fbpx

Bartosz Gajek

adwokat

Jako adwokat pomagam kreatywnym rozwiązać problemy z jakimi borykają się ich agencje marketingowe. Przeczytasz tutaj jak uniknąć błędów popełnianych w Twojej branży – tych najczęstszych i… tych najbardziej kosztowych. Podpowiem Ci jak umowy mogą chronić efekty Twojej pracy i jak zadbać o to, żeby zawsze działały na Twoją korzyść. Wreszcie poradzę Ci jak porozumieć się z trudnym klientem (TYM który spędza Ci sen z powiek), a gdy wszystko inne zawiedzie – jak skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem...
[Więcej >>>]

Zacznij tutaj

Drzewko mandarynkowe, branża kreatywna i 100 wpisów

Bartosz Gajek31 grudnia 2018Komentarze (0)

na ratunek kreatywnymAż trudno w to uwierzyć, ale 2018 rok ma się już ku końcowi 😀.

Właściwie to już dziś!

Dlatego to najlepszy moment na refleksję, podsumowania i przemyślenia.

Zaczęło się od prezentu

Jak pisałem tutaj z tzw. branżą kreatywną miałem już do czynienia kilka lat temu.
Nasze drogi jednak się rozeszły i prócz pojedynczych zleceń raczej nie zapowiadało się na mój  come back w iście hollywoodzkim stylu.

Za nim jednak udałem się na pamiętne wesele (to na którym zostało rzucone ziarno po ten blog) najpierw trafiała do mnie przesyłka.

Po prostu pewnego mroźnego, styczniowego poranka do mojej kancelarii zawitał kurier z całkiem pokaźnych gabarytów przesyłką. Mamrocząc do siebie “niczego nie zamawiałem …” niechlujnie podpisałem pokwitowanie odbioru.
Pan kurier uprzejmie pokwitał głową i zniknął za zakrętem, a ja zostałem sam na sam z TĄ przesyłką.

Oczywiście nie mogłem się powstrzymać i przesyłkę od razy otworzyłem 😃. W środku było….

Drzewko!

Nie byle jakie, bo mandarynka.

No i życzenia noworoczne.

Nadawca? Wiem tylko, że “jakaś” agencja reklamowa, bo w swoim mało roztropnym zwyczaju list przewozowy od razu upchnąłem w niszczarkę (no bo…RODO, chociaż jeszcze go nie było..).

Ewidentna pomyłka, ale nie było jak jej odkręcić.

Drzewko zostało ze mną w biurze.

Świetna specjalizacja

W tym też okresie mejlowałem (jest takie słowo?) z Rafałem Chmielewskim, który jest ojcem chrzestnym blogów prawniczych.

Chciałem założyć bloga i pisać, pisać.. Chęci nie brakowało, ale wena bywa kapryśna.

Po kilku dniach “brainstormingu” nadal nie miałem solidnego pomysłu, aż w końcu mój wzrok utkwił … na stojącej obok biurka mandarynce.

I przypomniały mi się stare sprawy, które zacząłem miło wspominać.

“O! To jest to!” pomyślałem.

I duszą na ramieniu napisałem e-maila do Pana Rafała.

I po kilku chwilach dostałem odpowiedź, która otworzyła “nowy-stary” rozdział w mojej praktyce zawodowej 😁.

Potem było jeszcze szkolenie w Krakowie, obowiązkowa dedykacja w moim egzemplarzu “Pamiętnika Adwokata” i blog ruszył!

 

Ten pierwszy

Pierwszy wpis na blogu napisałem w dniu 13 lutego 2018 r.

I chociaż od samego pisało mi się świetnie (np: dogorywając przed laptopem o 22:00) to jednak wypatrywałem gdzieś na horyzoncie klienta.

Takiego który przeczyta mojego bloga i będzie chciał skorzystać z moich usług.

Ten pierwszy “blogowy” klient miał być potwierdzeniem tego, że TO wszystko ma sens 😁.

Wiedziałem, że łatwo nie będzie.

Nie jestem jednak typem typa, który szybko się zniechęca. Staram się przeć do przodu.

Ale lubię sobie też czasem ponarzekać.

Można powiedzieć, że “prę do przodu narzekając sobie pod nosem”.

Paskudna cecha, ale przynajmniej nie narażam się na krytykę z gatunku “przestań narzekać i wreszcie coś zrób”

Tymczasem pierwszy klient “blogowy” pojawił się już…w kwietniu.

I chociaż w kwietniu 2018 r. jako prawnik pracowałem już 12 lat, a swoją kancelarię prowadziłem 5 lat..

I zajmowałem się już setkami spraw dla dziesiątków klientów..

To przyznam się bez bicia, że cieszyłem się na to spotkanie BARDZIEJ niż, gdy składałem ślubowanie adwokackie 😁.

To spotkanie dało mi taki przysłowiowy wiatr w żagle, że podjąłem..

90-cio dniowe wyzwanie w… 33 dni

Niedługo potem natrafiłem na bardzo ciekawy kanał Milesa Becklera, który swoim odbiorcom rzucił 90-cio dniowe wyzwanie.

Chodziło o tworzenie treści przez 90 dni. Pisanie, nagrywanie filmów na youtube lub podcastowanie.

Pomyślałem, że to świetna okazja żeby…zrobić te trzy rzeczy jednocześnie.

Mój blog dopiero co raczkował.

Na samą myśl o nagrywaniu czegokolwiek przechodziły mnie dreszcze.

A o podcastingu nie miałem zielonego pojęcia.

Zatem wystarczyło po prostu…ZACZĄĆ.

Oczywiście wewnętrzny opór był ogromny. A tysiące wymówek wydatnie mnie wspierały w dążeniu do dalszego unikania nagrywania czegokolwiek.

Aż pewnego sierpniowego dnia zatrzymałem samochód w okolicy mojej kancelarii, wyciągnąłem telefon i powiedziałem do siebie:

“nagram teraz film do tekstu o liście adwokackim i opublikuję go bez względu na to  jak wyjdzie”

Tak też zrobiłem😜.

W ten sposób podjąłem wyzwanie w czasie, którego każdego dnia publikowałem jeden wpis, film i podcast.

Czyli 90 dni udało się “zrobić” w 33 😅.

A wyglądało to tak (easter egg: TO drzewko mandarynkowe zawsze wspierało mnie w tle):

Blog “Na Ratunek Kreatywnym” od kuchni

Zobaczmy jeszcze “pod maskę” bloga czyli co czai się w jego silniku.

Najpopularniejsze wpisy czyli “Top Ten” przedstawiają się następująco:

Temat związany z NDA był absolutnym hitem tego roku 😀. Dlatego solennie zapewniam, że do tego zagadnienia jeszcze wrócę w 2019 r.

Wpis “Niekończące się poprawki” okazał się być czarnym koniem wyścigu, gdyż pewnego dnia po prostu “eksplodował” na Facebooku. Niestety nie wiem gdzie, ani dlaczego, ale miejsce w “Top Ten” zasłużone”.

Zaskoczeniem była również liczba odwiedzin na zakładce “O mnie”. No, ale Pan Rafał Chmielewski zawsze powtarzał, że blog prawniczy bez “o mnie” to nie blog…

Co do liczby odwiedzin to był skromny, ale stały wzrost 💪🏻.

 

Miłym, świątecznym akcentem było pokonanie magicznej bariery 1000 odwiedzin.

Tutaj czułem trochę “szklany sufit”, a jednak rzutem na taśmę się udało 😀.

 

Dziękuję Ci za czas jaki poświęciłeś na czytanie mojego bloga.

Mam nadzieję, że chociaż trochę przyszedłem Ci na ratunek 😁.

Do zobaczenia w 2019!

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez GAJEK PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI SPÓŁKA PARTNERSKA Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest GAJEK PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI SPÓŁKA PARTNERSKA z siedzibą w Krakowie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem bartosz@gajekpartnerzy.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: