fbpx

Bartosz Gajek

adwokat

Jako adwokat pomagam kreatywnym rozwiązać problemy z jakimi borykają się ich agencje marketingowe. Przeczytasz tutaj jak uniknąć błędów popełnianych w Twojej branży – tych najczęstszych i… tych najbardziej kosztowych. Podpowiem Ci jak umowy mogą chronić efekty Twojej pracy i jak zadbać o to, żeby zawsze działały na Twoją korzyść. Wreszcie poradzę Ci jak porozumieć się z trudnym klientem (TYM który spędza Ci sen z powiek), a gdy wszystko inne zawiedzie – jak skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem...
[Więcej >>>]

Zacznij tutaj

Klienci

Każdy kto prowadzi własny biznes prędzej czy później musi zmierzyć się z niezadowolonym klientem. Możesz to nazwać “zgłoszeniem wad” lub “reklamacją”, ale na koniec chodzi o to samo: ktoś ma zastrzeżenia do Twojej pracy. I przysłowiowe “pół biedy” kiedy klient ma rację. Wtedy możesz uderzyć się w pierś, szybko wykonać poprawki i być może jeszcze […]

Myślę, że jeżeli spędziłeś na moim blogu więcej niż 5 minut to wiesz, że gorąco zachęcam do korzystania z umów. Ba, nawet wpisałem to w mój mission statement: “Podpowiem Ci jak umowy mogą chronić efekty Twojej pracy i jak zadbać o to, żeby zawsze działały na Twoją korzyść” Żeby Ci to ułatwić przygotowałem obszerny wzór […]

Pewnie wielokrotnie słyszałeś zapewnienia pewnych klientów o gotowości/woli/chęci* (niepotrzebne skreślić) zapłaty zaległej faktury. Nie jest jednak wiedzą powszechną, że takie “obiecanki cacanki” posiadają swoje konsekwencje. W świetle prawa deklaracja zapłaty to  uznanie roszczenia.  Dlaczego warto się upominać o swoje Niezapłacona faktura, czyli Twoja droga przez gospodarczą mękę, zapewne zaczyna się tak: Najpierw stoicki spokój. Klient jest […]

Nagabywanie w (nieuczciwej)reklamie

Bartosz Gajek24 listopada 2018Komentarze (0)

Jednym z reklamowych grzechów głównych jest nagabywanie. Samo słowo “nagabywanie” sprawia, że przechodzą mnie ciarki. I to z dwóch powodów. Po pierwsze to słowo jest takie przaśne. Zupełnie z innej epoki. To tak jak gdyby nadal używać “naręcza” jako jednostki miary. “Po proszę dwa naręcza kiełbasy. Grilla robię” A pod drugie ludzie naprawdę nie rozumieją, co […]

Miałem ostatnio okazję uczestniczyć w bardzo wystawnej uroczystości. Może nie tak wystawnej jak ta, gdzie narodził się ten blog, ale równie … podniosłej. Zdradzę Ci, że mam taką małą zasadę. Maluteńką. Otóż jak ognia unikam na imprezach mówić o tym czym się zajmuję. Dlaczego? Otóż zbyt często trafiałem na osobę, która akurat chciała mnie “tylko […]