adwokat Bartosz Gajek

⛑️ główny ratownik

Jako adwokat pomagam kreatywnym rozwiązać problemy z jakimi borykają się ich agencje marketingowe. Przeczytasz tutaj jak uniknąć błędów popełnianych w Twojej branży – tych najczęstszych i… tych najbardziej kosztowych. Podpowiem Ci jak umowy mogą chronić efekty Twojej pracy i jak zadbać o to, żeby zawsze działały na Twoją korzyść. Wreszcie poradzę Ci jak porozumieć się z trudnym klientem (TYM który spędza Ci sen z powiek), a gdy wszystko inne zawiedzie – jak skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem...
[Więcej >>>]

Umów bezpłatną konsultację

Sklep z umowami

Spory i windykacja

Ryzyko przegrania sprawy jest żelaznym punktem mojej rozmowy z klientami. Bo to zawsze istnieje. Gdy jednak padnie pytanie „jaka jest szansa na wygranie sprawy/przegranie sprawy” opowiadam anegdotkę o psie prawnika. Nie znasz jej? 😁 Było to tak: Do pewnego prawnika przyszedł nieznajomy i pokazał mu poszarpane spodnie. „Pana pies mnie pogryzł. Proszę zapłacić mi za […]

Pewnie wielokrotnie słyszałeś zapewnienia pewnych klientów o gotowości/woli/chęci* (niepotrzebne skreślić) zapłaty zaległej faktury. Nie jest jednak wiedzą powszechną, że takie „obiecanki cacanki” posiadają swoje konsekwencje. W świetle prawa deklaracja zapłaty to  uznanie roszczenia.  Dlaczego warto się upominać o swoje Niezapłacona faktura, czyli Twoja droga przez gospodarczą mękę, zapewne zaczyna się tak: Najpierw stoicki spokój. Klient jest […]

Zawsze jak ognia unikam pchania klientów w objęcia Temidy. Otóż Temida ma to do siebie, że raczej oszczędnie gospodaruje sukcesem a za to nad wyraz szczodrze obdziela wszystkich lekcjami pokory. Tak, piszę właśnie o sądzie. Metafora taka 😉. Przegranie sprawy w sądzie to nie tylko nerwy i nieodzyskane pieniądze. To niestety także dodatkowe koszty. Na […]

Miałem ostatnio okazję uczestniczyć w bardzo wystawnej uroczystości. Może nie tak wystawnej jak ta, gdzie narodził się ten blog, ale równie … podniosłej. Zdradzę Ci, że mam taką małą zasadę. Maluteńką. Otóż jak ognia unikam na imprezach mówić o tym czym się zajmuję. Dlaczego? Otóż zbyt często trafiałem na osobę, która akurat chciała mnie „tylko […]

Gdyby istniał prawniczy odpowiednik siedmiu grzechów głównych to zapewne „kara umowna za brak zapłaty” by się tam znalazła. Z jakiegoś powodu ta klauzula-potworek prześladuje mnie w miarę regularnie i spotykamy się średnio raz na 2-3 lata. Wrzesień 2018 był tym miesiącem kiedy znów w edytowanej umowie wypatrzyłem klauzulę kary umownej za nieterminowo opłaconą fakturę. I […]