Stereotyp Polaka stojącego za grillem w leniwe niedzielne popołudnie uważam za głęboko krzywdzący.
Bo w rzeczywistości jesteśmy narodem sportowców!
Prawdą jest, że często nasi krajanie ze sportem jedyne co mają wspólnego to sportowe emocje.
I jeżeli są to mecze naszej reprezentacji to najczęściej przeżywaną emocją jest rozpacz 😁.
Ale w kraju nad Wisłą jest też grupa blisko 3 milionów urodzonych sportsmenów. Oni nie zadowolą się pasywnym oglądaniem pierwszej lepszej „kopaniny„.
Ci ludzie o stalowych nerwach dedykowali swoje życie codziennemu uprawianiu jednego z najbardziej ekstremalnych sportów znanych ludzkości…
Prowadzą działalność gospodarczą w Polsce!
I kiedy wydawało się, że grozi nam stagnacja, bo w te gospodarcze „klocki” osiągnęliśmy już poziom mistrzowski…
Miłościwie nam panujący przyszli przedsiębiorcom na ratunek rzucając prawną „kłodę pod nogi” na skalę dotąd niespotykaną.
Mam na myśli oczywiście owianą już złą sławą reformę Państwowej Inspekcji Pracy.
Czy naprawdę jest się czego bać czy może to agencje marketingowe uległy zbiorowej panice?
Zamiana umów b2b na etaty po reformie PIP
Jeszcze na początku 2026 roku premier Donald Tusk twierdził, że „Możliwość zmiany formy zatrudnienia przez urzędnika bez pytania o zdanie pracodawcy, zatrudnionego i bez wyroku sądu to zły pomysł”. Wtedy wydawało się być przesądzone, że reforma PIP poszła do kosza.
Koniec końców jednak projekt ustawy wrócił ze wzmożoną siłą.
Następnie łokciami przepchał się przez Sejm i Senat.
A na koniec Panu Prezydentowi tym razem nie zadrżała ręka i ustawę podpisał.
Nie chcę tutaj rozpisywać się jak pierwotnie wyglądała ustawa, bo teraz ma to wartość co najwyżej historyczną. Powiem tylko, że była ona jeszcze mniej korzystna, a ostatnie złagodzona została ona w stopniu co najwyżej NIEZNACZNYM.
Skupmy się jednak na obowiązującym akcie prawnym.
Na początek rozprawię się z pewnym mitem, że oto Państwowa Inspekcja Pracy zyskała teraz zupełnie nowe uprawnienia.
Jak to bywa z mitami to tylko po części są one prawdą.
Zamiana umów b2b na etaty była możliwa można powiedzieć „od zawsze”.
Wynikało to z faktu, że na gruncie prawa pracy umowa b2b mogła być uznana „ukryty stosunek pracy”.
Jeżeli więc współpracownik (albo inspektor PIP) uważał, że umowa b2b w rzeczywistości jest umową o pracę to mógł złożyć pozew o ustalenie istnienia stosunku pracy.
Możliwość taka, choć teoretycznie zawsze istniała i nadal istnieje, w praktyce nie była (i już nie będzie) wykorzystywana.
W końcu kto chciałby korzystać z długiej i żmudnej drogi sądowego, gdy teraz inspektorzy dostali do rąk broń iście atomową.
Mowa o decyzjach administracyjnych.
Zamiana umów b2b na etaty decyzją administracyjną
Zupełna nowością w ustawie z dnia 11 marca 2026 r. o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw jest uprawnienie inspektorów do wydawania decyzji administracyjnych.
Przypuśćmy, że Inspekcja Pracy kontroluje Twoją agencję w zakresie stosowanych umów b2b.
Co jeżeli inspektor dopatrzy się w Twoich umowach b2b cech stosunku pracy (a trudno się nie dopatrzeć stosując taką listę kryteriów)?
W takim przypadku wyda Ci uprzejme polecenie „usunięcia naruszeń”.
Usunięcie naruszeń zazwyczaj będzie bardzo proste (co nie znaczy, że łatwe): hurtowa zamiana umów b2b na etaty.
A jeżeli Twoja agencja się nie zastosuje albo (o zgrozo!) nie zastosuje się i jeszcze będzie starać się wykazać, że umowa b2b nie jest ukrytym stosunkiem pracy?
W takim przypadku inspektor wydaje decyzję administracyjną o stwierdzeniu istnienia stosunku pracy.
Samo wydanie decyzji będzie oznaczało dla Ciebie jako pracodawcy obowiązek realizacji zobowiązań podatkowych i ubezpieczeniowych oraz dokonywania obowiązkowych wpłat na fundusze przewidziane w odrębnych przepisach. Są to obowiązki, które bezpośrednio wpływają zarówno na prawa pracownika, jak i na finanse Twojej agencji.
Na szczęście ustawodawca przewidział pewien bezpiecznik: odwołanie do sądu.
Wniesienie odwołania sprawi, że zamiana umów b2b na etaty zostanie wstrzymana
Na szczęście wydanie decyzji administracyjnej nie oznacza jeszcze, że sprawa jest przesądzona.
Jeżeli nie zgodzisz się z decyzją okręgowego inspektora pracy, będziesz mógł odwołać się do sądu pracy. Opłata sądowa wynosi 200 zł.
Decyzja okręgowego inspektora pracy będzie podlegała wstrzymaniu w zakresie skutków wynikających z przepisów prawa pracy, związanych z nawiązaniem stosunku pracy, a także obowiązków dotyczących podatków, ubezpieczeń społecznych, ubezpieczenia zdrowotnego oraz obowiązkowych wpłat na fundusze.
Taki stan „wstrzymania” utrzyma się do dnia, w którym upłynie termin do wniesienia odwołania. Albo do dnia wydania prawomocnego orzeczenia przez sąd.
Dopiero wtedy pracodawca będzie zobowiązany do wykonania wszystkich obowiązków wynikających z decyzji.
To właśnie były główne bolączki pierwotnej reformy, która zakładała że decyzje będą natychmiast wykonalne.
Bonus: decyzja nie będzie działała też wstecz!
Czyż to nie jest pójście „na rękę” agencjom marketingowym? 😉.
Zamiana umów b2b na etaty ma dodatkowo chronić pracowników
Możesz teraz pomyśleć: skoro inspektor „zamienił” umowę B2B na etat, to może po prostu trzeba rozwiązać ten stosunek pracy.
Przepisy przewidują tutaj specjalną ochronę pracownika „przekwalifikowanego” z B2B.
Samo wydanie decyzji o stwierdzeniu istnienia stosunku pracy nie będzie mogło być powodem jakiegokolwiek niekorzystnego traktowania pracownika.
W szczególności nie będziesz mógł wypowiedzieć mu umowy ani rozwiązać jej bez wypowiedzenia tylko dlatego, że inspektor uznał, iż strony od początku łączył stosunek pracy.
Jeżeli mimo to Twoja agencja zdecyduje się zwolnić takiego pracownika z tego powodu, narazisz się na kolejne nieprzyjemności.
Ustawa przewiduje bowiem nowy czyn stanowiący wykroczenie przeciwko prawom pracownika.
Jeżeli więc naruszysz ten zakaz, będzie można wymierzyć Twojej agencji grzywnę od 2 000 zł do nawet 60 000 zł.W
Czy to koniec umów B2b?
Jeżeli dotarłeś do tego miejsca, to pewnie zauważyłeś, że internetowe nagłówki w rodzaju „koniec umów B2B” albo „PIP zakaże współpracy z podwykonawcami” są mocno przesadzone.
Nie oznacza to jednak, że nie ma powodów do obaw.
Wręcz przeciwnie.
Reforma Państwowej Inspekcji Pracy znacząco zmienia układ sił pomiędzy agencjami a organem kontrolnym.
Do tej pory o tym, czy umowa B2B była w rzeczywistości stosunkiem pracy, rozstrzygał sąd po przeprowadzeniu pełnego postępowania dowodowego.
O ile w ogóle do tego dochodziło, bo jak wspomniałem takie sprawy należały do absolutnych rzadkości.
Teraz pierwszy ruch wykona inspektor, a to Twojej agencji przypadnie niewątpliwy „zaszczyt” podważenia jego decyzji.
Czy oznacza to, że powinieneś natychmiast rozwiązać wszystkie umowy B2B i zatrudnić wszystkich na etat?
Moim zdaniem jest za wcześnie, aby oceniać skutki tej reformy i…podejmować drastyczne kroki.
Bardzo wiele będzie zależeć od sądów. Właściwie to wszystko.
To właśnie sądy pracy, a nie Inspekcja Pracy, będą mieć ostatnie słowo w kwestii co jest „ukrytym stosunkiem pracy”.
Brak czasu na czytanie?
Potrzebujesz sprawdzonego wzoru umowy?
Zobacz także:
- Zatrudnienie współpracownika b2b. – Agencja reklamowa i jej współpracownik b2b powinni uregulować swoje prawne relacje z pomocą działającej w sposób automatyczny umowy ramowej.
- Zakaz konkurencji w umowie b2b ze współpracownikiem. – zakaz konkurencji w umowie b2b nie ma nic wspólnego z zakazem konkurencji określonym w kodeksie pracy. Nawet nazwa nie do końca jest właściwa.




{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }