postanowiłem zarejestrować swoją działalność gospodarczą.

Gdzieś tam z tyłu głowy miałem zasłyszany w radio (lub radiu) wywiad z pewną Panią urzędnik, która z nienaganną dykcją wyrecytowała znamienne słowa „Elektroniczna Platforma Usług Administracji Publicznej pozwala załatwiać sprawy urzędowe bez wychodzenia z domu”.

Kiedy jednak odwiedziłem witrynę ów Elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej, w skrócie „ePUAP”, okazało się że aby cokolwiek załatwić bez wychodzenia z domu trzeba najpierw z niego wyjść, żeby założyć stosowne konto np. w najbliższym urzędzie skarbowym.

Niby rozsądne oczekiwanie, a jednak trąciło ironią.

Jednakże pokrzepiony wspomnianą gorącą kawą „ochoczo” zapakowałem się do wyprażonego w letnim słońcu samochodu i pognałem zarejestrować swoją jednoosobową działalność gospodarczą.

Po przybyciu na miejsce zostałem uraczony widokiem licznie zgromadzonych przedsiębiorców in spe, którzy – tak samo jak ja – uznali, że środek dnia w środku lata to jest właśnie ten moment, w którym trzeba wziąć sprawy w swoje ręce.

Z pewnym namaszczeniem pobrałem bilecik z numerem „kolejkowym”, po czym zacząłem się rozglądać po nieskalanym klimatyzacją pomieszczeniu.

Na twarzach moich towarzyszy niedoli malowało się zmęczenie powodowane potwornym upałem oraz znużenie powodowane nie mniej potwornym czasem oczekiwania na załatwienie sprawy.

Na moje oko miało to być bite dwie godziny, a już z pewnością „dłuższa posiadówka”.

Upewnił mnie w tym pewien siedzący obok mnie starszy jegomość, który najpierw uraczył mnie bulwersującą historią o tym że wczoraj odmówiono mu rejestracji chociaż do urzędu przybył 5 minut przed jego zamknięciem, a następnie z galanterią poprosił mnie żebym „go obudził jak będzie jego kolej”.

Zanim jednak zdążyłem zapytać się sąsiada o numer na jego bileciku ten zasnął snem sprawiedliwego.

Pod zwałami wszechobecnego marazmu kiełkowało jednak ziarno przedsiębiorczości, a co poniektórzy już rozpoczęli swoją działalność. W niespełna godzinę Pani o uderzająco pięknie wypielęgnowanych paznokciach pozyskała dla otwieranego przez siebie gabinetu kosmetycznego kilka klientek, a Pan mechanik pouczał petentów-kierowców „jak się połapać, że ci wycieli katalizator” i z dumą zapewniał „u mnie na warsztacie takich numerów nie będzie”.

Gdzie nie nadstawić ucha toczyły się rozmowy kto, gdzie i co zakłada. Było w tym coś naprawdę inspirującego – każdy z nas miał właśnie zostać kowalem swojego losu i być namaszczonym duchem biznesu.

Z zadumy wyrwało mnie dopiero poruszenie spowodowane wyświetleniem się numeru, do którego nikt się nie przyznawał.

Postanowiłem zaryzykować i potrząsnąłem lekko tym sąsiadem, który urządził sobie drzemkę, wskazując mu na wyświetlacz.

„O, to mój” mruknął starszy Pan i po chwili zniknął za bramką.

Tego dnia dołączyłem do szacownego grona 2.961.200 mikroprzedsiębiorców…

Zobacz także:

W czym mogę Ci pomóc?

Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

Jeżeli potrzebujesz indywidualnej płatnej pomocy prawnej, to zapraszam Cię do kontaktu.

Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

Bartosz Gajek

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez GAJEK PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI SPÓŁKA PARTNERSKA w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 3 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

    Rafał 3 lipca, 2023 o 11:05

    Wspaniała historia z dreszczykiem (czy pan X zdąży się przebudzić, zanim minie jego kolejka :D).

    Panie Mecenasie, dekada to już wiele czasu, aby nabrać doświadczeń i zrozumieć, o co tu chodzi. Gratuluję przetrwania i – co więcej – rozwoju! I życzę dalszych wspaniałych sukcesów!

    Rafał 🙂

    Odpowiedz

    Bartosz Gajek 3 lipca, 2023 o 14:34

    Dziękuję Rafale.

    Połowa z tej dekady pod Twoimi skrzydłami 😃

    Odpowiedz

    https://tworzeniestroninternetowych.warszawa.pl/ 7 września, 2023 o 16:15

    To naprawdę inspirujące, że tak wielu ludzi decyduje się na założenie własnej działalności. To wyzwanie, ale też ogromna szansa na rozwój i samorealizację. Ważne jest, by nie tracić wiary w siebie i działać pomimo trudności. To, że jesteśmy tu dziś, świadczy o naszej determinacji i wytrwałości. Cieszę się, że mogę być częścią tego szacownego grona przedsiębiorców.

    Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez GAJEK PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI SPÓŁKA PARTNERSKA w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis:

    Następny wpis: