fbpx

Bartosz Gajek

adwokat

Jako adwokat pomagam kreatywnym rozwiązać problemy z jakimi borykają się ich agencje marketingowe. Przeczytasz tutaj jak uniknąć błędów popełnianych w Twojej branży – tych najczęstszych i… tych najbardziej kosztowych. Podpowiem Ci jak umowy mogą chronić efekty Twojej pracy i jak zadbać o to, żeby zawsze działały na Twoją korzyść. Wreszcie poradzę Ci jak porozumieć się z trudnym klientem (TYM który spędza Ci sen z powiek), a gdy wszystko inne zawiedzie – jak skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem...
[Więcej >>>]

Sklep z umowami

LinkedIN

Content marketing w mediach społecznościowych od strony prawnej często nastręcza różne trudności. Żeby nie być gołosłownym: „Portale społecznościowe w coraz większym stopniu wpływają na nasze życie i funkcjonowanie, dlatego ich działalność wymaga uporządkowania. Chodzi np. o takie kwestie, jak to, kto jest właścicielem treści i danych opublikowanych np. na Facebooku: ja czy FB, a także […]

Powiedzenie „cudze chwalicie swego nie znacie” nie sprawdza się w umowach B2B. Tutaj każda ze stron zachwala swój wzorzec umowy, a cudzego najchętniej nie oglądałaby na oczy. Zapewne nie raz zdarzyło Ci się już, że chcąc nie chcąc musiałeś pracować na projekcie umowy przesłanej przez klienta. Gdy agencja reklamowa przesyłami mi taki wzór umowy B2B […]

Ofertowanie ma w sobie coś z magii. To właśnie na tym etapie Twój klient tak naprawdę zrozumie co Twoja agencja reklamowa może zrobić dla jego biznesu. I zapragnie TO mieć. Przygotowanie dobrej oferty, jej skuteczna prezentacja i usłyszenie w odpowiedzi sakramentalnego „TAK” potrafi sprawić olbrzymią satysfakcję. Tylko, że oczarowany Twoją agencją klient musi jeszcze podpisać […]

Umowy bywają złudne. Z jednej strony potrafią dać fałszywe poczucie bezpieczeństwa (mam umowę więc nic mi nie grozi!). Z drugiej zaś ich brak może wydawać się katastrofą (nie dostanę pieniędzy, bo nie mamy podpisanej umowy!). A prawda, quite shockingly 😉, leży gdzieś po środku. Jak Twoja agencja interaktywna nie podpisała umowy to stosuje się po […]

Zdarza mi się, że klient przesyła mi umowę i chcąc ewidentnie pożegnać się z drugą stroną pisze: „proszę poszukać czy nie ma w tej umowie jakiegoś błędu” Dopatruję się wtedy przypisywania prawnikom wiedzy tajemnej, dzięki której można popatrzeć na umowę, zrobić „czary-mary” i nagle (albo jak w komiksach „WTEM!”) umowa staje się nieważna, a wszystkie […]