adwokat Bartosz Gajek

⛑️ główny ratownik

Jako adwokat pomagam kreatywnym rozwiązać problemy z jakimi borykają się ich agencje marketingowe. Przeczytasz tutaj jak uniknąć błędów popełnianych w Twojej branży – tych najczęstszych i… tych najbardziej kosztowych. Podpowiem Ci jak umowy mogą chronić efekty Twojej pracy i jak zadbać o to, żeby zawsze działały na Twoją korzyść. Wreszcie poradzę Ci jak porozumieć się z trudnym klientem (TYM który spędza Ci sen z powiek), a gdy wszystko inne zawiedzie – jak skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem...
[Więcej >>>]

Umów bezpłatną konsultację

Sklep z umowami

wykorzystywanie ai przez agencjęKilka tygodni temu zadzwonił do mnie właściciel agencji, która właśnie zakończyła duży projekt brandingowy dla klienta z sektora medycznego.

Wszystko poszło zgodnie z planem – prezentacja, akceptacja, faktura.

Tyle że niedługo później klient odezwał się z pytaniem: „Czy ta nazwa została na pewno wymyślona przez Was, czy pomogła Wam jakaś sztuczna inteligencja?”.

W przypływie niewytłumaczalnej szczerości (powodowanej najpewniej nieskrywanym entuzjazmem dla nowych technologii) pracownik agencji postanowił się podzielić z klientem informacjami na temat WSZYSTKICH przypadków wykorzystania AI przy realizacji jego projektu.

No i się zaczęło…

Bo nawet jeśli agencja nie zrobiła nic złego – korzystała przecież tylko z narzędzia, które usprawnia pracę – to nagle pojawiła się masa pytań i wątpliwości.

Czy trzeba było klienta o TYM (korzystaniu z AI) uprzedzić? Czy można przenieść prawa autorskie do efektów pracy AI? Co w razie roszczeń?

Ten wpis jest o moim spojrzeniu na wykorzystywanie ai przez agencję. Zarówno od strony prawnej i praktycznej.

O tym, co mówi (i czego nie mówi) polskie prawo, a także o tym, co można uregulować umową. I jak nie wpaść w kłopoty, robiąc coś, co dla wielu stało się już codzienną praktyką.

Czytaj dalej >>>

zerwanie umowy z agencją marketingową reklamową wynagrodzenie„Zerwanie umowy z agencją” to mój bzik.

Każdy prawnik ma takiego SWOJEGO „bzika”.

To takie branżowe faux pas, „małe coś” co nas nadzwyczajne irytuje, rozsierdza nawet.

Przykład? Kolega po fachu toczy z ust pianę kiedy w mediach nie rozróżnia się „odrzucenia apelacji” od „oddalenia apelacji”.

I mogę mu mówić: wyluzuj, to tylko wiadomości.

Nie, będzie wygrażał pięścią redaktorowi na ekranie telewizora i złorzeczył jeszcze dobre 20 minut.

Moja małżonka z kolei zawsze obrusza się gdy słyszy o „urlopie tacierzyńskim”.

Ja? Mnie to nie rusza, no chyba że usłyszę o …..zerwaniu umowy z agencją. 

Czytaj dalej >>>

Miało być o promptach, ale zacznę od słoni 😃.

Dobrych kilka lat temu miałem przyjemność odwiedzić sanktuarium dla słoni na Phuket w Tajlandii.

Zdjęcie, które widzisz po prawej wykonałem osobiście.

Pomyślisz pewnie, że jeżeli ten obraz namalował przedszkolak to wygląda całkiem spoko.

A jeżeli ja go „popełniłem”, to…nie ma się czym chwalić 😁

Tyle, że ten obraz „od zera” stworzył…słoń! 🐘 🐘 🐘

Czytaj dalej >>>

wzór umowy agencji reklamowej sfromułowanie treści umowy interpretacjaW dniu dzisiejszym kończymy serię „7 ważnych postanowień, o których musisz pamiętać”.

Chciałem Ci przekazać przede wszystkim, że solidny fundament umowy to nie prawnicze sztuczki pisane drobnym druczkiem, ale proste klauzule które zwyczajnie warto znać i ująć w kontakcie.

Dotychczas pisałem o:

  1. Zastrzeżenie właściwości prawa polskiego (klauzula wyboru prawa)
  2. Zastrzeżenie właściwości sądu (klauzula wyboru sądu)
  3. Uchylenie wszelkich wcześniejszych uzgodnień (klauzula integralności pisemnej umowy)
  4. Forma pisemna pod rygorem nieważności (klauzula nieważności zmian bez zachowania formy pisemnej)
  5. Fikcja prawna odbioru dzieła
  6. Przejście autorskich praw majątkowych z chwilą zapłaty (klauzula zastrzeżenia prawa własności)

Być może zastanawiasz się co będzie ostatnim postanowieniem. Zazwyczaj na koniec zostawia się coś ekstra, coś co pozwoli zakończyć „na wysoką nutę”. Jakie więc to postanowienie mogłoby przebić dotychczas zaprezentowane i przenieść Twoją umowę na wyższy poziom w duchu zasady Pareta?.

Pamiętasz jak na początku napisałem, że umowa jest dla sądu, a nie dla Ciebie i klienta?

Czytaj dalej >>>

Reklama aptekiEdit: Jeszcze dobrze tego nie napisałem, a już idą zmiany. Zakaz reklamy aptek do likwidacji: https://biznes.pap.pl/wiadomosci/firmy/tsue-orzekl-ze-zakaz-reklamy-aptek-w-polsce-sprzeczny-z-prawem-unii-europejskiej

Wszystko zaczęło się od telefonu. Po drugiej stronie – właściciel popularnego portalu lifestyle’owego. Chciał opublikować artykuł o naturalnych kosmetykach. Tekst był gotowy, grafiki wgrane, a linki do apteki internetowej – już „w blokach startowych”.

I właśnie te linki przyprawiały autora artykułu o ból głowy.

– Panie Mecenasie, czy to może być uznane za reklamę apteki? – zapytał z niepokojem.

To nie pierwszy raz, gdy ktoś z branży marketingowej dzwoni do mnie z takim pytaniem. Granica między informacją a reklamą apteki jest zaskakująco cienka.

Właściwie to ciężko mówić o jakiejś granicy: wszystko co nie jest „suchą” informacją jest uważane za reklamę.

No a w tym konkretnym przypadku?

Artykuł miał charakter sponsorowany. To raz.

A apteka była wskazana jako miejsce zakupu kosmetyków. To dwa.

Sytuacja wyglądała więc na klasyczny przypadek reklamy pośredniej, czyli takiej, która nie mówi wprost „kup teraz”, ale… subtelnie zachęca do skorzystania z oferty…konkretnej apteki.

Dalszy los tego artykułu – i jego autora – zależał odpowiedzi na jedno zasadnicze pytanie: czym w świetle prawa jest „reklama apteki”?

Czytaj dalej >>>