fbpx

Bartosz Gajek

adwokat

Jako adwokat pomagam kreatywnym rozwiązać problemy z jakimi borykają się ich agencje marketingowe. Przeczytasz tutaj jak uniknąć błędów popełnianych w Twojej branży – tych najczęstszych i… tych najbardziej kosztowych. Podpowiem Ci jak umowy mogą chronić efekty Twojej pracy i jak zadbać o to, żeby zawsze działały na Twoją korzyść. Wreszcie poradzę Ci jak porozumieć się z trudnym klientem (TYM który spędza Ci sen z powiek), a gdy wszystko inne zawiedzie – jak skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem...
[Więcej >>>]

Sklep z umowami

Październik 2020

Wspólnie z Panią Julitą Dąbrowską, specjalistką z zakresu employer brandingu, miałem okazję przeprowadzić rozmowę na tematy “okołopracownicze”. Rozmawialiśmy o sprawach, o których wielokrotnie już pisałem na blogu, ale warto było je sobie odświeżyć. Po pierwsze pracownicze prawa autorskie to nie przelewki. Nie wystarczy, że pracownik w potocznym rozumieniu “napisze coś w pracy” żeby pracodawca od […]

Na nowymarketing.pl pojawił się mój nowy artykuł …o nowym prawie marketingu. Zdecydowanie dużo tych nowości 😉. Wspomnianą nowinką w regulacjach marketingu bezpośredniego będzie uchylenie starej ustawy o prawie telekomunikacyjnym, która swoją “służbę” pełniła nieprzerwanie od 2004 roku. Co ją zastąpi? Nowe prawo komunikacji elektronicznej! Zmiany, jak to zazwyczaj u nas bywa, wymusiła konieczność dostosowania polskiego […]

  View this post on Instagram   A post shared by Bartosz Gajek (@gajekbartosz) on Oct 8, 2020 at 10:22pm PDT   Jeżeli prowadzisz swoją agencję to z umowami o zachowanie poufności z pewnością masz do czynienia regularnie. Jak sobie z nimi poradzić? Otóż jest taki gość, co „zjadł” przysłowiowe „zęby” na tym temacie i […]

Na zaprzyjaźnionym blogu agencji Setugo właśnie pojawił się mój gościnny wpis. Chciałem napisać coś o prawnych aspektach copywritingu, który w rzeczywistości jest formą … ghostwritingu. Wpis jednak mocno zszedł na tematy związane z … parasolkami 😁. Czy wiedziałeś, że starożytni Rzymianie nazywali je “umbraculum” ? Udało mi się jednak nieco “zahaczyć” o autorskie prawa osobiste. […]